Arbitraż na kontraktach walutowych
No i mamy ładną jazdę do góry na rynku EUR/USD. Na wykresie intraday widać to dokładnie (wykresy dzienne i tygodniowe - obok po prawej stronie).
Najbliższym poziomem oporu jest teraz dopiero 0,96 dolara za euro.
Z uwagi na tak silny wzrost kursu euro w relacji do dolara, także i na naszym rynku kurs waluty europejskiej poszedł mocno w górę przekraczając na koniec dnia niedawny szczyt z początku lipca. Patrząc dodatkowo na wykres kursu koszyka nie mamy wątpliwości, iż złotówkę naszą czekają jeszcze złe czasy. Ciekawe jak teraz wyglądają Ci, których zgubiła niecierpliwość i już teraz przewalutowali kredyty złotowe na kredyty w euro.
Spójrzmy na wykresy dwóch serii kontraktów terminowych na euro i dolara. Wybrałem serie grudniowe, gdyż na nich właśnie obserwujemy największą liczbę otwartych pozycji (odpowiednie 225 i 311 otwartych pozycji). Na razie wykresy nie są dopracowane, gdyż jeszcze nie zautomatyzowałem sobie tej pracy, a dzień świąteczny nie sprzyjał wytężeniu pracy ;-)
Warto jednak spojrzeć, iż zdarzają się dni, w których obrót dochodzi prawie do 100 sztuk. To może nic porywającego w porównaniu z kontraktami na indeks WIG20, ale gdy sobie przypomnę obroty na futures walutowych sprzed dwóch miesięcy, to widać wyraźny postęp.
Warto pamiętać, iż na rynku tym można dużo łatwiej zrobić arbitraż pomiędzy rynkiem giełdowym a rynkiem międzybankowym. Wartość teoretyczna kontraktów notowanych na GPW (oczywiście walutowych) przekracza nawet 20 groszy w przypadku najdalszych serii. Oznacza to możliwość wykonania arbitrażu. Jak to zrobić? Pójść do któregoś z banku, który oferuje wykonanie transakcji terminowej dla osoby fizycznej (przykładowo PKO BP wymaga minimalnej transakcji w wysokości 50 tys USD lub równowartość w innej walucie). Bank wykona nam taką transakcje po kursie zbliżonym do wartości teoretycznej. Jeśli więc weźmiemy 1 długą pozycję na rynku międzybankowym w kontrakcie na euro (50 tys EUR) z datą wygaśnięcia w grudniu, to biorąc w tym samym czasie krótką pozycję w pięciu kontraktach notowanych na GPW, osiągamy zysk w wysokości 20 groszy na każdym kontrakcie z gPW. 20 groszy zysku to 2 tys złotych po przeliczeniu na cała wartość transakcji. Pomnożone przez 5 daje nam całkowity zysk równy 10 tys złotych. Aby dokonać takiej inwestycji potrzebujemy około 25 tysięcy złotych (12 tysięcy na depozyt na rynku międzybankowym - 5%; 13 tysięcy na depozyt na gPW na wszystkie 5 kontraktów - 7%). Myślę, że właśnie z tego powodu mieliśmy parę dni temu sytuację, gdy kurs kontraktu FEURZ1 spadł o 10 groszy przy wolumenie prawie 70 sztuk. Ktoś skorzystał z okazji...
Tak więc uważajcie. Nie ma co szaleć. Jeśli futures na GPW są za drogie w stosunku do ceny teoretycznej, to lepiej pójść na rynek międzybankowym.
To tyle na dziś. Powoli zaczynam się rozkręcać w pisaniu o kontraktach. Mam nadzieję, że nie zanudzałem, ani nie gadałem od rzeczy.
(JM)
























































