Dziś ostatni dzień posiedzenia Sejmu. Posłów czeka blisko 4-godzinny blok głosowań. W nim między innymi wybór nowego marszałka. Kandydatów jest dwoje: dotychczasowa rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, którą popiera PO i PSL oraz zgłoszony przez SLD wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich.
Sejm ma też głosować nad rządowym projektem ustawy o darmowej pomocy prawnej. Zakłada on między innymi utworzenie ponad 1500 punktów darmowej pomocy prawnej. Ma być też powołane Centrum Informacji Prawnej. W każdym powiecie będą minimum dwie placówki. W punktach tych będzie można skorzystać z bezpłatnej porady prawnej udzielonej przez adwokata, radcę prawnego oraz organizacje pozarządowe. Pomoc ma być adresowana do osób, które ukończyły 75. rok życia, kombatantów i weteranów, rodzin wielodzietnych oraz osób dotkniętych na przykład klęską żywiołową.
Posłowie będą też głosować nad rządowym projektem o in vitro. Projekt zakłada, że z procedury in vitro będą mogły korzystać małżeństwa oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Procedura będzie dostępna dopiero po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej rok.Ograniczona ma być też możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków. Zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych, chyba że kobieta skończy 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania medyczne. Zarodek będzie można też przekazać do adopcji dla anonimowej biorczyni.Przeciw projektowi zagłosują PiS oraz Zjednoczona Prawica. Poparcie zadeklarowały kluby PO, PSL i SLD. Jednak w przypadku ustaw światopoglądowych w koalicji nie ma dyscypliny głosowania.
Sejm będzie również prawdopodobnie głosował nad projektem ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Chodzi w nim o ochronę polskiej ziemi przed wykupem przez cudzoziemców. Zapisano w nim między innymi zakaz zakupu państwowej ziemi powyżej 300 hektarów, czy konieczność udokumentowania źródeł pochodzenia środków na zakup ziemi.
xxx
Rozpoczyna się 25. Festiwal Kultury Żydowskiej. Centrum festiwalu będzie w tym roku Kwartał. To specjalnie zbudowane mini-miasteczko, które ma być przestrzenią pełniącą funkcję placu zabaw, czytelni, kawiarni, miejscem warsztatów i spotkań z literaturą, tańcem, architekturą oraz miejscem spotkań współczesnych i dawnych mieszkańców Kazimierza.
Tegoroczna, jubileuszowa edycja festiwalu potrwa do 5 lipca. W programie - 300 wydarzeń muzycznych i filmowych, warsztatów edukacyjnych, wystaw. Organizatorzy zaprosili łącznie 168 artystów, wykładowców i instruktorów kultury z Polski, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Węgier, Niemiec i Austrii. Spodziewają się około 30 tysiecy uczestników festiwalowych atrakcji.
Jak co roku najważniejszym koncertem festiwalu będzie Szalom na Szerokiej, który odbędzie się 4 lipca.
xxx
W Łańcucie rozpoczynają się (godz.10:00) dwudniowe obchody 200. rocznicy śmierci Jana Potockiego - pisarza, podróżnika i badacza starożytności. Autor powieści "Rękopis znaleziony w Saragossie" był zięciem właścicielki Łańcuta, księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej - ożenił się z jej córką Julią.
W związku z licznymi podróżami Jan Potocki nigdy nie zamieszkał w łańcuckim pałacu, ale bywał tu w odwiedzinach, a dla teatrzyku księżnej Marszałkowej napisał między innymi "Parady".
Związki Jana Potockiego z Łańcutem pokażą wystawy, które zostaną dziś otwarte w pałacowych wnętrzach. Wyeksponowane zostaną między innymi pamiątki po Janie Potockim, jego rękopisy i pierwodruki dzieł, ze szczególnym uwzględnieniem "Rękopisu znalezionego w Saragossie".
Głównym wydarzeniem obchodów będzie dwudniowa międzynarodowa konferencja naukowa "Jan Potocki po 200 latach". Przybliży ona postać tego nietuzinkowego arystokraty i jego znaczenie w dziejach kultury.
Honorowy patronat nad obchodami objęli marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i były prezydent Francji Valery Giscard d'Estaing.
xxx
39 lat temu, 25 czerwca 1976 roku robotnicy Radomia, Ursusa i Płocka wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko podwyżkom cen żywności. Strajki ogarnęły wiele miast w kraju. Komunistyczne władze spacyfikowały protesty siłami milicji. Wydarzenia te przeszły do historii jako "Czerwiec 1976".
Strajki robotnicze były reakcją na podwyżki zapowiedziane 24 czerwca przez premiera Piotra Jaroszewicza. Miały one objąć podwyżkę cen mięsa średnio o 69 procent, masła i serów o 50 procent, cukru o 100 procent, ryżu o 150 procent, warzyw o 30 procent. Nowe ceny miały wejść w życie trzy dni później.
Strajkowało 80 tysięcy ludzi w ponad stu zakładach pracy w 12 województwach. W Radomiu, Ursusie i Płocku doszło do walk ulicznych z milicją. Największe demonstracje z udziałem ponad 20. tysięcy robotników odbyły się w Radomiu, gdzie spłonął budynek komitetu partii. Do spacyfikowania zamieszek skierowano ponad 1500 funkcjonariuszy MO. Wielu robotników zostało pobitych na tzw. "ścieżkach zdrowia". Kilka tysięcy osób aresztowano, zatrzymanych bestialsko bito.
Protest robotników odniósł skutek i już 25 czerwca wieczorem premier Jaroszewicz wycofał się z podwyżek. Oficjalnie rząd poinformował o "konsultacjach w zakładach pracy", a potem o zakłóceniach rozmów przez chuliganów, którzy rabowali sklepy. Aktyw PZPR zorganizował wiece potępiające "wichrzycieli" i "warchołów".
Po wydarzeniach czerwcowych sądy doraźne skazały 170. robotników. Przed kolegium stanęło 214 osób, a ponad 2 tysiące pozbawiono pracy. Demonstranci byli skazywani nawet na kary do 10. lat więzienia.
Represje zapoczątkowały spontaniczną akcję pomocy materialnej i prawnej dla aresztowanych robotników i ich rodzin. Kilka tygodni później powstał Komitetu Obrony Robotników. Oprócz pomocy poszkodowanym, KOR rozszerzył swoją działalność na szeroko rozumiane akcje opozycji, takie jak: organizowanie podziemnych wydawnictw, organizowanie spotkań dyskusyjnych i prowadzenie "Uniwersytetu Robotniczego".
IAR


























































