Dokument jest wynikiem trzyletnich prac specjalistów ze Związku Banków Polskich i praktyków z Komendy Głównej Policji nad poprawieniem standardów zabezpieczania placówek bankowych przed napadami i włamaniami. W skład deklaracji wchodzą: metodologia w zakresie określania zagrożeń bezpieczeństwa w placówkach bankowych i określania skuteczności stosowanych środków zabezpieczających, „Poradnik” (przewodnik nt. technicznego zabezpieczenia obiektów bankowych), a także program szkoleń pracowników banków w zakresie zagrożeń związanych z zamachami terrorystycznymi wraz z formularzem opisu sprawcy.Nazywanie niebezpieczeństw
Głównym punktem zawartego porozumienia jest opracowana wspólnie przez policję i bankowców metodologia, która określa 14 najczęściej występujących zagrożeń bezpieczeństwa w placówkach bankowych (w tym m.in. napady z bronią palną, ataki terrorystyczne i włamania) i skuteczność stosowanych środków zabezpieczających. Ustala także ogólne warunki funkcjonowania oddziałów banków.
W wypracowanej procedurze kierownik placówki wypełnia zgodnie z otrzymaną instrukcją stosowne arkusze programu Excel, wpisując w odpowiednie pola odpowiedzi „tak” lub „nie” na zestaw prostych, zamkniętych pytań z zakresu zastosowanych zabezpieczeń. Odpowiedziom przydzielone są określone wartości punktowe. Aby uniknąć korekt zawyżających punktację, wynik nie jest widoczny z poziomu oddziału. Zbiorcze zestawienie wyników za każdą placówkę wypełniane jest z użyciem specjalnie opracowanego na potrzeby metodologii programu informatycznego, który przyporządkowuje danym środkom zabezpieczającym odpowiednie procentowe wagi skuteczności, zależne od rodzaju zagrożenia. Na przykład dla zapobiegania i eliminowania skutków zakłócenia porządku publicznego w placówce, środki organizacyjne ważą 10 proc., środki techniczne 30 proc., a ochrona fizyczna 60 proc., podczas gdy w odniesieniu do ujawnienia tajemnic czy też fałszerstw ważą one odpowiednio 70, 20 i 10 proc. Dodatni wynik uzyskany z porównania punktów otrzymanych z analizy ryzyka danego zagrożenia i neutralizujących je zabezpieczeń świadczy o akceptowalnym poziomie bezpieczeństwa, ujemny zaś o potrzebie podjęcia działań zaradczych. Zaletą metodologii jest również to, że wszelkie obliczenia wykonywane są automatycznie, według jednolitego dla wszystkich użytkowników programu, co zapewnia wysoką wiarygodność i porównywalność wyników, tak między placówkami jednego, jak i różnych banków. Metodologia wykorzystywana będzie w procesie uzgadniania z policją planów ochrony placówek bankowych.
Know how dla banków
Dane Związku Banków Polskich dotyczące dokonanych napadów i włamań w II kwartale br. |
|
|
- Spośród 9 napadów na banki 5 (56 proc.) było skutecznych (przyniosły one łup napastnikom) - W 4 (44 proc.) przypadkach napadów nieskutecznych sprawców spłoszyło zachowanie personelu lub sygnał włączonego alarmu - Średnia strata gotówki na udany napad wyniosła 14 800 zł i była o 50 proc. niższa niż w I kwartale br. - Wszystkie 9 (100 proc.) napadów dokonanych zostało z bronią lub przedmiotami ją przypominającymi - We wszystkich 9 (100 proc.) przypadkach rabusie byli zamaskowani - Najwięcej napadów miało miejsce w województwach mazowieckim – 4 i w wielkopolskim – 3 - Spośród 3 włamań do banków dwa (67 proc.) były skuteczne, tj. przyniosły włamywaczom korzyść majątkową, w dwu przypadkach złodzieje skradli sprzęt komputerowy, w jednym przypadku nie zdołali pokonać zabezpieczeń do budynku; włamania odnotowano w województwach dolnośląskim, kujawsko-pomorskim i śląskim – po 1. |
Deklaracja współpracy trzech instytucji zakłada również szereg szkoleń pracowników banków z zakresu zagrożeń związanych np. z zamachem terrorystycznym lub uzbrojonymi napastnikami. Program szkoleń został przygotowany m.in. przez policyjnych psychologów. W jego skład wchodzi m.in. nauka opisywania napastników poprzez ujednolicenie wzoru formularza wykorzystywanego we współdziałaniu z policją w razie napadu na bank. Szkolenia mają również prowadzić do wykształcenia wśród personelu placówek pożądanych bezpiecznych zachowań podczas napadu. Z reguły bowiem niewłaściwe postawy i reakcje wzmagają brutalność sprawców, a tym samym traumatyczne doświadczenia i przeżycia pracowników.
Statystyka zagrożenia
Policyjne dane o napadach i włamaniach do placówek bankowych w II kwartale tego roku mówią o 9 napadach na banki i 3 włamaniach. Oznacza to, że liczba napadów zmalała trzykrotnie w porównaniu z I kwartałem tego roku, ale liczba włamań utrzymała się na tym samym poziomie. W pierwszym półroczu tego roku miało miejsce 37 napadów na placówki bankowe i 6 włamań. Obiektem ataku są zwykle małe, jedno- lub dwustanowiskowe oddziały banków lub placówki partnerskie, które nie są chronione przez profesjonalne systemy bezpieczeństwa i agencje ochrony. Ataki na duże oddziały zdarzają się rzadko.
Wszystkie jednak napady na banki w tym roku były prowadzone z użyciem broni lub atrapą broni, a sprawcy napadów byli zamaskowani. W II kwartale tego roku w przeciwieństwie do I kwartału, żaden napastnik nie groził wysadzeniem ładunku wybuchowego lub butli z gazem. Nie strzelano także z broni palnej użytej do napadu. Tylko w tym roku w wyniku napadów i włamań banki straciły 74 tys. zł i sprzęt komputerowy wart ok. 6 tys. zł. W latach ubiegłych banki częściej były obiektami ataków. Według policyjnych statystyk, w 2005 roku odnotowano 46 rozbojów (56 w 2004 r.), 26 rozbojów z użyciem broni lub niebezpiecznego narzędzia (45 w 2004 r.) i jedną kradzież (rok wcześniej kradzieży nie zanotowano). Na tle Unii Europejskiej Polska wypada nie najgorzej. Dla porównania włoskie banki w ubiegłym roku były atakowane aż 2977 razy, a luksemburskie wcale. Wartość skradzionych w wyniku napadów na polskie banki pieniędzy w 2004 roku wyniosła aż 2,248 mln zł i był to rekordowy rok pod tym względem.
Niestety, z wykrywalnością sprawców jest nieco gorzej. W tym roku polska policja nie zatrzymała ani jednego napastnika.
Małgorzata Alicja Dudek





























































