Przedstawiciele polskiej spółki rozmawiają z łotewskimi portami w Ventspils i Rydze oraz koleją tego kraju w sprawie eksportu produktów (głównie paliw i smarów) z Możejek. Obecnie produkcja prawie w całości wywożona jest przez litewski terminal w Kłajpedzie.
Rzecznik rafinerii w Możejkach Jacek Komar powiedział litewskiemu dziennikowi "Versio Żinios", że dowożenie produktów litewską koleją do Kłajpedy jest dla firmy za drogie. Transport przez Łotwę będzie o około jedną piątą tańszy.
Szefostwo terminalu w Kłajpedzie nie obawia się, że straci klienta. Na jego miejsce mają się pojawić eksporterzy z Rosji i Kazachstanu. Od początku tego roku informacje o problemach Możejek pojawiały się już kilka razy.
Ponoć przejęciem polskiej części udziałów w litewskiej spółce jest zainteresowany rosyjski koncern Łukoil. Wagit Alekpierow, prezes rosyjskiej firmy, mówił o tym podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Wcześniej Michaił Arustamow z zarządu rosyjskiego koncernu Transnieft złożył podobną propozycję prezesowi Orlenu Jackowi Krawcowi.
Ponoć Arustamow w zamian za udziały w Możejkach obiecał wznowienie dostaw ropy naftowej przez rurociąg Przyjaźń. W tej chwili surowiec do zakładu dostarczany jest drogą morską. Dostawy rurociągiem zostały wstrzymane pod pretekstem konserwacji. W rzeczywistości Rosjanom nie podobało się, że Możejki kupił polski koncern.
Polska: Henryk Sadowski




























































