Drugi kwartał przyniósł spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce. Roczna dynamika produktu krajowego brutto obniżyła się do 4,5% wobec 4,7% kwartał wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny.


Produkt krajowy brutto Polski był w II kw. realnie o 4,5% wyższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. To najniższa dynamika polskiego PKB od dwóch lat.
Opublikowane dziś dane są pierwszym regularnym szacunkiem PKB. 14 sierpnia GUS opublikował tzw. szybki szacunek produktu krajowego brutto w pierwszym kwartale, informując wtedy o wzroście PKB o 0,8% kdk i 4,4% rdr.
Gdy spojrzymy na dane wyrównane sezonowo (czyli uwzględniające m.in. różnice w liczbie dni roboczych), to tak liczona dynamika PKB wyniosła 0,8% kdk i 4,2% rdr. Kwartał wcześniej było to odpowiednio 1,4% kdk oraz 4,6% rdr.
Największy wkład miała konsumpcja, która wniosła 2,5 pkt. proc. do rocznej (niewyrównanej sezonowo) dynamiki PKB. Inwestycje dodały 1,5 pkt. proc. a wydatki publiczne 0,6 pkt. proc. Wpływ handlu zagranicznego był neutralny, a zapasy odjęły 0,1 pkt. proc.
Pomimo bardzo słabej koniunktury gospodarczej w strefie euro zarówno dynamika jak i kompozycja polskiego PKB prezentuje się bardzo solidnie. Wzrost tego wskaźnika jest napędzany zarówno przez rosnącą konsumpcję gospodarstw domowych (wzrost o 4,1% rdr, dane wyrównane sezonowo) jak i inwestycje, których dynamika utrzymała się na wysokim poziomie 9,9% rdr. Nieco słabiej spisał się eksport (+3,9% rdr), ale równocześnie wzrost importu wyhamował do 4,6% rdr.
Po „produkcyjnej” stronie PKB wzrost odnotowano we wszystkich działach gospodarki. Wartość dodana brutto najmocniej wzrosła w branży finansowej (o 10,9% rdr), w transporcie i magazynowaniu (o 5,7% rdr), handlu (o 5%) i budownictwie (4,9%). W przemyśle odnotowano wzrost o 4,2% rdr.
Komentarze ekonomistów
Piątkowe dane o PKB nie są zaskoczeniem i nie zmieniają oczekiwań ekonomistów co do wzrostu gospodarczego Polski w 2019 r. Ich zdaniem w drugiej połowie roku może przyspieszać konsumpcja gospodarstw domowych.
Łukasz Tarnawa, BOŚ
„Nas odczyt PKB i jego struktura, ani inflacja nie zaskoczyły. Tak jak oczekiwaliśmy, czynnikami, które spowolniły w II kw. była dynamika nakładów brutto na środki trwałe i spożycia publicznego. Tutaj materializuje się scenariusz pewnego osłabienia inwestycji przedsiębiorstw, które były świetne w I kw. Czynniki globalne skutkowały tym, że II kw. nie był już w tym przypadku tak dobry, choć nadal solidny.
Czynnikiem, który wyhamował skalę obniżenia dynamiki PBK była wyższa dynamika konsumpcji prywatnej. Z kolei czynnikiem wspierającym była dobra sytuacja na rynku pracy, a impulsem dla wzrostu dynamiki konsumpcji były w II kw. transfery socjalne, czyli 13-ta emerytura i rozszerzenie świadczeń 500+.
Materializuje się scenariusz spowolnienia w gospodarce, jednak nie widać oznak gwałtownego hamowania.”
Krystian Jaworski, Credit Agricole
„Dane o PKB były lekko powyżej oczekiwań. Na większą uwagę zasługuje struktura, w której wkład eksportu netto i inwestycje hamowały wzrost gospodarczy – na jego korzyść działały z kolei wzrost zapasów i konsumpcja prywatna. Spodziewamy się, że konsumpcja prywatna w II półroczu co najmniej utrzyma się na obecnym poziomie lub nawet przyspieszy. Dzisiejszy odczyt nie zmienia naszej prognozy – uważamy, że PKB w 2019 roku wzrośnie o 4,4 proc. rdr."
Piotr Piękoś, Bank Pekao
"Odczyt PKB za II kw. 2019 r. potwierdza kontynuację osłabiania się koniunktury. Skala spowolnienia jest jednak wciąż bardzo umiarkowana. Głównym kanałem spowolnienia pozostaje eksport w związku z coraz głębszym spowolnieniem w eurolandzie, natomiast popyt wewnętrzny pozostaje silny, zarówno w przypadku konsumpcji jak i inwestycji.
Konsumpcja prywatna powinna pozostać względnie silna w średnim okresie dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy oraz wsparciu ze strony ekspansji fiskalnej. Z kolei dynamika inwestycji powinna się stopniowo obniżać, biorąc pod uwagę obecną fazę cyklu koniunkturalnego. Podtrzymujemy całoroczną prognozę tempa wzrostu gospodarczego w 2019 r. na poziomie 4,5 proc."
Monika Kurtek, Bank Pocztowy
"(...) Wolniejsze tempo realizacji projektów inwestycyjnych widać było w drugim kwartale br. zarówno w przypadku dużych firm, jak i samorządów. Neutralny okazał się wkład eksportu netto we wzrost PKB, co przy wyraźnym wyhamowaniu dynamiki eksportu możliwe było dzięki wyhamowaniu także dynamiki importu. Mniejsze zapotrzebowanie zagranicy na polskie towary i usługi to efekt znaczącego pogorszenia koniunktury u naszego głównego partnera handlowego, tj. w Niemczech. Negatywny wpływ na PKB, choć znacznie mniejszy niż w pierwszym kwartale, miały kurczące się zapasy.
Druga połowa br. będzie zapewne upływać pod znakiem dalszego stopniowego hamowania inwestycji i najprawdopodobniej eksportu oraz importu. Przyspieszyć może natomiast ponownie konsumpcja gospodarstw domowych, mająca blisko 60 procentowy udział w PKB, za sprawą m.in. zwiększenia transferów socjalnych od 1 lipca br. (500 zł na każde dziecko), czy obniżki podatków. Stąd nie jest przesądzone, że tempo wzrostu gospodarczego w drugim półroczu istotnie obniży się. W całym 2019 wciąż prawdopodobna jest dynamika PKB na poziomie 4,6 proc."
Rafał Benecki, ING Bank Śląski
"W bieżącym III kw. 2019 r. spodziewamy się nieco niższego tempa wzrostu (4,1-4,3 proc. rdr). Rozszerzenie programu 500+, wysoka liczba wyjazdów turystycznych stymulować powinny konsumpcję – prognozujemy, że dynamika wydatków prywatnych może być zbliżona do 5 proc. rdr. Osłabienie w sektorze budowlanym widoczne w miesięcznych danych skutkować będzie spadkiem tempa wzrostu inwestycji (do ok. 5-6 proc. rdr). W całym 2019 roku spodziewamy się tempa PKB na poziomie 4,4 proc. rdr."
Bank Millennium
"Dzisiejsze dane o rachunkach narodowych nie stanowią dużego zaskoczenia. Nie zmieniają też naszych oczekiwań, co do pewnej poprawy koniunktury w II połowie tego roku, co pozwoliłoby na osiągnięcie w całym 2019 r. wzrostu gospodarczego wynoszącego 4,6 proc. rdr. W 2020 r. powinien przynieść dalsze spowolnienie wzrostu, głównie za sprawą inwestycji infrastrukturalnych i mniejszej siły zwiększonych transferów społecznych niż miało to miejsce w latach 2016-2018."
mBank
"(...) druga połowa roku upłynie pod znakiem przyspieszenia konsumpcji prywatnej i dzisiejsze dane czynią taką ścieżkę bardziej prawdopodobną, zwłaszcza, jeśli zostaną zestawione z niezmiennie rekordowym sentymentem gospodarstw domowych. Jest w tej sytuacji możliwe, że II kwartał wyznaczy lokalny dołek – III kwartał pod względem dynamiki ukształtuje się na zbliżonym poziomie – na podstawie danych miesięcznych można celować z prognozami w przedział 4,4-4,5 proc. rdr.
Przełom roku, jak już wspomniano, to koncert konsumpcji prywatnej dopalanej przez transfery socjalne dystrybuowane w ramach pakietu stymulacyjnego. Z prognozą 4,6 proc. średniorocznie czujemy się w tej sytuacji nader komfortowo."
KK/PAP























































