Złoto, srebro i platyna kontynuują cenowy rajd napędzane utrzymującą się niepewnością w relacjach międzynarodowych, słabością dolara i odwrotem od ryzykownych aktywów. We wtorek kurs królewskiego metalu przekroczył po raz pierwszy w historii poziom 4500 dolarów za uncję. Notowania srebra przebiły 70 dolarów za uncję.


Przedświąteczny wtorek 23 grudnia przyniósł nowe rekordy na rynku metali szlachetnych. O godz. 11:15 najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na złoto na nowojorskiej giełdzie towarowej była obracana po kursie 4517 dolarów za uncję.
W ciągu roku królewski metal podrożał o ponad 70% napędzany przez globalną niepewność polityczną, wojny handlowe i słabość amerykańskiego dolara. Zeszły tydzień przyniósł kolejny wzrost napięć w Ameryce Południowej, gdy prezydent USA zarządził blokadę wobec wszystkich tankowców wpływających i opuszczających wenezuelskie porty. Donald Trump powiedział również, że nie wyklucza możliwości wojny z krajem rządzonym przez Nicolása Maduro.
Srebro przebija 70 dolarów za uncję
Krótko po godz. 4:00 rano czasu polskiego we wtorek 23 grudnia poziom 70 dolarów za uncję przekroczyła najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na srebro. Następnie notowania biedniejszego kuzyna złota wycofały się i w momencie pisania tego tekstu wynosiły 69,66 dolarów za uncję.
Warto podkreślić jednak, że chociaż jest to nominalny rekord srebra, po skorygowaniu o inflację cena kruszcu wciąż wciąż odbiega od poziomów z 1980 roku. Ówczesne 50 dolarów po uwzględnieniu oficjalnej inflacji CPI dla Stanów Zjednoczonych byłoby bowiem warte prawie 209 dzisiejszych "zielonych".
Od 1 stycznia do przedświątecznego wtorku 23 grudnia, notowania srebra zaliczyły imponujący rajd o ponad 130%. Takich stóp zwrotu nie mógł zapewnić w tym roku żaden giełdowy indeks świata ani żadna z czołowych kryptowalut, gdzie w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy duże osłabienie. Kurs bitcoina, określanego jako "cyfrowe złoto", jest obecnie 18% niżej niż na początku roku.
Platyna i pallad na lokalnych szczytach. Miedź po 12 000 dolarów za tonę
Rajd na rynku metali nie ogranicza się wyłącznie do srebra i złota. We wtorek 23 grudnia swój 17-letni szczyt wyznaczyła platyna, której notowania przekroczyły 2183,90 dolary rosnąc o 3% w ciągu doby. Cena palladu wzrosła natomiast o 2,8% do najwyższego poziomu od trzech lat, wynoszącego 1811,20 dolarów.
Nie słabną również notowania miedzi. Cena "czerwonego złota" przebiła we wtorek poziom 12 000 dolarów za tonę. Metal podrożał w tym roku o ponad 36%, co stanowi jego największy roczny wzrost od 2009 roku. Zapotrzebowanie na miedź stale rośnie. Centa danych AI, pojazdy elektryczne, rozbudowa sieci energetycznych - kolejka odbiorców metalu ciągle się wydłuża.
Na fali drożejącej miedzi rekord za rekordem pobijają w ostatnim czasie również akcje spółek zajmujących się jej wydobyciem i hutnictwem. Notowania KGHM przekroczyły w poniedziałek 270 złotych.
























































