Europoseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) wysłał w czwartek list do kanclerza Niemiec Friedricha Merza, w którym zaapelował o podjęcie dialogu z Polską w sprawie reparacji za niemiecką agresję i okupację w latach 1939–1945 oraz o przyznanie indywidualnych odszkodowań żyjącym polskim ofiarom niemieckich zbrodni.


Europoseł zwrócił uwagę, że niemiecki projekt budżetu na 2027 r. nie przewiduje środków na pomoc dla ocalałych ofiar okupacji i zaapelował o przedstawienie konkretnej propozycji wsparcia i finansowania, tak aby pomoc trafiła do poszkodowanych jeszcze za ich życia.
W liście odniósł się też do spotkania poświęconego reparacjom, współorganizowanym przez Niemcy, Francję i Ghanę w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Ghana, jak poinformował Reuters we wrześniu, przewodzi kampanii na rzecz reparacji za trwający niemal cztery stulecia transatlantycki handel niewolnikami.
Minister spraw zagranicznych tego kraju Samuel Okudzeto Ablakwa poinformował podczas spotkania, o którym wspomniał polski europoseł, że pierwszym celem kampanii jest zwrot zrabowanych dzieł sztuki i innych dóbr kultury.

Kolejne etapy mogą obejmować oficjalne przeprosiny, umorzenie części zadłużenia oraz rekompensaty finansowe. Przewiduje je plan przyjęty w czerwcu podczas konferencji w Ghanie przez Unię Afrykańską i Komisję Wspólną ds. Sprawiedliwości Reparacyjnej Wspólnoty Karaibskiej (CARICOM). Ablakwa przekazał, że Francja, Niemcy i Holandia zadeklarowały gotowość do zwrotu zrabowanych dóbr kultury.
Mularczyk oświadczył w liście w tym kontekście, że gotowość Niemiec do rozmów o odpowiedzialności za krzywdy historyczne powinna obejmować także relacje z Polską.
Europoseł przywołał w liście doniesienia dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, opublikowane 14 października i dotyczące sytuacji ocalałych polskich ofiar niemieckiej okupacji. Jak wskazał, wśród nich jest m.in. 94-letnia była robotnica przymusowa, która przy emeryturze wynoszącej 2,9 tys. zł miesięcznie i chorobie nowotworowej musi szukać dodatkowej pomocy finansowej.
„Szczególnie zdumiewające jest to, że – jak podaje »Frankfurter Allgemeine Zeitung« – projekt budżetu federalnego na 2027 rok, przygotowany przez pana rząd, ponownie nie uwzględnia długo obiecywanego gestu humanitarnego wobec żyjących polskich ofiar niemieckiej okupacji. Według Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, w grudniu 2025 roku żyło jeszcze około 50 000 takich osób, podczas gdy dziś liczba ta spadła do nieco ponad 40 000. Wiele z nich ma ponad 90 lat i zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi” - czytamy w liście do Merza.
W swoim piśmie Mularczyk zadał kanclerzowi trzy pytania: czy niemiecki rząd jest gotowy rozpocząć dialog z Polską w sprawie reparacji?; czy przedstawi konkretną propozycję indywidualnych odszkodowań dla żyjących ofiar i zabezpieczy na ten cel środki w budżecie na 2027 r.?; czy uzgodni z Polską wspólny plan identyfikacji i zwrotu zrabowanych dóbr kultury?
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/ mhr/





























































