Po raz pierwszy od 3 lat rentowność chińskich obligacji dziesięcioletnich przekroczyła 4 proc. Analitycy spodziewają się dalszej wyprzedaży.
Chińskie dziesięciolatki tanieją stopniowo od kilkunastu miesięcy. Jeszcze w październiku ubiegłego roku rentowność papierów emitowanych przez rząd w Pekinie wynosiła raptem 2,7 proc. Przed tegorocznym zjazdem KPCh była już o 1 p. proc. wyższa. Podczas "najważniejszego wydarzenia politycznego roku" nad spokojem na rynku finansowym za Murem czuwały specjalne organy chińskich władz. Po jego zakończeniu rentowność sięgnęła blisko 4 proc. Dziś poziom ten został przełamany.
- Przełamanie poziomu 4 proc. będzie miało istotny negatywny wpływ na nastroje na rynku. Istnieje szansa, że że w najbliższym czasie nastąpi rozległy i szybki spadek cen obligacji - mówi cytowany przez Bloomberga David Qu z Australia & New Zealand Banking Group Ltd w Szanghaju. Jego zdaniem, jeżeli sentyment rynkowy się pogorszy, wyprzedaż rozprzestrzeni się na obligacje korporacyjne. Sektor przedsiębiorstw niefinansowych jest bardzo mocno zadłużony i wiele firm ma problemy ze spłatą wcześniejszego zadłużenia.
Zwyżek rentowności chińskich dziesięciolatek spodziewa się również Li Qilin z Lianxun Securities Co. Analityk twierdzi, że szczyt wyznaczą działania władz, które mogą próbować uspokoić rynek, i banków, które mogą zwiększyć zakupy. Szczególnie że państwowe instytucje finansowe podlegają naciskom centrali i realizują raczej wizję partii, niż kierują się rachunkiem ekonomicznym. Zdaniem Li brakuje im jednak środków na obligacje, ponieważ klienci nie kwapią się, by lokować w nich środki, a same banki znajdują się pod presją, by kupować dług emitowany przez władze lokalne.
Eksperci spodziewają się, że w warunkach dalszego zacieśniania polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin i kampanii delewarowania prowadzonej przez władze w Pekinie, rentowności chińskich obligacji będą dalej rosnąć. - Jeśli dojdzie do kolejnej rundy panicznej wyprzedaży, bank centralny zwiększy płynność na rynku, by go ustabilizować i zapobiec gwałtownemu wzrostowi rentowności - podsumowuje Zhang Guoyu z Tebon Securities Co. w Szangahju.
Dziś światło dzienne ujrzała paczka comiesięcznych danych z gospodarki Państwa Środka. Tym razem wszystkie odczyty znalazły się poniżej konsensusu analityków i były niższe niż przed miesiącem - produkcja przemysłowa wzrosła o 6,2 proc. r/r (wobec oczekiwanych 6,3 proc.), sprzedaż detaliczna o 10 proc. (10,4 proc.), a inwestycje w aglomeracjach miejskich o 7,3 proc. (7,4 proc.)
Od dwóch miesięcy juan pozostaje stabilny w stosunku do dolara, pozostając w paśmie 6,60-6,65 "czerwonego" za "zielonego".
Maciej Kalwasiński

























































