We wtorek nad ranem notowania złota osiągnęły najwyższy poziom od listopada. Żółty metal notuje najdłuższą wzrostową serię od ponad roku. Złotu sprzyja osłabienie dolara, sezonowość oraz ryzyko polityczne.


O 8:45 kontrakty terminowe na złoto były notowane po kursie 1.210,66 USD za uncję, a więc o 0,6% wyżej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań. Od początku roku cena złota wyrażona w USD wzrosła o 5% po tym, jak w 2016 roku żółty metal dał zarobić 8,6%, przerywając trwającą trzy lata spadkową serię.
Pierwszy kwartał jest sezonowo pozytywny dla złota – na to przynajmniej wskazują dane z ostatnich 25 lat. Na tą prawidłowość nakłada się wzorzec z ostatnich kilku lat, gdy pierwsze sesje nowego roku przynosiły dość gwałtowny wzrost notowań królewskiego metalu.
W tym roku ceny złota znalazły wsparcie także w korekcyjnym osłabieniu dolara. We wtorek rano kurs EUR/USD przekraczał 1,0642, podczas gdy jeszcze na początku miesiąca eurodolar atakował wieloletnie minima tuż powyżej 1,03.
Po drugie, cześć inwestorów może zwiększać pozycję w złocie w obawie przed wydarzeniami politycznymi. Jeszcze dziś premier Wielkiej Brytanii Theresa May ma przedstawić plan wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej. A już w piątek czeka nas inauguracja Donalda Trumpa jako 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Polityka, jaką będzie prowadził republikanin, wciąż pozostaje zagadką.
Krzysztof Kolany
























































