Bezrobocie w dół do 13,2 proc.
2013-07-23 10:00
publikacja
2013-07-23 10:00
Stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 13,2 proc. wobec 13,5 proc. w maju – poinformował dziś Główny Urząd Statystyczny.
Bezrobocie na poziomie 13,2 proc. oznacza, że wskaźnik ten w Polsce spada czwarty miesiąc z rzędu. Dzisiejszy odczyt był zgodny z rynkowym konsensusem.
Jak podał w komunikacie GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu czerwca wyniosła 2109 tys. osób – o 67 tys. mniej niż na koniec maja. Liczba nowych bezrobotnych wyniosła w czerwcu 177,7 wobec 176,2 tys. w maju.
Liczba osób wyłączonych z ewidencji sięgnęła 244,8 tys. wobec 255,5 tys. w maju. Liczba ofert pracy wzrosła z majowych 47 tys. do 48,1 tys.
Sprzedaż lepsza od oczekiwań
Sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym wzrosła w czerwcu o 1,8 proc. wobec wzrostu w maju o 0,5 proc. Rynkowy konsensus zakładał wzrost o 1,1 proc.
W ujęciu miesięcznym sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 1,5 proc. wobec wzrostu w maju o 1,6 proc.
|
Komentuje Piotr Lonczak, analityk obszaru Inwestowanie Bankier.pl |
Coraz więcej powodów do optymizmu
Niższe bezrobocie jest zawsze dobrą wiadomością, nawet jeżeli spadek odsetka pozostających bez pracy ma charakter sezonowy – ostatnim razem bezrobocie w czerwcu wzrosło w 2002 roku. Tym samym bezrobocie jest wciąż jednym z najpilniejszych problemów w naszym kraju.
Czerwcowe dane z rynku pracy pokazują jednak, że sytuacja idzie w pożądanym kierunku. Cieszy zwłaszcza rosnące zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, które w czerwcu wzrosło o ponad 9 tys. osób, podczas gdy przed rokiem wzrost wyniósł jedynie 1 tys. Solidnie wypadły także dane o sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 1,8 proc., czyli znacznie mocniej od prognoz oraz silniej niż przed miesiącem.
Okres letni będzie punktem zwrotnym w naszej gospodarce. Wzrost wspierają rekordowo niskie stopy procentowe, jakie zapewnia Rada Polityki Pieniężnej. Ponadto powoli ruszają rządowe projekty, które będą wspierane przez program Inwestycje Polskie. Będzie to szansa na zażegnanie kryzysu w sektorze budowlanym, który był największym źródłem bezrobotnych w ostatnich kwartałach.
|
|
Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl |
Specjalnego zaskoczenia nie ma
GUS potwierdził dane resortu pracy. Bezrobocie spada, co w okresie wakacyjnym nie jest żadnym zaskoczeniem. Niestety, liczba bezrobotnych wciąż jest większa niż przed rokiem i to nawet pomimo zaangażowania setek milionów złotych z Funduszu Pracy na programy interwencyjne. Przyczyniają się one do zwiększenia liczby zatrudnionych, ale niekoniecznie przekłada się to na tworzenie trwałych miejsc pracy. Niedawno minister pracy apelował do resortu finansów o odblokowanie 500 mln zł na jeszcze intensywniejszą walkę z bezrobociem.
Wicepremier Rostowski odpowiedział, że zna lepsze sposoby na zmniejszenie bezrobocia, m.in. wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw, które tworzą 70% PKB tego kraju. I rzeczywiście,liczba zarejestrowanych osób bez pracy będzie wyraźnie spadać tylko wtedy, gdy przedsiębiorcom będzie się opłacać ich zatrudniać. Na razie wciąż mamy zbyt wysokie koszty pracy i dużą niepewność odnośnie do przyszłej koniunktury gospodarczej. Niemniej wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że sytuacja się poprawi. Jednak to nie będzie sukces resortu pracy tylko samych przedsiębiorców
|
Męcina: w lipcu symboliczny spadek bezrobocia o 0,1-0,2 pkt proc.
Wiceminister pracy Jacek Męcina prognozuje, że w lipcu nastąpi symboliczny spadek stopy bezrobocia o 0,1-0,2 pkt. proc.
"Lipiec będzie cięższym miesiącem. Z jednej strony wchodzą absolwenci (...), z drugiej te umowy sezonowe, które miały zostać zawarte już zostały już zawarte" - powiedział w radiu PiN Męcina.
"Zaskakuje nas sytuacja pozytywną płynnością. To sezonowe ożywienie jest nad wyraz widoczne. Byłem znacznie ostrożniejszy. (...) Ta interwencja (na rynku pracy - PAP), to chyba zadziałało. Dzięki temu udaje się tworzyć miejsca pracy. Są firmy, branże, które się rozwijają, a co bardzo istotne oprócz tego segmentu sezonowego, który widocznie ożywia rynek pracy, powstają miejsca trwałe w realnej gospodarce" - dodał.
Wiceminister powtórzył, że zgodnie z prognozą bezrobocie na koniec tego roku powinno wynieść 13,8 proc.
"Jesień będzie cięższa. Taką mamy tradycję rynku. (...) Myślę, że naszym celem (na koniec roku - PAP) jest ta stopa, o której mówimy w programie rekonwersji 13,8 proc. Oby nie przekroczyć 14 proc." - powiedział.
Wyraźny sygnał poprawy na rynku pracy
Tu powinien być odtwarzacz. Jeżeli go nie masz, wyłączyłeś Javascript albo masz inne ograniczenia włączone w komputerze...
/mz
Źródło: