Szef Wizz Air mówi "sprawdzam", przypominając wiosenne prognozy Michaela O'Leary'ego, który wieścił bankructwa dwóch - trzech linii lotniczych pod koniec roku. Wśród kandydatów do upadku wymieniał wówczas WizzAira i Air Baltic. József Váradi zapewnia, że trzyma rękę "na dużych pieniądzach". Tak pokaźnych, że sam może się okazać beneficjentem konsolidacji rynku - zapowiada w wywiadzie dla Money.pl.


Jak zapewnia kierownictwo Wizz Aira na najbliższe sześć miesięcy firma ma zakontraktowane w ramach hedgingu 82 proc. paliwa po 800 dolarów za tonę (cena rynkowa jest dwukrotnie wyższa). Także na 2027 rok zabezpieczone koszty nie mają być wyższe niż 900 dolarów za tonę.
To ogranicza presję na radykalne podwyżki cen biletów - zaznaczył József Váradi dla Money.pl, zapowiadając, że będzie się starał utrzymać koszty, które ponoszą pasażerowie, na jak najniższym poziomie.
Odnośnie do prognoz, to szef Wizz Aira jest dobrej myśli, o ile cena paliwa, które linia zabezpieczy na przyszłość, będzie oscylowała wokół 800-900 dolarów za tonę.
Przeczytaj także
Kto naprawdę ma najtańsze bilety? Szef Wizz Aira ripostuje na wyliczenia Ryanaira
Michael O'Leary twierdził w wywiadach, że koszty jednostkowe Ryanaira są drastycznie niższe niż różowo-fioletowego konkurenta. Przeliczył to nawet na proporcje 36 do 62 euro. Skonfrontowany z tym twierdzeniem wyjaśnił, że szkopuł tkwi w długości tras. Wizz Air pokonuje średnio o 500 km więcej. Jednocześnie zapewnił, że porównując dokładnie te same trasy, koszty linii lotniczych, a co za tym idzie - ceny biletów obu przewoźników są porównywalne.

Czym więc chce zachęcić podróżnych do przesiadki? Przede wszystkim:
- wygodą w podróży, które zapewniają nowoczesne i bardziej przestronne maszyny znajdujące się w jego flocie (a dokładnie Airbusy A321),
- życzliwą załogą.
Korzystając z dostępnych danych, zapewnił, że w przypadku wyboru między Wizz Airem a Ryanairem, turysta częściej wybiera jego linię.
Zabezpieczone ceny paliwa i stabilne finanse. Wizz Air nie obawia się konsolidacji rynku
Wiosną Michael O'Leary wieścił upadek dwóch europejskich linii lotniczych, wskazując na Wizz Aira i Air Baltic. Jego zdaniem nie wtrzymają wysokich kosztów. Teraz, gdy powoli zbliża się podany przez niego termin, József Váradi zaprzecza doniesieniom o problemach finansowych. Zapewnia jednocześnie, że na koniec września przewoźnik dysponował rezerwą gotówkową na poziomie 2,4 mld euro.
Tanie linie lotnicze (po)chowają swoje samoloty. "Do niczego nie pasują"
Szybko poszło. Tak się kończy sen o lotach długodystansowych jednej z europejskich linii lotniczych. Rok po zakupach Airbusów przez Wizz Aira, Linia lotnicza bije się w piersi i drastycznie obniża zamówienia i przyznaje, że nie wie, co począć z tymi maszynami, które już stanowią część jej floty.
opr. aw



























































