
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Komentarze (26)
dodaj komentarzAha a co jeżeli Tusq zrobi psikusa... katastralnego....? gałęzi zabraknie.... ? Czego sobie i wam nie życzę!
Prosze Cię... Większość kredytów udzielonych przez ostatnie 5-6 lat ma LTV dużo powyżej 100%. W wielu przypadkach sięga 150%.
Ubezpieczenie na wypadek utraty pracy? Znajomy pracuje w polandii w firmie "Bank ma pełne zabezpieczenie kredytu w postaci nieruchomości i często też polisy na zycie kredytobiorców."
Prosze Cię... Większość kredytów udzielonych przez ostatnie 5-6 lat ma LTV dużo powyżej 100%. W wielu przypadkach sięga 150%.
Ubezpieczenie na wypadek utraty pracy? Znajomy pracuje w polandii w firmie ubezpieczeniowej. Wypłacane jest 5-10% zgłaszanych roszczeń. Reszta to odmowy bo w umowach pełno jest wyłączeń.
Ubezpieczenia na życie? Czyli jak będzie problem z kredytem to będziesz miał wypadek lub umrzesz? Uważaj bo jeżeli to działanie celowe to nie tylko będize odmowa ale jeszcze możesz mieć sprawę za próbę wyłudzenia odszkodowania (chyba, że mamy przypadek samobójstwa).
W 2007 roku mieszkanie kosztuje 400.000 PLN. Bierzemy kredyt we franku i do oddania mamy jakieś 750.000. Spłacamy pięć lat. Przez ten czas cena po któej można sprzedać nieruchomość to może 300.000, a w związku ze zmianą kursu mimo wpłacania rat przez 5 lat nadal do zapłacenia pozostaje około 750.000. Tracimy płynność, bank dokonuje przewalutowania kredytu na PLN i przychodzi komornik (ewentualnie bank który staje się właścicielem nieruchomości próbuje sprzedać przez agencję nieruchomości unikając komornika - jest to już stosowane w Polsce aby uniknąć wysypu aukcji komorniczych i paniki). Jeżeli sprzedaje komornik to przy odrobinie szczęścia sprzeda mieszkanie podczas pierwszej licytacji za 3/4 wartości wyceny czyli 225.000. Tak więc po 5 latach spłaty straciliśmy mieszkanie i pozostaje nam do spłaty jakieś 500.000
Powyższy przykład nie jest poparty wyliczeniami. Jeżeli ktoś ma czas to niech zrobi analizę na bardziej rzeczywistych danych dla podobnego scenariusza.
Składam serdeczne podziekowania dr Półtorakowi w imieniu wszystkich "frankowiczów" za troskę jaka przebija z jego wersów.
Proponuję jednak kolejne rozważania poświęcić samym bankom oraz nadzorowi finansowemu. W końcu to ich strategie rynkowe, poparte gruntownymi analizami tak skutecznie przyczyniły się do obecnej sytuacji.
p.s.
ten artykuł to mój niekwestionowany #1 w kategorii "absurdalne teksty bankier.pl" w tym roku :)
Skomentuj



























































