Dolarowe notowania złota notują trzecią z rzędu spadkową sesję, osuwając się w stronę 1300 USD za uncję. W ten sposób cena królewskiego metalu powróciła do stanu z początku roku.


W czwartek o 14:11 za uncję złota w ramach najaktywniejszej serii kontraktów terminowych płacono 1306,60 dolarów, a więc o prawie 1 proc. mniej niż dzień wcześniej.
Od połowy lutego królewski metal potaniał (licząc w USD) o ponad 4 proc. i w ten sposób roztrwonił tegoroczne zyski. Jeśli czwartkowa sesja zakończy się na obecnych (lub niższych) poziomach, to dolarowy kurs złota osiągnie najniższy kurs zamknięcia w 2018 roku.
W ostatnich tygodniach dominujący wpływ na ceny złota ma kurs dolara względem euro. Wygląda na to, że na parze euro-dolar zmaterializowała się formacja podwójnego szczytu, zapowiadająca dalsze umocnienie „zielonego” względem euro. Spadający kurs EUR/USD wywiera presję na notowania złota – żółty metal staje się wtedy droższy dla nabywców spoza USA.
Przeciwko złotu przemawia też perspektywa wzrostu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Najprawdopodobniej w marcu Rezerwa Federalna podniesienie stopy o 25 pb., zwiększając w ten sposób koszt alternatywny trzymania złota względem papierów dłużnych.
Użyj kodu INWESTOR, a otrzymasz ofertę rocznej prenumeraty "Złotowieści" z 50-procentową zniżką - skorzystaj >>
Ewentualne kolejne podwyżki stóp przy wciąż niezbyt wysokiej raportowanej oficjalnie inflacji CPI (w ostatnich miesiącach ok. 2 proc.) prowadziłyby do wzrostu realnych stóp procentowych w USA. Tymczasem złoto zwykło zyskiwać w otoczeniu ujemnych lub niskich realnych stóp procentowych w Ameryce i spisywało się słabo, gdy realne stopy przekraczały 1,5 proc. (obecnie wynoszą ok. -0,7 proc.).
Krzysztof Kolany

























































