REKLAMA

Skrajna bieda dotyka ponad 2 mln Polaków. Żyją za mniej niż 20 zł dziennie

Dominika Florek2021-11-24 11:55redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-11-24 11:55
Skrajna bieda dotyka ponad 2 mln Polaków. Żyją za mniej niż 20 zł dziennie
Skrajna bieda dotyka ponad 2 mln Polaków. Żyją za mniej niż 20 zł dziennie
fot. Solarisys / / Shutterstock

Ponad 2 mln Polaków żyje na granicy skrajnego ubóstwa, ich liczba wzrosła o 400 tys. w 2020 r. Po opłaceniu rachunków i wykupieniu lekarstw mają 4,50 zł, 56 zł czy 93 zł miesięcznie na życie – jedzenie, środki czystości czy bilety na komunikację miejską, żeby dojechać do lekarza - tak wygląda rzeczywistość osób, którym co roku pomaga Szlachetna Paczka.

Autorzy "Raportu o Biedzie w Polsce 2021" wskazują, że około 15 proc. gospodarstw domowych tworzonych przez osoby powyżej 60. roku życia nie ma zapewnionego komfortu termicznego. "W co siódmym takim gospodarstwie (...) ludzie je zamieszkujący zimą po prostu codziennie marzną".

Bieda w Polsce dotyka 5,2 proc. społeczeństwa

Żyją za mniej niż 20 zł dziennie. Codziennie obawiają się, że pieniędzy nie wystarczy na jedzenie dla siebie, dzieci oraz najbliższych. Ze strachem śledzą rosnące ceny produktów. Tak wygląda każdy dzień ponad 2 mln Polaków, czyli około 5,2 proc. wszystkich mieszkańców Polski, wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2020 r. W ubiegłym roku liczba osób żyjących w skrajnej biedzie, poniżej granicy ubóstwa, wzrosła o blisko 400 tys. – podają autorzy raportu.

Wśród osób żyjących w skrajnej biedzie oczywiście są również dzieci. Relatywnie jest ich nawet więcej niż dorosłych (5,9 proc. ogółu dzieci i młodzieży). Coraz więcej. W 2020 roku ich liczba wrosła o prawie 100 tys." – czytamy w raporcie Szlachetnej Paczki.

Gdzie zaczyna się skrajne ubóstwo? Granicę stanowi minimum egzystencji. W 2020 r. była to kwota 640 zł miesięcznie w gospodarstwie jednoosobowym oraz 1727 zł w czteroosobowej rodzinie (2 dorosłych i 2 dzieci), wynika z szacunków Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS).

Osiem na sto rodzin w Polsce nie ma łazienki

„Wyobraź sobie, że mieszkamy razem. My – wszyscy mieszkańcy Polski. Nie w przenośni, ale tak, że nasz kraj to naprawdę wspólny dom, a my jesteśmy w nim sąsiadami. Żeby pomieścić wszystkich, musiałby być dosyć duży. Niech więc to będzie blok. O stu mieszkaniach” – czytamy w raporcie Szlachetnej Paczki. Autorzy przedstawiają w nim statystyki dotyczące biedy w Polsce na przykładzie bloku z setką mieszkań, w którym:

  • w ośmiu mieszkaniach nie ma łazienki,
  • wanny ani prysznica, w sześciu nie ma toalety,
  • w trzech brakuje bieżącej wody,
  • 1/5 mieszkań nie jest podłączona do sieci ciepłowniczej,
  • w połowie pali się węglem,
  • lokatorów czterech mieszkań nie stać na ogrzewanie,
  • co trzeci mieszkaniec nie ma żadnych oszczędności,
  • w co piątym mieszkaniu żyje ktoś, kto skończył już 65 lat,
  • w 22 mieszkaniach ktoś mieszka sam,
  • w 10 ktoś doświadczył depresji, a w trzech zmaga się z nią w tej chwili,
  • w pięciu mieszkaniach żyją osoby znajdujące się w skrajnym ubóstwie.

Autorzy raportu zwracają uwagę i zachęcają do niebycia obojętnym na trudności innych osób, które mogą znajdować się w najbliższym otoczeniu. Pozostając w temacie mieszkań, według danych Eurostatu blisko 4 mln osób, czyli o dziesiąty mieszkaniec Polski, żyje w lokalu, w którym występuje przynajmniej jedna z następujących niedogodności: przeciekający dach, wilgoć na ścianach, podłogach lub fundamentach oraz gnijące ramy okienne lub podłogi.

Rosnącą inflację odczują najbiedniejsi

"6-letnia Lenka nie ma butów na zimę i nie trzeba jej przypominać, by się ciepło ubrała. W kurtce chodzi również po domu, bo grzanie gazem zrobiło się w ostatnich miesiącach bardzo drogie. Mama Lenki uczy polskiego, zarabia trochę ponad dwa dwieście na rękę, do tego ma 500+. Mieszkanie wynajmuje. Na jedzenie dotąd jej wystarczało, ale na rosnące ceny chleba patrzy ze strachem" – to jedna z wielu historii osób, których dotyka bieda.

Problemów jest sporo, jak wskazują autorzy raportu. Najczęściej te finansowe, o których pisaliśmy wyżej, niosą ze sobą kolejne. Należy do nich m.in. izolacja społeczna, depresja oraz samotność, która w szczególności dotyka osób starszych. Konsekwencje sięgają jeszcze dalej.

W 2020 roku policja odnotowała 12013 prób samobójczych, 5156 z nich zakończyło się śmiercią – „każdego dnia w naszym kraju życie odbiera sobie ponad 14 osób”. Trudno określić liczbę samobójstw, których przyczyną jest bieda. Jednak nie sposób nie zauważyć, że życie w skrajnym ubóstwie w znaczący sposób wpływa na kondycję psychiczną.

Jedna trzecia Polaków nie zna nikogo, kto żyje w biedzie

Bieda w Polsce? Ponad jedna trzecia osób biorących udział w badaniu Szlachetnej Paczki nie zna nikogo, kto żyje w biedzie – nie ma takich osób wśród rodziny, przyjaciół ani sąsiadów. W Polsce funkcjonują wciąż stereotypy na temat ubóstwa, podkreślają autorzy raportu i badania "Portret Biedy. Jak Polacy postrzegają problem ubóstwa" - ankietowani wśród powodów biedy wskazują najczęściej chorobę, nadużywanie alkoholu oraz życiową niezaradność i lenistwo.

"Raport Bieda w Polsce 2021" znaleźć można na stronie internetowej www.raportobiedzie.pl. Finał Szlachetnej Paczki odbędzie się podczas weekendu 11-12 grudnia 2021 r. Zainteresowane osoby mogą wybrać rodzinę, dla której chcą przygotować paczkę lub wesprzeć w inny sposób przez stronę online.

Dominika Florek

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców.

Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (64)

dodaj komentarz
lubomirski
Z biedą w Polsce to jest bardzo ciekawa sprawa. Parę lat temu jak nasz najmłodszy synek wyrósł z ubranek, to żona zadzwoniła do PCK z pytaniem, czy nie potrzebują dla maluchów rzeczy, które są w bardzo dobrym stanie. Żona usłyszała odpowiedź, że na używane rzeczy nie mają teraz chętnych, ale jest za to młoda kobieta Z biedą w Polsce to jest bardzo ciekawa sprawa. Parę lat temu jak nasz najmłodszy synek wyrósł z ubranek, to żona zadzwoniła do PCK z pytaniem, czy nie potrzebują dla maluchów rzeczy, które są w bardzo dobrym stanie. Żona usłyszała odpowiedź, że na używane rzeczy nie mają teraz chętnych, ale jest za to młoda kobieta w ciąży, która ma przygotowaną listę potrzebnych rzeczy na jej wyprawkę, ale chodziło o rzeczy nowe! Wnioski możecie wyciągnać sobie sami.
Trzeba pamiętać o podstawowej sprawie, że w każdym cywilizowanym państwie istnieje bieda (ubóstwo) dotykające część społeczeństwa, jest to normalna sytuacja - natomiast działania rządu mogą rozszerzać zjawisko biedy na coraz większą grupę społeczną. To właśnie program 500+ jest tego najlepszym przykładem, bo w krótkim okresie daje ludziom dodatkowe pieniądze (oczywiście wcześniej zabrane w postaci podatków/danin etc.), ale społeczeństwo ulega w ten sposób demoralizacji i w następnym pokoleniu będziemy mieć więcej ludzi biednych niż obecnie.
Państwo w ogóle nie powinno zajmowąć się pomocą charytatywną, bo jest to drogie, nieefektywne i opiera się na rabunku pieniędzy od podatników. Pomoc może odbywać się tylko i wyłącznie z własnej nieprzymuszonej woli albo bezpośrednio potrzebującym albo poprzez prywatne organizacje charytatywne - każdy mógłby sobie wybierać czy daje na Caritas, czy na Świąteczną Orkiestrę Pomocy Owsiaka czy inną. Takie organizacje powinny konkurować ze sobą, tak aby wydawane pieniadzę trafiały skutecznie do potrzebujących.
jan888
W Portugalii i na Malcie inflacja poniżej 2%, a we Francji, Grecji, Finlandii, Danii, Szwecji i Finlandii około 3%. Tymczasem w Polsce inflacja około 7% (przez co firmy zamykane są na potęgę, a inwestycji gospodarczych praktycznie nie ma), a rząd odwraca uwagę od problemów gospodarczych spowodowanych przez PIS (gigantyczny W Portugalii i na Malcie inflacja poniżej 2%, a we Francji, Grecji, Finlandii, Danii, Szwecji i Finlandii około 3%. Tymczasem w Polsce inflacja około 7% (przez co firmy zamykane są na potęgę, a inwestycji gospodarczych praktycznie nie ma), a rząd odwraca uwagę od problemów gospodarczych spowodowanych przez PIS (gigantyczny dodruk złotego, gigantyczny dług zaciągnięty przez PIS, zerowe stopy), rozdmuchując problem na granicy z Białorusią do granic absurdu (vide dyskusje na temat uruchamiania 4 i 5 artykułu NATO). Kto śledzi wydarzenia, ten wie, że wystarczyła groźba zablokowania ruchu kolejowego z Białorusią, żeby Białorusini zabrali migrantów (ciekawe dlaczego nikt z rządu na to nie wpadł wcześniej).

itso_widmo_bieli
dlaczego im nikt nie chce pomóc ?
stachsgh
Bo uważają, że są mocni...
https://www.youtube.com/watch?v=ghYaVA9oIRA
neuelukas
Coś mówili o tym raporcie w TVP ?? Bo jakoś ostatnio nie oglądam a jestem ciekawy.
marok
W porównaniu z tym co było za Tuska, to dzisiaj ludzie żyją w raju.
Wyobraźmy sobie ,że ktoś zarabiał za Tuska połowę dzisiejszej minimalnej (tak było) i miał dzieci., na które wówczas nie było 500+.
men24a
To ile za Tuska zarabiałeś a dzisiaj ? Wiedz jedno....11 lat hossy mineło i nadchodzą gorsze czasy oraz czas zapłaty za czołgi, samolot i podwojone zadłużenie.
itso_widmo_bieli odpowiada men24a
chciałbym się przestraszyć ale no nie potrafię :(
pstrzezek odpowiada itso_widmo_bieli
To nie powinno dziwić bo z twoch wpisów wynika że myśleć też nie potrafisz. I takich trzeba się bać.
milion_milionow
Spokojnie, jeszcze na grobem, a pójdą głosować na karłowatego ekonoma. A ludzie, którzy chcą walczyć o demokrację, nie mają czasu iść na wybory. Tak czy owak wszyscy zasługują na swój los.

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki