Dziś pojawią się bardzo ciekawe dane z polskiego przemysłu. Ciekawe nie tyle ze względu na ich dużą rolę w szacowaniu bieżącej koniunktury w Polsce, ale ze względu na pytanie o wrażliwość polskich producentów na załamanie produkcji w Niemczech. Jak pisałem parę dni temu, niemiecki przemysł ostro hamował w listopadzie i dziś zobaczymy, jak to się przełożyło na aktywność w Polsce w grudniu.


Przeczytaj także
Pytanie jest o tyle ciekawe, że w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy dość wyraźną rozbieżność między aktywnością przemysłu w Niemczech i Polsce. Co miesiąc przygotowujemy w SpotData analizę trendów przemysłowych, której częścią jest heatmapa koniunktury w podziale na szerokie branże – zarówno dla Niemiec jak i Polski. Jak widać poniżej, w Niemczech od wiosny przemysł się „chłodził” (zimniejsze kolory na heatmapie pokazują niższą dynamikę produkcji w relacji do długookresowego trendu), a na jesieni ochłodzenie sięgnęło arktycznych rozmiarów. U nas tym czasem sezon grillowy trwa w najlepsze, kolory na mapie są jak najbardziej ciepłe, z paroma wyjątkami.
Heatmapa produkcji przemysłowej w podziale na branże w Polsce i w Niemczech - kolory chłodniejsze oznaczają niższą dynamikę produkcji w relacji do długookresowej średniej
Najbardziej paradoksalne w tym wszystkim jest to, że najbardziej spowolniły w Polsce branże, które mają dość niską wrażliwość na zmiany koniunktury na świecie – żywność i meble. Żywność to branża generalnie mało wrażliwa na cykl, bo człowiek musi jeść bez względu na koniunkturę, a meble to specyficzna branża, która dzięki atrakcyjnej relacji jakości do ceny radziła sobie dobrze nawet w okresach dekoniunktury w Europie. Jednocześnie bardzo dobrze trzyma się w Polsce produkcja w branżach typowo cyklicznych, jak metale czy maszyny. A co najciekawsze, całkiem solidnie trzyma się w tych branżach eksport do… Niemiec!
Jak to wyjaśnić? Sądzę, że sytuacja może wyglądać tak, że niemieckie dane o produkcji przeceniają skalę spowolnienia popytu w Niemczech. Może niemieccy producenci odczuwają spadek zamówień z Chin, ale traktują to jako przejściowe zaburzenie i nie zmniejszają zapotrzebowania na półprodukty z Mitteleuropy. Oczywiście, spowolnienie u nas musimy zaobserwować, cudów nie ma, ale to wszystko może mieścić się w ramach mikrocyklu a nie jakiejś wielkiej historii recesyjnej. Zobaczmy, co pokażą dzisiejsze dane.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.


























































