Black Friday na akcjach polskiej odzieżówki

Black Friday to święto przecen, nie wszystkie przeceny to jednak powód do radości. Tak jest np. z akcjonariuszami polskich spółek odzieżowych, branżowy indeks spada bowiem regularnie od blisko dwóch lat.

Black Friday na akcjach polskiej odzieżówki
Black Friday na akcjach polskiej odzieżówki (fot. STAROWIEYSKA MAGDA/FOTORZEPA / FORUM)

Wśród giełdowych indeksów, które w ostatnich dwóch latach radziły sobie najgorzej na GPW, znajduje się m.in. WIG-Odzież. Indeks branży, która jeszcze do niedawna błyszczała na warszawskiej giełdzie, 2018 rok zamknął blisko 20 proc. pod kreską. Spadki kontynuował także i w tym roku, gdy - póki co - stracił kolejne 6,4 proc. 

Symbolem branży jest dwójka jej liderów - CCC, czyli obuwniczy potentat rynków Europy Środkowej, oraz LPP, czyli właściciel takich marek jak Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay. Pierwsza spółka to w III kwartale 2019 roku jedyny przedstawiciel indeksu WIG20, który nie zanotował zysku netto. Druga z kolei zanotowała jeden z najmocniejszych spadków zysku rok do roku (o 78,6 proc.). W sumie w III kwartale 2019 roku LPP zarobiło ledwie 19,6 mln zł (przy przychodach na poziomie 2,3 mld zł), CCC straciło zaś 32,7 mln zł (przy przychodach na poziomie 1,4 mld zł).

Lider z zadyszką

LPP, mimo spadku zysków, notowane jest jednak w 2019 roku wyraźnie powyżej kreski (11,4 proc. powyżej poziomów zamknięcia z 2018 roku). Warto wspomnieć m.in. że rok 2018 z przychodami sięgającymi 8 mld zł i zyskiem na poziomie 0,5 mld zł był dla spółki rekordowy. Nieco inaczej wygląda sytuacja CCC, które rozczarowywać zaczęło już w 2015 roku. Spółka rośnie skalą, ma jednak problem z przekuciem tego w zyski. Efekt? Podczas gdy w 2014 roku zysk CCC wyniósł 420 mln zł, w 2018 roku było to ledwie 59 mln zł (mimo przeszło dwukrotnego skoku przychodów). Po trzech kwartałach 2019 roku CCC ma zaś 159 mln zł... tyle że straty.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

W sumie jeszcze w kwietniu 2019 roku spółkę wyceniano na ponad 10 mld zł, dziś jest to ledwie 4,6 mld zł - najmniej od 2014 roku. Sytuacji w CCC poświęciliśmy cały szeroki artykuł - "CCC w giełdowym odwrocie. Spółka ma problem z zarabianiem". W skrócie na notowaniach spółki odbiły się m.in. duże inwestycje zagraniczne oraz nieudane wyjście na rynki zachodnie.

Wyniki CCC
Wyniki CCC (Bankier.pl)

To jednak tylko czubek góry lodowej. Pogorszenie wyników w 2019 roku notuje niemal cała branża. Na liście tej są - oprócz CCC i LPP - m.in. VRG, Monnari, Prima Moda, CDRL, Silvano czy Esotiq. Spadki WIG-Odzież to nie tylko efekt słabości CCC, ale obraz sytuacji w całej branży. Z 14 spółek wchodzących w skład WIG-Odzież na plusie w tym roku są tylko cztery: wspomniane LPP, odbijający z historycznych minimów Solar oraz odbiegająca nieco od standardowego rozumienia branży odzieżowej (choć notowana w ramach indeksu) dwójka: Lubawa i Global Cosmed. Reszta znajduje się pod kreską. 

Niedzielny problem

Każda spółka to osobna historia, pewne trendy są jednak wspólne dla całej branży. Historyczne maksima indeksu WIG-Odzież z początku 2018 roku zbiegają się z okresem, w którym wprowadzano niehandlowe niedziele. Do tej pory był to dla sieci jeden z najlepszych pod względem utargu dni tygodnia, teraz wypadła im możliwość handlu tego dnia. Spółki po wprowadzeniu zakazu rzeczywiście sygnalizowały spadek dynamiki przychodów, wkrótce zaczęły jednak informować, że obserwują przenoszenie się klientów z niedzieli na pozostałe dni. O pełnym transferze mowy jednak być nie może.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Wszyscy tracą część ruchu z niedziel, bo zaplanowane zakupy przechodzą na inne dni tygodnia. Klienci kupowali też impulsowo przy okazji wizyt w innych punktach centrum handlowego. Te transakcje są dla nas stracone, choć widzimy też wzrost zainteresowania e-zakupami - tłumaczył w czerwcu na łamach "Rzeczpospolitej" Grzegorz Pilch, prezes VRG (marki Vistula i W. Kruk). A przecież to jeszcze nie koniec, przyszły rok przyniesie kolejne zaostrzenie w tej kwestii.

Pułapka niskich pensji

Kolejne wyzwanie dla branży to koszty, szczególnie te związane z personelem. Praca w salonach sprzedaży nigdy nie należała do najlepiej opłacanych, w ostatnich latach jednak przyzwyczajeni do niskich płac pracodawcy z branży zaczęli odczuwać presję. Dobrym przykładem jest tutaj Monnari, gdzie koszty wynagrodzeń w samej spółce matce wzrosły po 9 miesiącach 2019 roku o prawie 11 proc. przy spadku średniego zatrudnienia o 4,5 proc. - Staramy się minimalizować wpływ (wzrostu wynagrodzeń - przyp. red.) poprzez przyglądanie się procesom, które się dzieją na sklepach, by zatrudniać mniejszą liczbę personelu - powiedział Miłosz Kolbuszewski, dyrektor finansowy Monnari. Spółka rozczarowuje w 2019 roku wynikami, a jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest właśnie spadająca marża.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Presja wynikająca z coraz niższego bezrobocia to jedno, drugie zaś to podwyżki płacy minimalnej. Nie wiadomo, czy Prawo i Sprawiedliwość zrealizuje zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego - ostatnio sprawa jakby przycichła - prezes obiecał jednak, że do 2023 roku najniższe wynagrodzenie będzie wynosiło 4000 zł. Pracownicy liczą na kolejne podwyżki, spółki liczą zaś kolejne potencjalne straty. - Jeśli płaca minimalna wzrośnie, to będziemy musieli podnieść wynagrodzenia. Cieszymy się, że mamy coraz więcej biznesu poza Polską, bo nie będzie mieć to aż tak dużego wpływu na nasze wyniki, ale wpływ oczywiście będzie - kwitował we wrześniu Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP. Z listopadowych założeń wynika zaś, że w 2020 r. koszty wynagrodzeń w LPP wzrosną w tempie jednocyfrowym, o 8-9 proc

Ucieczka w automaty i internet

LPP otwarcie mówi o automatyzacji, która pozwala ograniczać negatywny efekt wzrostu kosztów pracowniczych. Wśród projektów grupy są także np. elektroniczne metki, które pozwalają oszczędzić prac inwentaryzacyjnych. CCC z kolei już w 2012 roku uruchomiło magazyn w Polkowicach, w którym składowano 5 mln par butów, przy obsłudze ledwie kilku pracowników. Obecnie - po rozbudowach - "moce" centrum sięgają już 23 mln par. Z kolei w sklepach e-obuwie to automat pomaga nam dobrać buty odpowiednie do naszej stopy.

Skanowanie stopy w sklepach e-obuwie
Skanowanie stopy w sklepach e-obuwie (eobuwie.pl)

Drugi trend to e-commerce, czyli rozwój sprzedaży internetowej. W CCC przez pierwsze trzy kwartały 2019 roku przychody z e-commerce stanowiły blisko 1/4 obrotu całej firmy. Wzrosły także względem ubiegłego roku o połowę. Był to także zdecydowanie najbardziej zyskowny segment działalności CCC (+71,3 mln zł). Także LPP powiększyła sprzedaż w e-commerce o połowę i ta stanowiła w pierwszych trzech kwartałach 2019 roku blisko 11 proc. wszystkich przychodów grupy.

Przedstawiciele spółki zwracają uwagę, że rozwój sprzedaży internetowej to z jednej strony zasługa ich inwestycji (otwierania nowych sklepów internetowych za granicą, marketing), z drugiej zaś zmiany przyzwyczajeń u samych Polaków, którzy chętniej ruszyli na internetowe zakupy w związku z zakazem handlu w niedzielę. Internet to lek nie tylko na zakaz i pensje, ale także inny problem trapiący branżę - ogromne koszty najmu. Już wcześniej sklepy internetowe podgryzały obroty odzieżowym gigantom, ci postanowili więc sami dać ponieść się temu trendowi.

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 jegosss112

Z tym że LPP mocno postawiło na inwestycje, które wygenerowały spore koszty. Następny rok powinien być o wiele lepszy pod względem zysków dla LPP.

! Odpowiedz
3 3 etre

Jaka ona polska, to ile tej "polskiej" odzieży jest produkowanej w Polsce? Wystarczy przeczytać metkę.

! Odpowiedz
0 8 lubi01

gdzie jest robiony produkt nie ma znacczenia. Liczy sie to gdzie trafiają zyski, ze sprzedaży.
Jakos nie widzę by szwaczka to był wymażony zawód, chetnie wybierany przez młodzież. Już nawet w Biedronce i Lidlu nie ma komu pracować a to chyba łatwiejsza praca niz w szwalni.

! Odpowiedz
0 0 kosel-t

Idąc tym tropem to takie Apple też nie jest Amerykańskie? Widocznie całkowita, bo LPP część na pewno w Polsce szyje, produkcja w kraju jest nie opłacalna. Gdyby było inaczej to inne zagranicznego koncerny odzieżowe by produkowały u siebie, a nie w Azji.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ESOTIQ 2,61% 11,80
2019-12-06 17:00:00
WIG -0,61% 55 994,68
2019-12-06 17:15:02
WIG20 -0,91% 2 073,11
2019-12-06 17:15:00
WIG30 -0,49% 2 380,65
2019-12-06 17:15:00
MWIG40 0,32% 3 829,04
2019-12-06 17:15:01
DAX 0,86% 13 166,58
2019-12-06 17:37:00
NASDAQ 1,00% 8 656,53
2019-12-06 22:03:00
SP500 0,91% 3 145,91
2019-12-06 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.