REKLAMA

Błaszczak: Wojsko będzie pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze

2022-08-11 15:04, akt.2022-08-11 18:23
publikacja
2022-08-11 15:04
aktualizacja
2022-08-11 18:23
Błaszczak: Wojsko będzie pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze
Błaszczak: Wojsko będzie pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze
fot. Kacper Kowalski / / FORUM

Terytorialsi i wojska operacyjne będą pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze - poinformował w czwartek wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Szef MON poinformował na Twitterze, że żołnierze zostaną skierowani w rejon Odry. "Terytorialsi i wojska operacyjne będą pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń na rzece" - napisał Błaszczak. "Będą także w gotowości do realizacji innych zadań" - dodał.

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół. Śnięte ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton. Jak zapewniono, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca.

W czwartek fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren woj. zachodniopomorskiego. Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze z zawiadomienia WIOŚ we Wrocławiu zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

W czwartek WIOŚ we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu i że "we wszystkich badanych próbkach zaczynając od dnia 28 lipca mikroskopowa analiza biologiczna wykazała występowanie typowych organizmów dla rzeki Odry".

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

50 pytań i odpowiedzi. Poradnik (nie tylko) dla początkujących

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

Czy obligacje detaliczne są bezpieczne? Czy chronią przed inflacją? Odpowiadamy na 50 najczęstszych i najważniejszych pytań o propozycję Skarbu Państwa dla oszczędzających. Pobierz e-book bezpłatnie lub kup za 20 zł.
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Woda w Odrze skażona? Wędkarze alarmują o katastrofie ekologicznej

Na lubuskim odcinku Odry pojawiło się dużo śniętych ryb. Pierwsze informacje o masowym ich śnięciu w tej rzece zaczęły pojawiać się pod koniec lipca br. i dotyczyły woj. dolnośląskiego, m.in. rejonu śluzy w Oławie. Wędkarze mówią o katastrofie ekologicznej, która przetrzebi pogłowie ryb w tej rzece na wiele lat. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie śniętych ryb w Odrze

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Zielonej Górze poinformował w środę, że w lipcu br. doszło do znacznego śnięcia ryb w górnym biegu rzeki, poza terenem woj. lubuskiego. Od tej pory pojedyncze martwe ryby pojawiają się na kolejnych odcinkach rzeki. Na początku miesiąca w okolicach Wrocławia, a w ostatnich dniach także na lubuskim odcinku.

Wcześniej WIOŚ informował, że "chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych". "W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,- trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry)" – wskazał WIOŚ.

Według inspektorów, zanieczyszczenie wody oraz śnięte ryby w Odrze występowały od jazu Lipki, co wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach Odry (przed granicą województwa dolnośląskiego). Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w Oławie. Obecność martwych ryb zgłoszono również na dalszych odcinkach Odry - np. Gajkowie, Kamieńcu Wrocławskim – podał WIOŚ.

Dodatkowe badania wody w Szczecinie na kąpielisku Dziewoklicz

W związku z zagrożeniem związanym z zanieczyszczeniem chemikaliami Odry, na Dziewokliczu sanepid przeprowadza dodatkowe badania – poinformował w czwartek Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie.

"W zależności od wyników tych badań podejmowana będzie decyzja o ewentualnym wywieszeniu na kąpielisku czerwonej flagi" – poinformował rzecznik prasowy Zakładu Usług Komunalnych Andrzej Kus. Jak podkreślił, "na tę chwilę nie wykryto zagrożenia, jednak bardzo prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności".

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie poinformował w czwartek, że fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren Zachodniopomorskiego.

"Na bieżąco (codziennie) pobierane są kolejne próbki wody z Odry i monitorowana jest sytuacja na rzece. Podjęto współpracę z Inspekcją Sanitarną i Weterynaryjną" – poinformował PAP w czwartek w odpowiedzi na zadane pytania zastępca naczelnika Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie Wiesław Steinke.

Jak powiedział dziennikarzom w czwartek wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, stan Odry monitorowany jest na odcinku zachodniopomorskim od piątku.

"Pierwsze śnięte ryby zaobserwowaliśmy wczoraj po południu na pierwszym odcinku, czyli w okolicach Widuchowej, ale to nie jest taka ilość, jaka była na Dolnym Śląsku czy w Lubuskiem" – wskazał.

Dodał, że podczas prowadzonych od piątku badań nie stwierdzono "żadnych znaczących anomalii, które wpływałyby na tego rodzaju zjawisko jak właśnie takie masowe śnięcie ryb". Zapewnił, że gdyby takie anomalie wystąpiły, natychmiast zostanie to podane do publicznej wiadomości, „bo to kwestia życia i zdrowia naszych mieszkańców". Zaznaczył, że służby są "w wysokim alercie" i przygotowane na taką ewentualność.

Wojewoda apelował o to, by powstrzymać się od korzystania z Odry w celach rekreacyjnych – wchodzenia do wody, pływania, wędkowania.

Powiat w Brandenburgii przygotowuje się do zbierania i utylizacji śniętych ryb z Odry

Powiat Maerkisch-Oderland w graniczącym z Polską niemieckim landzie Brandenburgia przygotowuje się do zbierania i utylizacji śniętych ryb z Odry - poinformowały w czwartek lokalne władze. Martwe zwierzęta przyciągnęły ptaki, ale i gady - powiedział rzecznik powiatowej administracji Thomas Behrendt.

Trzeba skoordynować utylizację, ludność nie powinna sama zbierać ryb z Odry i brzegów - podkreślają urzędnicy.

W związku z odkryciem w Odrze wielu śniętych ryb władze Frankfurtu nad Odrą i kilku powiatów ostrzegają ludność przed kontaktem z wodą rzeki. Władze powiatu Maerkisch-Oderland poinformowały, że wody niezasilane przez Odrę mogą być bezpiecznie wykorzystywane - pisze agencja dpa.

Jak dotąd nie ma wiarygodnych informacji o przyczynach i stężeniu ewentualnych zanieczyszczeń na poszczególnych odcinkach rzeki - podały władze Frankfurtu nad Odrą.

Urząd policji kryminalnej Brandenburgii prowadzi śledztwo w sprawie śniętych ryb w Odrze. Rzeczniczka komendy policji w Poczdamie powiedziała w czwartek, że pobrano próbkę wody i jest ona badana.

"Oczekuję szybkiego wyjaśnienia tego zdarzenia" - powiedział deputowany partii Lewica w Bundestagu Christian Goerke, cytowany przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". "Wiele osób wykorzystuje Odrę i przylegające do niej łąki i wyspy (...) w celach rekreacyjnych, a przy obecnych (wysokich) temperaturach psy i ludzie czasami wchodzą do wody, aby się ochłodzić" - podkreślił polityk. Wymiana informacji między Polską a Niemcami na poziomie federalnym i landowym musi się znacznie poprawić, aby można było w porę ostrzec ludzi przed zagrożeniem - powiedział. 

MI: Badania wody z Odry zostaną udostępnione w ciągu tygodnia

Badania wody z Odry zostaną udostępnione w ciągu tygodnia - zapewnił wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski. Na zagospodarowanie rzek w Polsce przeznaczamy rocznie 10 mln zł i to poszło do Bałtyku wraz ze śniętymi rybami - stwierdził wiceminister.

Wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski uczestniczył w konferencji prasowej w Cigacicach, dotyczącej zanieczyszczenia Odry.

"Na szczęście dzięki rybakom, dzięki wędkarzom i Wodom Polski, dzięki samorządowcom udało się Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska i Wodom Polskim we Wrocławiu, Opolu i Zielonej Górze uruchomić odpowiednie służby, tak byśmy mogli wziąć próbki tej skażonej wody do badania. Zaręczam, że te wszystkie badania będę udostępnione maksymalnie w ciągu tygodnia. (...) Mówi się o Oławie, mówi się o Wrocławiu, o Kędzierzynie-Koźlu, mówi się o Azotach. Nie chcę teraz mówić o winnych tego wszystkiego, ponieważ jeszcze nie wiemy kto jest winny, natomiast ilość śniętych(...) ryb w Odrze to nie jest normalna sytuacja, która zdarza się co roku" - podkreślił Grzegorz Witkowski.

Zaznaczył, że "nie po to wydajemy kilka milionów złotych na zarybianie, na zabezpieczenie ekologiczne polskich rzek, aby ktoś; czy samorząd, czy przedsiębiorstwo, czy państwowe, czy prywatne bezkarnie mogło zatruwać polskie rzeki. Wydajemy 10 mln zł rocznie na zagospodarowanie Wisły, Odry, Pilicy, Narwi, Sanu i to wszystko poszło właśnie dzisiaj do Bałtyku z rybami śniętymi. Odpowiedzialność ponoszą ci wszyscy, którzy to zrobili - stwierdził Witkowski

Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca poinformował w środę, że pracownicy Wód Polskich RZGW we Wrocławiu dostali sygnały o tym, że w okolicach Oławy jest bardzo dużo śniętych ryb już 26 i 27 lipca br. Informację tę podał Polski Związek Wędkarski.

"Pojechali tam na miejsce (...) i bezzwłocznie zawiadomili Policję i przede wszystkim GIOŚ we Wrocławiu. Następnie porozumieli się z Polskim Związkiem Wędkarskim, z który mamy podpisaną umowę o dzierżawę obwodu rybackiego. To Polski Związek Wędkarski na podstawie tej umowy był zobowiązany do tego, żeby usunąć te ryby. Nasi pracownicy pomagali, pomagali również wolontariusze. Zebrane zostało około 200 worków po 30 kg, (...) około 5 ton śniętych ryb - opisywał zdarzenie podczas konferencji Przemysław Daca.(PAP)

autor: Anna Bytniewska

ab/ mmd/ je/

Wody Polskie: z Odry wybrano 10 ton martwych ryb

Nasi pracownicy, ale przede wszystkim Polski Związek Wędkarski i ochotnicy wybrali z rzeki 10 ton martwych ryb. To pokazuje, że mamy do czynienia z gigantyczną i bulwersująca katastrofą ekologiczną - powiedział w czwartek prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca wziął udział w czwartkowej konferencji ws. zanieczyszczenia Odry, która odbyła się w Cigacicach (woj. lubuskie).

"Sytuacja jest naprawdę bardzo poważna i wszyscy się powinniśmy skupić na tym, żeby to rozwiązać. Z punktu widzenia Wód Polskich doszło do naprawdę bardzo poważnej katastrofy ekologicznej. Zaczęła się pomiędzy 26 a 27 lipca w okolicach Oławy i ta fala trucizny, bo prawdopodobnie mamy do czynienia z trucizną, doszła do ujścia rzeki Warty" - stwierdził Przemysław Daca.

Zaznaczył, że pracownicy, ale przede wszystkim Polski Związek Wędkarski, jak również ochotnicy, wybrali z rzeki 10 ton martwych ryb. "To pokazuje, ze mamy do czynienia z gigantyczną i bulwersującą katastrofą ekologiczną" - dodał.

"Z pierwszych wyliczeń dotyczących szkód środowiskowych, przede wszystkim na rybach, to możemy mówić o kosztach rzędu kilkunastu milionów złotych" - podkreślił. Przypomniał, że państwo w ciągu 2 lat zarybiło węgorzem Odrę za 2 mln zł, a Polski Związek Wędkarski w ciągu roku za ponad milion złotych. "Prawdopodobnie ten narybek nie przeżył" - dodał.

"A tutaj ktoś, kto myśli, że jest bezkarny, kto truje naszą polską rzekę, doprowadza do katastrofy. Jestem tym zbulwersowany i oczekuję, że zostanie znaleziony truciciel i zostanie przykładnie ukarany. Bo do momentu, kiedy nie będziemy karać przykładnie takich trucicieli, takie rzeczy będą się powtarzać" - ocenił.

Wiceszefowa GIOŚ: zanieczyszczenia w Odrze mogą być pochodzenia przemysłowego

Wszystko wskazuje na to, że zanieczyszczenia w Odrze, które doprowadziły do śnięcia wielkiej liczby ryb, mogą być pochodzenia przemysłowego – powiedziała w czwartek na konferencji prasowej zastępca głównego inspektora ochrony środowiska Magda Gosk.

Magda Gosk zapewniła, że Inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska po otrzymaniu pierwszych sygnałów z terenu woj. dolnośląskiego przystąpili do poboru prób wody w Odrze. Próby pobierane są w sposób ciągły, codziennie. "Badamy jakość wód rzeki Odry na terenie pięciu województw, przez które ta rzeka przepływa" - podkreśliła.

Jak wyjaśniła, oprócz tego, że prowadzone są pobory wody, analizowane wyniki, również podjęte zostały działania monitorujące. "Codziennie wody rzeki Odry są monitorowane z wody i z powietrza. Robimy obloty dronem, po to, żeby wykryć potencjalne źródła zanieczyszczeń, jak również po to, żeby ustalić, jaki jest stan i z jaką dynamiką przemieszczają się śnięte ryby" – powiedziała.

Oznajmiła, że "dodatkowo inspektorzy ochrony środowiska w każdym z województw analizują potencjalne źródła zanieczyszczenia, które – wszystko wskazuje na to – mogą być pochodzenia przemysłowego".

"Analizujemy, które z substancji chemicznych mogły wywołać taki skutek, a przypomnę (…) odnotowujemy w wodach rzeki Odry nietypowe na tę porę roku wysokie natlenienie wody, co wskazuje na substancję utleniającą i w tym kierunku prowadzimy postępowanie, które ma na celu ustalenie, jaka to substancja i przede wszystkim, kto i gdzie wpuścił do Odry tę substancję" – powiedziała wiceszefowa GIOŚ. (PAP)

Autor: Marcin Rynkiewicz

mmd/ wnk/ jann/

Władze województwa podjęły uchwałę o zakazie połowu ryb na dolnośląskim odcinku Odry

W związku z masowym śnięciem ryb zarząd województwa dolnośląskiego podjął w trybie pilnym uchwałę o całkowitym zakazie połowu ryb na całym dolnośląskim odcinku Odry do 30 września.

Uchwała została podjęta na wniosek Państwowego Gospodarstwa Wodnego - Wody Polskie oraz Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii – podało w czwartek biuro prasowa Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Według przyjętej w trybie pilnym uchwały, zakaz połowu ryb na dolnośląskim odcinku Odry ma obowiązywać do 30 września. "Działanie to ma przede wszystkim chronić ludzi przed możliwym niebezpieczeństwem spowodowanym spożyciem ryb wyłowionych z rzeki, ale również ochroną gatunków ryb, które żyją w Odrze" – podano.

W komunikacie biura prasowego Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego przypomniano, że w kompetencjach samorządu województwa pozostaje możliwość wydania zakazu połowu ryb na wniosek krajowego zarządcy drogi rzecznej oraz właściwych służb sanitarnych.

Władze województwa dolnośląskiego apelują też do mieszkańców regionu o niewchodzenie do rzeki, niekąpanie się w niej oraz niedopuszczanie do wchodzenia do wody przez zwierzęta. "Odra jest sercem i symbolem Dolnego Śląska, przebiega przez cały nasz region. To wielkie bogactwo przyrodnicze, ale również wielki potencjał turystyczny i rekreacyjny. Obecna sytuacja, która ma miejsce w rzece, jest katastrofą ekologiczną. Skażenie wody doprowadziło do zaburzenia równowagi ekosystemu rzecznego i masowego śnięcia ryb" – napisano w komunikacie.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.

W czwartek WIOŚ we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu. "We wszystkich badanych próbkach zaczynając od dnia 28 lipca mikroskopowa analiza biologiczna wykazała występowanie typowych organizmów dla rzeki Odry" – podał w czwartek WIOŚ.

Wcześniej WIOŚ informował, że "chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych". "W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,-trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry)" – wskazał WIOŚ.

Według inspektorów, zanieczyszczenie wody oraz śnięte ryby w Odrze występowały od jazu Lipki, co wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach Odry (przed granicą województwa dolnośląskiego). Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w Oławie. Obecność martwych ryb zgłoszono również na dalszych odcinkach Odry - np. Gajkowie, Kamieńcu Wrocławskim – podał WIOŚ.

Pierwsze badania wykazały wysoki poziom tlenu w wodzie odbiegający od typowych stężeń tlenu latem. "Możliwe, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, z której w wyniku reakcji zachodzących w wodzie uwalnia się tlen" – napisano w komunikacie. W kolejnych dniach, po opadach deszczu, nastąpił spadek nasycenia tlenem wód Odry w badanych punktach.

"Niezależnie od dotychczasowych ustaleń, stan fizyko-chemiczny wody w Odrze monitorowany jest w trybie ciągłym, na bieżąco, codziennie" – podał w czwartek WIOŚ.

Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze, po zawiadomieniu WIOŚ we Wrocławiu, zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie, z zawiadomienia władz Oławy, prowadzi też Prokuratura Rejonowa w Oławie.(PAP)

autorzy: Piotr Doczekalski, Grzegorz Bruszewski, Marta Stańczyk, Marcin Rynkiewicz

gb/ mok/ pdo/ jann/ mas/ mmd/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w ING - bez zbędnych opłat i zgarnij pieniądze na start

Załóż konto osobiste w ING - bez zbędnych opłat i zgarnij pieniądze na start

Komentarze (28)

dodaj komentarz
mkx
Poczekajmy, co ciekawego mają do powiedzenia zakłady chemiczne w Kędzierzynie (Grupa Azoty).
polonu
ha ha ha to im wyjaśnią dodatek kovidowy szczepionki + inne ścieki taki koktajl smakowy .bo to się wszystko wymieszało razem do kupy , i jak to określisz co to jest zupa wieloskładnikowa .
siema123
Już za rok wysyp rekordów zachorowań na nowotwory na tym obszarze, szczególnie wśród ludzi dobrowolnie i ofiarnie zbierających ryby ze skażonej wody, ale tego już nikt nie skojarzy. Za miesiąc wszyscy zapomną a za pół roku zwalą wszystko na to że Polacy się zapuścili na lpg, na opozycje, na unie, na choroby współistniejące i inne Już za rok wysyp rekordów zachorowań na nowotwory na tym obszarze, szczególnie wśród ludzi dobrowolnie i ofiarnie zbierających ryby ze skażonej wody, ale tego już nikt nie skojarzy. Za miesiąc wszyscy zapomną a za pół roku zwalą wszystko na to że Polacy się zapuścili na lpg, na opozycje, na unie, na choroby współistniejące i inne wyimaginowane zarazy. Ważne żeby trwał pakt wójta / burmistrza z księdzem. Tak się trzyma za mordę ten kraj, w imię ojca.... amen.
300_pala
Czy to prawda, że @WodyPolskie wydały zgodę firmie Jack Pol Sp. z o.o. na kanał zrzutowy do Odry, po tym jak Oława odcięła firmę od swoich wodociągów z uwagi na zbyt wysoką toksyczność ścieków wpuszczanych do kanalizacji?? Jeśli tak jest, cisza w eterze władzy została wyjaśniona.
300_pala
Wody Polskie błyskawicznie załatwiły kupno 300 samochodów, a nie wystarczył tydzień lub dwa, nie wystarczyły głosy ludzi, interpelacja poselska, żeby zajęli się tym, czym dzisiaj żyje cała Polska. #Odra
karbinadel
PiS otworzył jedno oko po dwóch tygodniach. A obsadzone partyjnymi towarzyszami instytucje (inspektoraty środowiska, Wody Polskie) jeszcze się nie obudziły. Przecież wakacje są
gruking
Jeszcze hitlerowcu żeście Bałtyku nie posprzątali.
dididif
na odcinku polskim hitlerowcy szybcy, na ukraińskim odwrotnie.
jaszczura
Nie zdziwię się, jeśli sprawcy okażą się "niewykrywalni", podobnie jak truciciele Skripali.

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki