REKLAMA

Biały Dom: europejskie wojska na Grenlandii nie wpłyną na zamiar pozyskania wyspy przez Trumpa

2026-01-15 20:25
publikacja
2026-01-15 20:25

Obecność europejskich wojsk w Grenlandii nie wpłynie na proces podejmowania decyzji przez prezydenta Donalda Trumpa, ani na sam cel pozyskania Grenlandii - oznajmiła w czwartek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Powiadomiła, że rozmowy grup roboczych na ten temat będą się odbywać co dwa-trzy tygodnie.

Biały Dom: europejskie wojska na Grenlandii nie wpłyną na zamiar pozyskania wyspy przez Trumpa
Biały Dom: europejskie wojska na Grenlandii nie wpłyną na zamiar pozyskania wyspy przez Trumpa
fot. Jessica Koscielniak / /  Reuters / Forum

- Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego (Trumpa - PAP) cel pozyskania Grenlandii - powiedziała Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego. Odniosła się w ten sposób do zapowiedzi licznych państw europejskich, w tym Danii, o wysłaniu na wyspę niewielkich oddziałów wojsk na ćwiczenia.

Leavitt podkreśliła jednocześnie, że środowe spotkanie na temat Grenlandii między wiceprezydentem i sekretarzem stanu USA oraz szefami dyplomacji Danii i Grenlandii było „dobre i produktywne”.

- Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą, (złożoną z) osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała.

Dodała jednak, że choć rozmowy będą się toczyć, to „prezydent jasno przedstawił swoje priorytety”.

- On chce, by Stany Zjednoczone pozyskały Grenlandię. Uważa, że leży to w naszym interesie bezpieczeństwa narodowego - dodała.

W podobny sposób przebieg rozmów scharakteryzowali w środę szef MSZ Danii Lars Lokke Rasmussen i szefowa MSZ Grenlandii Vivian Motzfeld. Rasmussen przyznał, że nie udało mu się przekonać Amerykanów do zrezygnowania z planów pozyskania Grenlandii i że nadal istnieją „fundamentalne różnice”.

- Zgodziliśmy się jednak, że warto spróbować usiąść na wysokim szczeblu i zbadać, czy istnieją możliwości uwzględnienia obaw prezydenta, jednocześnie szanując czerwone linie Królestwa Danii. Czy to będzie możliwe, tego nie wiem - dodał.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (6)

dodaj komentarz
itso_egzagejrejszon
raz ze rozproszenie to jeszcze będą pilnować d reżimowi żeby ruskie nie pływały gdy ci będą rozrabiać w Ameryce
itso_egzagejrejszon
zamiast na Ukrainie to będą na grenlandii priorytety powywracane
bha
Czyli co Nie odpuścimy choć nie Nasze?.
po_co
Nie wiem dlaczego działania Trumpa budzą tak wielkie zdziwienie, emocje rozumiem ale zdziwienie świadczy o niezrozumieniu na czym polega gra między państwami.

Tak, USA jest członkiem sojuszu NATO, tak samo jak i Dania ale przecież konflikty wewnątrz NATO, a nawet działania zbrojne nie są ani czymś nowym, ani czymś zaskakującym
Nie wiem dlaczego działania Trumpa budzą tak wielkie zdziwienie, emocje rozumiem ale zdziwienie świadczy o niezrozumieniu na czym polega gra między państwami.

Tak, USA jest członkiem sojuszu NATO, tak samo jak i Dania ale przecież konflikty wewnątrz NATO, a nawet działania zbrojne nie są ani czymś nowym, ani czymś zaskakującym ani też czymś co miało miejsce daleko w przeszłości.

Wystarczy kupić bilet za równowartość kilku paczek papierosów albo jednej dobrej butelki wódki aby polecieć na Cypr i zobaczyć na własne oczy jak wygląda regularna wojna pomiędzy członkami NATO.
Biorą w niej udział nie tylko Grecja i Turcja ale angażowane są również siły marynarki brytyjskiej, a poza członkami NATO włącza się do tych działań również Izrael.

Sojusze i umowy międzynarodowe zawierane są w konkretnej chwili, z bardzo konkretnych powodów i nie istnieje żadne wyższe prawo które nakazuje utrzymywania ich w mocy wiecznie.
Polska gdyby dysponowała odpowiednimi środkami dawno upomniałaby się o Królewiec, dziś oczywiście jest to absurdalny pomysł ale wystarczy, że Polska posiadałaby własne myśliwce, własne bombowce, własne zakłady produkujące lekki sprzęt oraz wyszkolone wojsko, a Królewiec byłby wtedy oczywistym celem nie tylko Polski ale i samego NATO.
To samo dotyczy Lwowa, dziś uważamy się za sojuszników Ukrainy ale w polityce międzynarodowej sojusze są tak trwałe jak długo obie strony są w stanie wzajemnie bronić swoich interesów, a dziś Ukraina jest słaba mimo to wciąż wielokrotnie silniejsza od Polski i nie chodzi tylko o kwestie militarne ale przede wszystkim te polityczne.

Niemcy nie zastanawiałyby się ani sekundy gdyby tylko dysponowały odpowiednimi argumentami już dawno podjęłyby próbę odzyskania Gdańska, Gliwic, Wrocławia, a być może i Moraw i całego Śląska.

I oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie popiera pomysłów Trumpa, nikt też nie ma zamiaru zginąć na wojnie ale te pomysły chociaż szalone są naturalne dla naszego gatunku i naiwnym jest sądzić, że na przykład nasz kraj, będzie wiecznie spokojnym regionem.
Jeżeli sami o to nie zadbamy to prędzej niż później, ktoś spróbuje w sposób siłowy przejąć nad nami kontrolę i wcale nie musi oznaczać to wprowadzenia wojska na ulicę.

Przejęcie kontroli nad Polską to na przykład odebranie nam możliwości produkcyjnych* - co ma już miejsce od wielu lat, odebranie nam możliwości produkowania samodzielnie energii - ten proces zakończy się za ok. 15-25 lat jeżeli utrzymane zostaną plany zamknięcia kopalń, kolejna sprawa do odebranie nam możliwości produkowania żywności - aktualnie podpisujemy umowę Mercosur, która w konsekwencji do tego doprowadzi.
Nie trzeba wojska, ale to wciąż wojna i wciąż zniewolenie.

* Lata temu przysłuchiwałem się rozmowom trwającym w czasie transformacji, bardzo często mówiono, że "eee tam Polski przemysł, zacofany co on może produkować". Bodaj Witold Kieżun wspomniał o tym właśnie wpływie lobbystów którzy obawiali się, że Polska będzie w stanie zalać zachodnie rynki wadliwym, prostym ale piekielnie tanim produktem, stąd pomysł na dziką prywatyzację przez zachodni kapitał i zamykanie tego co nie opłacało się kupić ale wciąż stwarzało zagrożenie.

Tak działa świat, to bardzo ch...we miejsce ale kiedy ogląda się tylko telewizję i słucha podszeptów różnych grup wtedy człowiek może ulec złudnemu wrażeniu, że na świecie panuje jedna, wielka i nieskończona miłość, a wojny, śmierć i głód, mają miejsce daleko poza nami.
cxc odpowiada po_co
Chłopie myślisz jak więcej tekstu to będą myśleli że jesteś mądrzejszy piszesz brednie Turcja -Grecja spór o Cypr który jest od kilkuset lat .Grenlandia nigdy nie był USA zawsze była terytorium zależnym od Danii to tylko w głowie nawiedzonego Trumpa który chce położyć łapę na minerałach .

Powiązane: Grenlandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki