Według informacji gazety, każdy przedstawiciel handlowy J&J miał upoważnienie do opłacania pracowników służby zdrowia do kwoty 10 tysięcy złotych. Taki był przyjęty sposób działania, dlatego niektórzy pracownicy J & J zaprzeczają, że brali udział w procederze korupcyjnym. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", J&J sponsorował wiele wyjazdów na sympozja i szkolenia dla lekarzy szpitala. Ci z kolei tłumaczą, że bez takiej pomocy finansowej niemożliwy byłby rozwój medycyny w Polsce. .
"Gazeta Wyborcza"/IAR/daw/lm
Źródło:IAR



























































