Zjednoczona Lewica: obietnice wyborcze

Zjednoczona Lewica to nie PiS i PO, nasza koalicja to odpowiedzialność za słowa i dobrze policzony program - mówili podczas niedzielnej konwencji politycy Zjednoczonej Lewicy. Postulowali m.in. podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł oraz 40-procentową stawkę PIT dla najbogatszych.

(fot. JAN BIELECKI / EastNews)

Drodzy rodacy, nie jesteście skazani na PO i PiS, na te same partie, tę samą demagogię, macie realną alternatywę - to Zjednoczona Lewica. My jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność za Polskę - mówił podczas konwencji szef SLD Leszek Miller.

Podkreślił, że Zjednoczona Lewica prezentuje poważną ofertę dla Polaków, tymczasem PO i PiS prześcigają się w składaniu zobowiązań, są gotowi powiedzieć dziś wszystko, by tylko podnieść sobie choć trochę słupek procentowy w sondażu.

Miller mówił m.in. o tym, że SLD składało w tej kadencji m.in. projekty dotyczące podwyższenia płacy minimalnej czy podniesienia emerytur o 200 zł. Od koalicji rządowej słyszeliśmy: to niemożliwe, nie ma na to pieniędzy. (...) Ale wczoraj okazało się, że na wszystko są już pieniądze. Na kilka tygodni przed wyborami PO wyciągnęła królika z kapelusza, powiedziała: wszystko wam zrealizujemy, załatwimy, mamy tylko jedną prośbę głosujcie na nas - powiedział szef Sojuszu. Wyraził jednocześnie przekonanie, że Polacy bezbłędnie wyczują platformerski fałsz.

Współprzewodniczący Twojego Ruchu Janusz Palikot - nawiązując do sobotnich konwencji PO i PiS - stwierdził z kolei, że była to czarna sobota dla polityki w Polsce. To, że Jarosław Kaczyński kłamie, to wiemy wszyscy, którzy od lat obserwujemy polską politykę. () Ale wczoraj wydarzyło się coś bardziej zasadniczego niż rutynowe kłamstwa PiS. Otóż Platforma zeszła na ten sam poziom, który reprezentuje Beata Szydło i Jarosław Kaczyński - stwierdził.

Palikot przekonywał również, że tylko Zjednoczona Lewica gwarantuje, że PiS nie będzie rządził samodzielnie. "To realny wybór - albo cyrk i ściemy Jarosława Kaczyńskiego i Beaty Szydło, albo pożar w burdelu Kukiza i Platformy Obywatelskiej albo normalne rządy Zjednoczonej Lewicy - oświadczył.

Współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka przekonywała, że marzenie o dobrej zmianie, o Polsce sprawiedliwej społecznej, równych szans jest możliwe do zrealizowania. Lepsza Polska jest możliwa i my ją zbudujemy. (...) Równa i szczęśliwa Polska to Polska, w której polityka społeczna, gospodarcza i rynek pracy są ze sobą powiązane. () Mamy konkretny program, plan, jak to zrobić, bez ściemy, bez szastania hasłami, przerzucania się liczbami - mówiła.

"Zjednoczona Lewica to nie jest PiS i PO. Wczoraj na konwencjach PiS i PO przemawiało wielu marzycieli, a marzenia można oszukać, ale rzeczywistości nie da się oszukać. (...) Zjednoczona Lewica to odpowiedzialność za słowa i odpowiedzialnie, dobrze policzony program wyborczy" - podkreślał sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski. Jak mówił, program koalicji to "maksimum optymizmu i zero populizmu".

Politycy Zjednoczonej Lewicy poinformowali, że koalicja postuluje m.in. podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł, minimalną płacę godzinową w wysokości 15 zł, likwidację bezpłatnych staży, podwyżki emerytur o 200 zł, podatek od transakcji finansowych, przywrócenie 40-procentowej stawki PIT dla najbogatszych oraz większe nakłady na szkolnictwo wyższe i naukę. Wskazywali, że jeśli lewica dojdzie do władzy, to po 4 latach jej rządów podatek VAT powinien wynosić 21 proc. - miałby być stopniowo obniżany.

"Kolejna rzecz, o której będziemy mówili, to tworzenie nowych miejsc pracy. Według naszego projektu za pierwsze i drugie miejsce pracy (pracownika) pracodawca będzie zwolniony z opłat ZUS przez 18 miesięcy, stworzymy 150 tys. nowych miejsc pracy" - zapowiedziała Nowacka. Jak dodała, "równe szanse to także równość kobiet i mężczyzn". "Zapewnimy równość płac mężczyzn i kobiet" - zadeklarowała.

Nowacka mówiła też o tym, że państwo musi być świeckie, a rozdział sacrum od profanum to konieczność w demokracji. Podkreślała też, że Polacy chcą wprowadzenia związków partnerskich. Nie powie wam tego prawica, () że mamy wolność od biedy i wykluczenia, ale i wolność do decydowania, do samostanowienia o swoim ciele, do samodecydowania o prawach reprodukcyjnych, życia godnie bez względu na to, czy jesteśmy starzy czy młodzi, bez względu na naszą orientację seksualną, wykształcenie, czy wierzymy czy nie - mówiła.

Nawiązując do kwestii uchodźców, podkreślała: chcemy być solidarni z UE i z tymi, którzy na granicy Unii dziś proszą o pomoc. Jesteśmy solidarni z uchodźcami wojennymi, z Syrii, z Bliskiego Wschodu i będziemy działać na rzecz tego, by mogli godnie żyć w Polsce () tak długo, aż będą mogli wrócić do siebie - podkreśliła.

Gawkowski mówił z kolei, że finansowanie służby zdrowia powinno być zwiększone. "To powinien być co najmniej 7-procentowy udział w PKB" - powiedział. Podkreślił też, że Zjednoczona Lewica chce też obniżenia wieku emerytalnego. W programie koalicji czytamy, że pracownicy powinni mieć prawo do przechodzenia na emeryturę po 40 latach pracy - w przypadku mężczyzn, i 35 latach - w przypadku kobiet.

W programie znalazły się też m.in. postulaty: zniesienia podatku PIT dla wszystkich zarabiających do 21 tys. zł rocznie; uszczelnienia systemu podatkowego; walki z umowami śmieciowymi; zaliczenia do stażu pracy okresu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych; podwyższenia kryterium dochodowego uprawniającego do pomocy społecznej i do świadczeń rodzinnych do poziomu minimum socjalnego oraz podniesienia zasiłku rodzinnego dla rodzin ubogich do wysokości 300 zł, a także waloryzacji dodatków do niego.

Zjednoczona Lewica sprzeciwia się współpłaceniu za leczenie oraz przekształcaniu szpitali w spółki. Opowiada się też m.in. za refundacją metody in vitro i darmowymi lekami dla najuboższych seniorów. Chce również m.in. legalizacji medycznej marihuany i oleju konopnego.

Ponadto w programie znalazły się postulaty m.in. likwidacji Funduszu Kościelnego, opodatkowania księży podatkiem dochodowym, wyprowadzenia religii ze szkół, rzetelnej edukacji seksualnej oraz opieki lekarskiej i stomatologicznej w szkołach i przedszkolach. Zjednoczona Lewica chce też narodowego programu budowy mieszkań oraz zakazu eksmisji na bruk. Opowiada się również m.in. za stworzeniem ministerstwa ds. energii, odejściem od zamiaru budowy w Polsce elektrowni atomowej i wsparciem dla energii prosumenckiej.(PAP)

sdd/ malk/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 2 ~obieżyświat

Apostoł Miller zawiedzie was do raju,a gdy tam przybędziecie powitają was komuniści i zaprowadzą przed oblicze syfilityka Lenina.

! Odpowiedz
3 8 ~partiakorwin_pl

Damy, damy, damy... tylko kto za to zapłaci. trzeba ludziom oddac ciezko wypracowane pieniadze a kazdy sam sie o siebie zatroszczy. obecnie panstwo zabiera 70-80% wypracowanych pieniedzy i da slabe leczenie, szkolnictwo, niskie emerytury i pare innych rzeczy. to co panstwo daje zawsze jest drozsze i gorsze niz to co obywatel sam jest w stanie sobie zapewnic. tylko partia KORWiN nie chce nic dawac bo NIE BEDZIE ZABIERAC. reszta chce sie pasc na naszych pieniadzach i rozporzadzac naszym zyciem. co mozemy kupic, kiedy dziecko ma isc do szkoly, ile dostaniemy emerytury i czy bede za leczona czy nie. koniec z tymi socjalistycznymi bredniami. socjalizm nigdzie w historii nie wzbogacil kraju. kraje zawsze biednialy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 8 ~Marek

Wszyscy poszaleli! Nie wierzmy w żadne wyborcze obietnice polityków, szczególnie PiS. To jedynie propaganda dla naiwnych!

! Odpowiedz
1 2 ~janek

Akurat jak czytam to co ta ekipa obiecuje to wolałbym żeby tych swoich obietnic nie spełnili (jakby doszli do władzy, co na szczęście nie nastąpi)

! Odpowiedz