REKLAMA

1,4 mln pracowników dostaje część wynagrodzenia "pod stołem"

2021-05-05 10:00
publikacja
2021-05-05 10:00
1,4 mln pracowników dostaje część wynagrodzenia "pod stołem"
1,4 mln pracowników dostaje część wynagrodzenia "pod stołem"
fot. Pawel_Brzozowski / / Shutterstock

Polski Instytut Ekonomiczny podaje, że około 6 proc. wszystkich wynagrodzeń w Polsce wypłacanych jest "pod stołem". Zjawisko jest to szczególnie widoczne w mikrofirmach, gdzie niemal co trzeci w ten sposób otrzymuje swoją płacę. 

– Płacenie "pod stołem" – występujące w Polsce w ogromnej skali – ma poważne konsekwencje gospodarcze. Zaburza konkurencję na rynku, sprawiając, że uczciwe przedsiębiorstwa mają gorszą pozycję niż firmy stosujące nieuczciwe praktyki. Skutkuje także znaczącym ubytkiem dochodów sektora finansów publicznych, którego straty wynoszą ponad 17 mld PLN rocznie – to wartość porównywalna z luką VAT (19 mld PLN) albo luką CIT (22 mld PLN) w Polsce. Z punktu widzenia pracowników płacenie "pod stołem" zmniejsza ich bezpieczeństwo socjalne. Od nieoficjalnej części wynagrodzenia nie są bowiem odprowadzane składki. W rezultacie zaniżone są niektóre świadczenia, takie jak zasiłek chorobowy czy macierzyński, oraz przyszłe emerytury pracowników – mówi Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

W firmach zatrudniających powyżej 10 pracowników skala przekazywania części wynagrodzenia poza oficjalną ewidencją jest mniejsza i wynosi 11 proc. Jak podaje PIE, skala "płacenia pod stołem" dotyczy w Polsce 1,4 mln pracowników. W ten sposób pensję otrzymują osoby, które formalnie zarabiają niewiele, w okolicach pensji minimalnej. Polski Instytut Ekonomiczny wyliczył, że oficjalna wysokość wynagrodzenia podawana przez GUS jest zaniżona o około 5 proc. (240 zł w 2018 roku). 

Ogółem w gospodarce odsetek pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę otrzymujących część wynagrodzenia "pod stołem" wyniósł 12 proc. w 2018 roku, w sektorze prywatnym - 15 proc., w mikroprzedsiębiorstwach - 31 proc., a w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób - 11 proc. 

Przekazywanie części wynagrodzenia do ręki jest powszechne w branżach związanych z zakwaterowaniem, gastronomią, urodą, rozrywką i rekreacją. 35 proc. przedsiębiorców z sektora usług uważa, że co najmniej 20 proc. wynagrodzeń jest wypłacana pod stołem. Na kolejnym miejscu znalazły się budownictwo i handel - to tam równie często płaca jest przekazywana w inny niż oficjalny sposób. 

Jako przyczynę powszechności tego zjawiska podaje się wysokie opodatkowanie niskich wynagrodzeń. – O ile klin podatkowy dla średnich i wysokich wynagrodzeń jest w Polsce umiarkowany na tle innych państw, o tyle dla osób zarabiających połowę przeciętnego wynagrodzenia wynosi blisko 40 proc., co jest szóstym najwyższym wynikiem wśród 36 państw OECD. To mechanizm zachęcający do przekazywania części wynagrodzenia nieoficjalnie w celu uniknięcia kosztów związanych z opodatkowaniem – komentuje Jakub Sawulski.

Skali płacenia "pod stołem" sprzyja również nieradzenie sobie takich instytucji, jak PIP i ZUS w zakresie kontroli oraz przyzwolenie społeczne. 

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (39)

dodaj komentarz
lagrange
Jakub Sawulski. Dużurny ekspert od podnoszenia podatków "najbogatszym". Praktycznie nieskażony pracą na wolnym rynku (poza budżetówką), autor "sztandarowego" badania, w którym musiał kreatywnie i wybiórczo mieszać podatki ze składkami, podatki od konsumpcji z podatkami dochodowymi i pracę na etacie Jakub Sawulski. Dużurny ekspert od podnoszenia podatków "najbogatszym". Praktycznie nieskażony pracą na wolnym rynku (poza budżetówką), autor "sztandarowego" badania, w którym musiał kreatywnie i wybiórczo mieszać podatki ze składkami, podatki od konsumpcji z podatkami dochodowymi i pracę na etacie z działalnością gospodarczą żeby wyszło mu to co chciał. I wnioski też ciekawe: krętaczom i cwaniaczkom należy dodatkowo zmniejszyć podatki, a żeby ich w jeszcze większym stopniu finansować należy dokręcić śrubę uczciwym. Brawo!
bha
Cóż... Wymyślona nie przypadkiem dla mnie to taki dodatkowy Tzw.cichy, niewidoczny, motywujący,, brygadzista'' - na tylko samym coraz częściej oficjalnym minimum nikt by raczej dłużej nie pracował, a i tak z racji coraz bardziej cienkiej, niepewnej,chytrej, skąpej koperty rotacje gonią coraz szybciej następne Cóż... Wymyślona nie przypadkiem dla mnie to taki dodatkowy Tzw.cichy, niewidoczny, motywujący,, brygadzista'' - na tylko samym coraz częściej oficjalnym minimum nikt by raczej dłużej nie pracował, a i tak z racji coraz bardziej cienkiej, niepewnej,chytrej, skąpej koperty rotacje gonią coraz szybciej następne rotacje, rotacje etc.
remo87
Taa, buliłeś 10% ale nie dostawałeś nic w zamian :-)
ravauw
A mnie zastanawia jak w firmie zatrudniajacej 10 osob wyciagnac bokiem z 20-40k na pozostala czesc wynqgrodzenia??
zenonn
Trzeba dużo sprzedawać bez rachunku, mieć tanie lewe faktury, opłacać kontrolerów.
Wpadka jest tylko kwestią czasu i zamiast zysku będzie strata.
bogdant
podobno wystarczy exportować do uni....
nie koniecznie towar - towar sprzedajesz na miejscu - eksportujesz tylko na papierze...
mozna tez duze straty na magazynie - zrobiles duzo zapasów bo sie ladnie krecilo - a tu pech zmarnowało się i trzeba na papierze wyrzucić...
koperytko
nie masz pojęcia jakie to proste. Bez żadnych skomplikowanych kombinacji - wszystko na czysto,nie do sprawdzenia. Kazda księgowośc właściciel firmy wie o tym. Kiedyś nawet był taki absurd który się skończył ze "dobre" biuro księgowe miało pracownika stacji benzynowej od którego kupowało paragony
demeryt_69
Absolutnie każda agencja 'towarzyska' działa z definicji w szarej strefie. Żadna guślarnia do dziś nie ma kasy fiskalnej i nikogo to nie martwi :)
zenonn
Haracz płacą lokalnym funkcjonariuszom.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki