

Po kilku latach rekordowych zysków banki muszą przygotować się na prawdziwą czarną serię wydarzeń. Prezes NBP nie jest odosobniony w opinii, że scenariusz węgierski staje się w Polsce coraz bardziej prawdopodobny.
Przewalutowanie zobowiązań we frankach, które jeszcze rok temu można było opatrzyć etykietką "political fiction", dziś ma na tyle silne poparcie, że bankowcy muszą liczyć się z koniecznością przygotowania odpowiednich buforów kapitałowych. Belka mówi wprost - trzeba będzie połknąć gorzką pigułkę, prędzej czy później.
W ostatnim miesiącu pomysł opodatkowania pasywów banków znalazł zwolenników na drugiej stronie globu. Australia przygotowuje się do obłożenia daniną depozytów. Warto śledzić dyskusję w tym odległym kraju. Jako potencjalne skutki uboczne takiego ruchu wskazuje się tam możliwość przeniesienia ciężaru na klientów banków.
W Polsce, gdzie banki w ostatnim czasie napotkały na splot okoliczności obniżających przychody (obniżka interchange, obniżka limitu oprocentowania) oraz zwiększających koszty (większa składka na BFG) dodatkowa danina zapewne spowoduje kolejne wzrosty cen podstawowych usług. Może okazać się zatem, że klientów czeka następna fala podwyżek.
Tekst jest komentarzem do wypowiedzi prezesa NBP Marka Belki: Belka: Nacisk na przewalutowanie kredytów w CHF będzie narastał



























































