9 postępowań ws. nieruchomości warszawskich

9 postępowań w sprawie nieruchomości warszawskich przekazano Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu - poinformowała w poniedziałek Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Jedno postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

(YAY Foto)

Od kwietnia br. Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje decyzje reprywatyzacyjne w Warszawie. Kontrola dotyczy prawidłowości decyzji z lat 2010-16, głównie co do zwrotów gruntów warszawskich i nieruchomości przejętych dekretem Bieruta z 1945 r. Kontrolą objęto m.in. dokumentację dotyczącą postępowań administracyjnych prowadzonych przez Biuro Gospodarki Nieruchomościami dotyczących nieruchomości m.in. w Śródmieściu.

Pytany o efekty tej kontroli, zastępca koordynatora ds. służb specjalnych Maciej Wąsik powiedział w poniedziałek portalowi rp.pl, że prowadzonych jest pięć lub sześć śledztw dotyczących nieruchomości warszawskich. Pytany, czy niektóre decyzje będą mogły zostać podważone, Wąsik odparł, że państwo polskie przy tym stanie prawnym może się tym zająć. "Państwo polskie będzie odzyskiwało nieruchomości" - podkreślił.

W sobotę "Gazeta Wyborcza" opisała okoliczności reprywatyzacji jednej z najdroższych działek w Warszawie przy przedwojennej ul. Chmielnej 70, o wartości ok 160 mln zł. Miasto zwróciło ją w 2012 r. trójce prawników, którzy wykupili roszczenia do niej. Tymczasem Ministerstwo Finansów uzyskało dokumenty sugerujące, że b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, zostało w PRL przyznane za nią odszkodowanie. "GW" podała, że w 2012 r. działający w imieniu trójki prawników mec. Robert Nowaczyk odebrał od ówczesnego wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba Rudnickiego decyzję o zwrocie działki - Rudnicki kilka tygodni później zrezygnował z pracy w ratuszu. Według artykułu, w 2012 r. Rudnickiego i Nowaczyka łączyły relacje biznesowe - byli współwłaścicielami nieruchomości w Zakopanem.

Zawiadomienie ws. przestępstwa przy zwrocie działki złożyło Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Postępowanie w tej sprawie początkowo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie; potem wraz z innymi sprawami trafiło ono do Wrocławia.

Jak powiedziała PAP prok. Magdalena Sowa z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, postępowanie, które w niej pozostało, dotyczy nieruchomości w obrębie ulic Sobieskiego, Piaseczyńskiej, Jaworskiej i Idzikowskiego. Sprawa dotyczy spółki Monzap SA - jak pisała "GW" - przedwojennej spółki należącej do Szwedów, "reaktywowanej" przez jednego z "handlarzy roszczeń" na podstawie pełnomocnictwa spółki rejestrowanej na Karaibach. Reaktywowana spółka chciała przejęć działki, które przedwojenny Monzap utracił z mocy tzw. dekretu Bieruta.

Potem w sprawę włączyli się Szwedzi, alarmując Biuro Gospodarki Nieruchomościami, że "ktoś stara się o grunt przy Sobieskiego, a my nie mamy z tym nic wspólnego" - pisała "GW". Po tej interwencji BGN zawiesiło zwrot nieruchomości. Szwedzka spółka miała dostać w PRL odszkodowanie za utraconą nieruchomość - dodano.

16 sierpnia prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą gruntów warszawskich, która ma rozwiązać problem nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r. W lipcu Trybunał Konstytucyjny orzekł o konstytucyjności ustawy o gruntach warszawskich uchwalonej przez Sejm ubiegłej kadencji, którą do TK skierował w sierpniu 2015 r. poprzedni prezydent Bronisław Komorowski.

Ustawa nowelizuje przepisy o gospodarce nieruchomościami oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy; jest próbą uporządkowania wieloletnich problemów i sporów prawnych dotyczących stołecznych gruntów. Jej celem jest likwidacja patologii związanych z nieuregulowaniem własnościowym nieruchomości - chodzi m.in. o handel roszczeniami. W procederze tym różne podmioty skupują od byłych właścicieli roszczenia do nieruchomości, a potem zarabiają na ich sprzedaży po znacznie wyższych cenach rynkowych.

Skutkiem wejścia w życie tzw. dekretu Bieruta było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego - przez Skarb Państwa. Objęto nim ok. 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.(PAP)

sta/ bos/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Ubaw

NIE WIERZĘ, że wreszcie po 26 latach ktoś z polityków czy wyższych urzędników pójdzie siedzieć za oszustwa i machloje ! Przez 26 lat po komunie nie uchwalono reprywatyzacyjnej ustawy załatwiającej np. sprawy SŁUSZNEGO KIEDYŚ dekretu Bieruta (pomijam matactwa wykonawcze), a niepotrzebnego TERAZ. Nie potrafiono nawet ustalić jakiegoś np. 10 letniego terminu zgłaszania roszczeń, tylko polityczno-prawną bezczynnością pozwolono na BEZKARNE szwindle różnych prawników, polityków i urzędników, którzy (lub ich rodziny i wspólnicy) robili na tym majątki lub za bezcen kupowali nieruchomości. Pomijam już same wyceny gruntów (także dla kleru). Teraz smród przy jednej nagłośnionej (z konieczności?) nieruchomości WYMUSIŁ jakieś działania. Panie Ziobro błagam o rozliczenie ostatecznych decyzji chociaż z ostatnich 8 lat

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 ~zez

Nie wierzę, że coś z tego wyjdzie, bo "zaangażowani" w proceder byli prawnicy, więc szansa, że pozostawili dowody wystarczające do ich skazania jest bardzo mała. Poza tym będą sądzenie przez kolegów

! Odpowiedz
0 2 ~lolek

Żeby się ustawić trzeba mieć kasę lub znajomości a najlepiej jedno i drugie.

! Odpowiedz
2 7 ~miro

może w koncu haka grunbaud ze swoją mafia odpowie za wały jakie robila

! Odpowiedz
1 5 ~wak

Kiedy wreszcie jakis proces z prawomocnym wyrokiem a tak to tylko bicie piany PIs tak ma

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil