A może by tak futures walutowy.
Wczoraj nastąpiło zatrzymanie spadku koszyka walut zbudowanego po połowie z dolara i euro względem złotego. Na podstawie ostatnich transakcji zawieranych na naszym Foreksie na dolarze i euro (3,8580 euro oraz 4,2210 dolar) wyliczyłem wartość koszyka na 4,0395 złotego. Dzień wcześniej wartość ta wynosiła na zamknięcie dnia 4,0405 złotego, co oznacza umocnienie złotówki, lecz jedynie o 0,02%. Właściwie można powiedzieć, że jedyne zmiany na Foreksie wynikały ze zmian kursu dolara do euro na rynku międzynarodowym. A tam trwa hossa na euro :) Ostatnie transakcje chodziły po 0,9160 dolara za euro. Poziom 0,92, który może na chwile powstrzymać rajd waluty europejskiej jest już tuż tuż. Tak więc jest szansa na małą korektę zarówno na tym rynku jak też na naszym rynku w Polsce.
Niestety póki co dolar spadł wczoraj poniżej narysowanej przeze mnie linii długoterminowego trendu rosnącego (patrz wykresy po prawej stronie). To może być złym prognostykiem na przyszłość dla tej waluty. Jeżeli umacnianie się złotego względem koszyka będzie trwało nadal, to przy wzroście kursu euro do dolara na rynkach międzynarodowych, już wkrótce możemy spodziewać się spadku kursu dolara nawet poniżej 4 złotych. Wiem, że wydaje się to na razie mało prawdopodobne i nierealne. Ja jednak przedstawiam jedną z wysoce prawdopodobnych możliwości.
Wczoraj na naszym rynku kurs dolara spadł nawet w pewnym momencie do poziomu 4,2000 złotego. Na koniec dnia jednak odrobił 0,5% i zakończył na poziomie 4,2210. Kurs euro zakończył dzień na poziomie 3,8580.
Na rynkach międzynarodowych w ciągu 24 godzin kurs euro wzrósł o 1 centa względem dolara.
Dziś mamy głosowanie w sejmie nad kandydaturą Leszka Balcerowicza do fotelu prezesa NBP. Na rynku walutowym panuje opinia, iż głosowanie w tej sprawie jest już tylko formalnością i wszystko to jest już w cenie złotego. Gdyby (jak pisze Piotr Kuczyński na stronach “on-line”) kandydatura ta jednak nie przeszła, to możemy oczekiwać głębszej korekty kursu złotego. Sądzę jednak iż będzie to (jeżeli w ogóle dojdzie do takiej sytuacji w Sejmie) jedynie krótka korekta, a złotówka w kolejnych dniach dalej może się umacniać w oczekiwaniu na obniżkę stóp procentowych. Po informacji GUS na temat wzrostu PKB i wielkości popytu wewnętrznego w III kwartale br. Coraz więcej osób jest przekonanych o nieuchronności obniżki stóp procentowych i to w bardzo niedalekiej przyszłości. Jeszcze raz wobec tego pozwolę sobie postawić prognozę, iż do dnia oficjalnego komunikatu RPP o obniżce stóp procentowych, kurs złotego dalej będzie się umacniał względem koszyka. Jednak już po podjęciu decyzji o obniżce stóp, przez rynek może przejść fala pieniądza uciekającego z naszego kraju, po odcięciu kupno z olbrzymich zysków odsetkowych i z różnic kursowych.
Mam też informację dla osób przymierzających się do gry na rynku futures walutowym. Jak wiemy płynność na tym rynku jest bardzo niska, co zwiększa znacznie ryzyko inwestycji. Sądzę jednak, iż nie decydując się na maksymalny lewar (na euro 40 krotny; na dolarze 30 krotny w przybliżeniu), można zagrać małą ilością na dłuższy termin. Wystarczy poczekać na odwrócenie trendu na rynku walutowym i otworzyć długie pozycje. Jeden kontrakt opiewa na kwotę 10 tysięcy dolarów lub 10 tysięcy euro (w zależności od waluty). Tak więc jeden grosz zmiany kursu powoduje zysk bądź stratę w wysokości 100 złotych na jednym kontrakcie. Depozyty zabezpieczające są bardzo niskie. W moim BM na dolara wynosi to 3,2% wartości kontraktu a dla euro jeszcze mniej – 2,8% wartości kontraktu. Jeżeli ktoś jednak woli grę bezpośrednio na rynku EUR/USD, to też ma taką możliwość. Jeżeli obstawia wzrost kursu euro (spadek dolara), to wystarczy otworzyć długa pozycję w kontrakcie na euro i krótką w kontrakcie na dolara. W ten sposób unikamy ryzyka ruchu złotówki względem całego tego koszyka, a jedynie ponosimy ryzyko zmiany na rynku euro-dolar. Jeżeli ktoś bardziej obstawia osłabienie złotówki (w przyszłości) a boi się ryzyka związanego ze zmianami na rynku dolar-euro, to może otworzyć po jednym ‘długim” kontrakcie w obydwu walutach jednocześnie. W tej sytuacji będziemy tracić, gdy cały koszyk będzie spadać, a zyskiwać, gdy złotówka będzie słabnąć. Możliwości jest naprawdę dużo więcej niż na rynku futures na indeksy giełdowe.
Myślę, że warto zawczasu podpisać stosowne aneksy do umów w swoich BM, by być gotowym na nadążającą się okazję. Wystarczy spojrzeć na wykres koszyka, by stwierdzić, iż trendy na tym rynku są dużo dłuższe i mniej poszarpane niż na rynku akcji.
Wszystkim moim czytelnikom życzę Spokojnych Świat, dobrej pozycji na walutach, smacznej choinki i wesołego karpia ;-) (JM)


























































