2014 na GPW? Przez znaczną część roku mieliśmy do czynienia z konsolidacją. Na przełomie sierpnia i września wydawało się, że nadchodzą nieco lepsze czasy. Ale trwały bardzo krótko: nadeszła korekta, która w ostatnim czasie wyraźnie przyspieszyła. Zeszliśmy na poziomy tegorocznych minimów, choć trend boczny na WIG nie został przekroczony dołem - komentuje Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.


Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Rosja: jeszcze nie krawędź niewypłacalności, ale niestabilność finansowa. Niektórzy mówią, że może być to powtórka z '98, ale pamiętajmy, że historia się nie powtarza, a raczej rymuje, a gospodarka Rosji jest w zupełnie innym miejscu niż 16 lat temu: rezerwy są wyższe, niższe jest zadłużenie. Co nie oznacza, że problemów nie będzie - to, co działo się na rublu niemal gwarantuje recesję w 2015 roku. Pytanie, co Rosja z tym zrobi.
Ropa? Spadające ceny to nie tylko same benefity. Fakt, tania benzyna to wzrost wydatków na konsumpcję, ale także automatyczne problemy krajów eksportujących ropy. W przypadku Rosji dynamiczna przecena ropy powoduje odpływ kapitału, to osłabia rubla, to zaś destabilizuje sytuację wewnętrzną i podwyższa inflację. W konsekwencji rosną stopy procentowe - ale ruch banku centralnego Rosji z 10 na 17% zastopował wyprzedaż rubla na całe dwie godziny. Sytuacja nie do pozazdroszczenia, dodatkowo odbijająca się na Polsce.
Można powiedzieć, że to, co widzimy, to powtórka z początku roku i konfliktu wokół Krymu. Wówczas liczyła się geopolityka - byliśmy blisko Ukrainy. Teraz nadal jesteśmy bliżej Moskwy niż parkiety zachodnie - i to powoduje, że nasz region jest przeceniany.
Choć - jak na obecne warunki - GPW radzi sobie i tak całkiem nieźle. Mamy do czynienia z ostatnim tygodniem handlowym - inwestorzy pozbywają się akcji, które przed samymi świętami wyjątkowo trudno byłoby sprzedać. A rajd Świętego Mikołaja dopiero przed nami - to sama końcówka roku, która może być jeszcze całkiem niezła.
Na przyszły rok dobrym prognostykiem może być niski poziom nastrojów - odwrotnie niż w zeszłym roku. Aktualna pozostaje selekcja - i powrót do giełdowych korzeni, czyli więcej dywidendy, mniej spekulacji - podsumowuje Łukasz Bugaj.




























































