REKLAMA

DEMOGRAFIABlisko 22 tys. porodów mniej. Dane NFZ nie pozostawiają złudzeń

2025-03-26 07:35
publikacja
2025-03-26 07:35

Z danych NFZ wynika, że w 2024 r. odbyło się o blisko 22 tys. mniej porodów niż w 2023 r. To spadek o 8 proc. Wzrosła w tym czasie liczba porodów w znieczuleniu i ich odsetek – z blisko 18 proc. w 2023 r. do prawie 23 proc. w 2024 r.

Blisko 22 tys. porodów mniej. Dane NFZ nie pozostawiają złudzeń
Blisko 22 tys. porodów mniej. Dane NFZ nie pozostawiają złudzeń
/ Shutterstock

PAP przeanalizowała całościowe dane Narodowego Funduszu Zdrowia za 2024 r. dotyczące porodów i opieki okołoporodowej w szpitalach dostępne na rządowym portalu E-zdrowie.

Wynika z nich, że w 2024 r. było 244 tys. 411 porodów, czyli o 21 tys. 976 (ponad 8,2 proc.) mniej niż w 2023 r. Drogami natury odbyło się 127 tys. 442 porody, a w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym – 28 tys. 964 (blisko 22,7 proc.). Cesarskich cięć było 116 tys. 969, czyli 47,8 proc.

Z kolei w 2023 r. było 266 tys. 387 porodów; drogami natury - 138 tys. 82, a w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym – 24 tys. 719. (blisko 17,9 proc.) Cesarskich cięć wykonano 128 tys. 305. (48,2 proc. wszystkich porodów).

Liczba porodów spada od lat: w 2017 r. było 393 tys., w 2019 – 366 tys., w 2023 r. – ponad 266 tys., a w 2024 r. – ponad 244 tys. Zmniejsza się liczba szpitali, w których odebrano porody. Według Ministerstwa Zdrowia w 2017 r. było ich 397, a w 2023 r. – 332.

Z danych z regionów wynika, że mimo spadku urodzeń są szpitale, w których liczba porodów rośnie. Tak było w 2024 r. w szpitalach specjalistycznych w woj. łódzkim.

W Łodzi najwięcej porodów od kilku lat przyjmują medycy w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP). Rzeczniczka łódzkiego NFZ Anna Leder powiedziała PAP, że to jedna z dwóch porodówek w całym regionie, w której liczba porodów w ubiegłym roku wzrosła. W ICZMP odebrano wtedy 3611 porodów, czyli o 137 więcej niż w 2023 r. Drugi z ośrodków to Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego (CSK UMED) – 1001 porodów w 2024 r., czyli o 99 więcej. Obie placówki są na najwyższym, III stopniu referencyjności (CSK UMED od października 2024 r.), co oznacza, że są przygotowane do przyjmowania pacjentek z najtrudniejszymi ciążami powikłanymi.

W woj. łódzkim w dwóch ostatnich latach liczba urodzeń spadła o 19 proc. W 2022 r. było 18 tys. urodzeń, a w 2024 r. – 14,5 tys. Leder dodała, że w Łodzi w 2024 r. odbyły się 8 tys. 542 porody, czyli o 482 mniej niż rok wcześniej i o 1445 mniej niż w roku 2022.

W woj. łódzkim (podobnie jak całym kraju) udział porodów w znieczuleniu wzrósł przy spadającej liczbie urodzeń. W 2024 r. prawie połowa kobiet (49 proc.) urodziła drogami natury ze znieczuleniem, a w 2023 r. – 38 proc. Leder powiedziała, że w całym regionie w 2024 r. było to 2 tys. 180 pacjentek, z których 2 tys. 100 rodziło w stolicy województwa.

Od lipca 2024 r. NFZ korzystniej rozlicza szpitale, które zapewnią znieczulenie zewnątrzoponowe lub (w uzasadnionych przypadkach) znieczulenie podpajęczynówkowe przy co najmniej 10 proc. wszystkich porodów naturalnych (kolejne progi to 20 proc. i 35 proc.). Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zdecydowała się na premie finansowe dla szpitali w związku z dużymi nierównościami w regionach w dostępie kobiet do tego refundowanego świadczenia. Ponadto Polska odbiega od średniej europejskiej, która wynosi ok. 40 proc. znieczuleń w porodach naturalnych.

Na portalu E-zdrowie poinformowano, że w związku ze zmianami w rozliczeniach ze szpitalami do statystyk dotyczących udziału znieczuleń wliczane są nie tylko znieczulenia zewnątrzoponowe, ale również podpajęczynówkowe.

Zmiany demograficzne, czyli spadająca liczba urodzeń i starzejące się społeczeństwo, to jeden z argumentów za reformą szpitalnictwa, którą planuje przeprowadzić resort zdrowia.

Projekt przyjęty w ubiegłym tygodniu przez Stały Komitet Rady Ministrów zakłada możliwość elastycznego przekształcania oddziałów szpitalnych, łączenia szpitali przez samorządy i plany naprawcze dla zadłużonych placówek. Proponowane zmiany ujęto projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna powtarza, że szpitale mają być "szyte na miarę" i odpowiadać lokalnym potrzebom.

Katarzyna Nocuń, Agnieszka Grzelak-Michałowska (PAP)

kno/ agm/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (18)

dodaj komentarz
devroo
Kiedy ma się już trochę pieniędzy i oleju w głowie, można robić tyle fajnych rzeczy w życiu. Kto by chciał się zakuwać na dziesięciolecia w kierat? Pieluchy, szkoła, studia, te wieczne fochy, niezadowolenie ze wszystkiego co się im daje a na starość często kompletna niewdzięczność.
I po co to mielibyśmy ryzykować takim spapraniem
Kiedy ma się już trochę pieniędzy i oleju w głowie, można robić tyle fajnych rzeczy w życiu. Kto by chciał się zakuwać na dziesięciolecia w kierat? Pieluchy, szkoła, studia, te wieczne fochy, niezadowolenie ze wszystkiego co się im daje a na starość często kompletna niewdzięczność.
I po co to mielibyśmy ryzykować takim spapraniem sobie życia? Żeby nasze dzieci tyrały w przyszłości na dzieci dzisiejszej partyjno-kolesiowskiej nomenklatury? Niech wam patusy dzieci narobią skoro tak hojnie ich opłacacie. Ludzie głosują nogami - a w tym przypadku zagłosowali siurkami zawiązanymi na supeł.
franek_bez_franka2
Za brak spadkobierców połowa emerytury i praca o 5 lat dłużej.
tomitomi
nie ma komu robić - wszyscy poszli w Kamasze !
hgcz2019
Konsekwencje dalszego wzrostu cen nieruchomości
tomkooo
to jest imo mniej wazny czynnik, za prl ludzie mieszkali w kawalerkach po 7 osob... tu winne sa zmiany spoleczne, tego nie da sie odwrocic zarzucajac kasa albo tanimi mieszkaniami.
kobiety maja sie uczyc, robic kariery, jezdzic po swiecie, konsumowac - dokladnie to robia
pareto odpowiada tomkooo
Dokładnie tak. Wystarczy sprawdzić wyniki badań. Z badania CBOS „Postawy prokreacyjne kobiet” wynika, że tylko 32% polek w wieku 18-45 lat w ogóle myśli o potomstwie. Dla porównania aż 73% mężczyzn w wieku 18-35 chce mieć przynajmniej jedno dziecko. To jest przepaść.

Zgodnie z innym badaniem CBOS, tylko 18% z tych, którzy
Dokładnie tak. Wystarczy sprawdzić wyniki badań. Z badania CBOS „Postawy prokreacyjne kobiet” wynika, że tylko 32% polek w wieku 18-45 lat w ogóle myśli o potomstwie. Dla porównania aż 73% mężczyzn w wieku 18-35 chce mieć przynajmniej jedno dziecko. To jest przepaść.

Zgodnie z innym badaniem CBOS, tylko 18% z tych, którzy nie chcą dzieci, wskazuje na sytuację materialną (koszty utrzymania, mieszkanie, itp.). Natomiast 65% deklaruje "sytuację osobistą" jako powód. Czyli nie chce, bo nie.
samsza
Bezdzietne kobiety czekają na wiek emerytalny nie dyskryminujący, co najmniej 65 lat.
tomkooo
a ja sie pytam czemu dzieciaci faceci pracuja dluzej niz kobiety, jak rozumiem nie zajmuja sie w ogole dziecmi?
prawdziwynierobot odpowiada tomkooo
facetom jest za dobrze na tym świecie i trzeba im dopiec
doji
Nie ma się czym przejmować, przecież "nasi" politycy w senacie ostatnio przegłosowali, że jedna grupa zawodowa będzie przechodzić na emerytury w wieku 40/45 lat, także bonanza z czasów PiS trwa w najlepsze!

Powiązane: Zdrowie kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki