REKLAMA
KRK'26

Wal-Mart kopie dołki pod Amazonem

Łukasz Piechowiak2012-07-23 10:37główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-23 10:37
Podatek ma wiele funkcji. Najbardziej przerażająca jest ta polegająca na wyniszczeniu danego sektora gospodarki, który uznawany jest za szkodliwy dla reszty. Z tego powodu systematycznie rośnie akcyza na papierosy. Jednak nie zawsze trzeba być szkodliwym dla społeczeństwa, by stać się ofiarą podatku. Czasami wystarczy, że konkurent zainwestuje w silne lobby.

Rzecz dzieje się w USA. Największa sieć supermarketów Wal-Mart z roku na rok traci klientów na rzecz zakupów w internecie. Stacjonarne sklepy nie mają łatwo, skoro wszystko można kupić taniej za pośrednictwem komputera. Obawy są uzasadnione – obroty Amazon.com w 2011 roku wzrosły o ponad 40% do kwoty ponad 40 mld dolarów. W tym samym czasie Wal-Mart zwiększył obroty tylko o 1,5%. Nie zmienia to faktu, że łącznie są one 7 razy większe niż obroty Amazona. Stacjonarne sklepy czują oddech konkurencji na plecach.

 »Lawina upadłości firm w Polsce 

Sposobem na walkę z nimi ma być zmniejszenie ich konkurencyjności, czyli zwiększenie cen. Nie da się sprzedawać stacjonarnie taniej niż w internecie – to jest po prostu niemożliwe ze względu na dziesiątki kosztów, które można pominąć posiadając jedynie sklep internetowy oraz duży tani magazyn na obrzeżach miasta. Jednak jest możliwe wymuszenie na politykach zmian w systemie podatkowym w taki sposób, by sprzedający w internecie musieli w końcu zapłacić więcej.

Bardzo dziki zachód


Projekt pomysłodawców polega na tym, że władze stanowe będą mogły pobierać podatek od sprzedaży od podmiotów działających poza ich stanem, ale sprzedającym swoje towary i usługi ich mieszkańcom. Co to oznacza? Jeżeli sklep internetowy działa w Colorado i sprzedaje narty przez internet mieszkańcowi stanu Michigan, to władze stanu Michigan będą mogły pobrać podatek od sprzedaży od sklepu umiejscowionego w Colorado. Skomplikowane? Nie bardziej niż polski system podatkowy.

Niemniej nie ma znaczenia co za nowy mechanizm podatkowy wprowadzają za oceanem. Znamienny jest fakt, że firma z jednej branży zwiększa wydatki na lobby do kilku milionów dolarów, bo chce wymusić na politykach ustanowienie nowej daniny, która bezpośrednio uderzy w drugą branżę. Nie chcą obniżyć kosztów sobie, tylko zwiększyć konkurentom! Rzecz w tym, że gdy dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Kto będzie wygranym? Stawiam na kongresmenów, którzy mają zajęcie.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~robert
Nie traci tylko w efekcie zyska - bo będzie miał prace, i stać go będzie na kupowanie w sklepach gdzie pracuje jego sąsiad a nie serwer.
Paradoksalnie postęp technologiczny doprowadzi do bezrobocia. Do momentu gdy nie zostanie wymyślone zajęcie dla ludzi pracujących w handlu stacjonarnym trzeba ochronić te miejsca pracy.
W
Nie traci tylko w efekcie zyska - bo będzie miał prace, i stać go będzie na kupowanie w sklepach gdzie pracuje jego sąsiad a nie serwer.
Paradoksalnie postęp technologiczny doprowadzi do bezrobocia. Do momentu gdy nie zostanie wymyślone zajęcie dla ludzi pracujących w handlu stacjonarnym trzeba ochronić te miejsca pracy.
W PL dzieje sie tak samo - jeszcze trochę i nie będzie gdzie pomacać tego co macie zamiar kupic prze z internet:P
Bazowanie na show room w sklepach stacjonarnych i kupowanie w online - to czyn nieuczciwej konkurencji - przejmowanie klienta cena nie oferując w zamian usługi demonstracji.
~węglarz
no i traci klient, który będzie musiał zapłacić więcej za towar..

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki