O niemal 12 proc. tąpnęły we wtorek akcje Tesli. Odkąd w weekend Elon Musk zobowiązał się sprzedać pokaźny pakiet akcji zgodnie z wolą użytkowników Twittera, rynkowa wycena producenta samochodów elektrycznych zjechała o prawie 200 miliardów dolarów.


W sobotę założyciel i największy akcjonariusz Tesli Elon Musk zapytał użytkowników Twittera, czy powinien sprzedać 10 proc. swoich akcji spółki. Większość spośród ponad 3,5 mln głosujących opowiedziała się za takim rozwiązaniem. W poniedziałek walory producenta samochodów elektrycznych straciły niecałe 5 proc.
Wyprzedaż pogłębiła się we wtorek - po tym, jak na rynek nadeszła informacja, że brat Elona Muska - Kimbal zredukował przed weekendem swoje udziały w spółce o ok. 15 proc. Za sprzedane akcje otrzymał ponad 100 mln dol.
W ciągu raptem dwóch dni giełdowa wycena Tesli spadła o ponad 16 proc., czyli niemal 200 mld dol. Kapitalizacja wciąż przekracza jednak okrągły bilion dolarów, co plasuje spółkę na 6. miejscu na świecie. Drugi pod względem kapitalizacji producent samochodów na świecie - Toyota - jest wyceniany czterokrotnie niżej. Walory Tesli nadal są notowane o 45 proc. wyżej niż na początku roku.
MKa

























































