Polska giełda zdecydowanie odreagowała po wtorkowych spadkach. Paliwa do wzrostów dostarczyła Rada Polityki Pieniężnej, która zdecydowała się obciąć stopy procentowe aż o 50 punktów bazowych. Prezes Belka zapowiedział, ze to ostatni taki ruch w bieżącej kadencji rady.



Decyzja RPP była czynnikiem, który miał kluczowy wpływ na przebieg dzisiejszej sesji. Tuż przed jej ogłoszeniem WIG znajdował się w okolicach wczorajszych zamknięć, by następnie w reakcji na cięcie stóp ruszyć na północ. Ostatecznie szeroki rynek zakończył dzień 0,8% wzrostem, co można uznać za niezła odpowiedź na wczorajsze przekraczające 1% spadki.
Co ciekawe, reakcja rynku nie była wcale taka jednoznaczna. Początkowo obniżkę stóp bardzo źle przyjęły banki, dla których niższe stopy wiążą się z obawą niższych zysków z obecnych kredytów. Sektor szybko jednak się pozbierał i po kilku mniejszych perturbacjach stanowił o sile rynku. Najlepiej zawirowania te obrazuje wykres PKO BP, a więc aktywa, które miało największy wpływ na przebieg dzisiejszej sesji.

Samo PKO zamknęło dzień wzrostem sięgającym aż 3,5%. Dobrze wypadli też pozostali przedstawiciele branży bankowej, ING urósł o 3,3%, Millennium zyskało aż 4,0%, a o ponad 2% rosły mBank i Pekao. Wyniki te robią tym większe wrażenie, gdy spojrzy się na postawę innych blue chipów. Wprawdzie za plecami banków uplasował się bowiem Lotos, który umocnił się o 1,9%, jednak kolejne miejsce zajmował rosnący "jedynie" o 1,08% Kernel. Najsłabiej z kolei prezentowali się taniejący o ponad 2% JSW i Eurocash. WIG20 dzień zakończył ostatecznie na 0,64% plusie.
Jeszcze lepiej wypadły indeksy nieco mniejszych spółek, sWIG80 zyskał bowiem 0,88%, a mWIG40 aż 1,31%, dzięki czemu znalazł się on na poziomie najwyższym od początku 2008 roku. Uwagę inwestorów skupiał m.in Cyfrowy Polsat, który dzięki niezłym wynikom finansowym zakończył dzień na 1,7% plusie.
Europa i Stany w różnych kierunkach
Niewiele gorzej od polskiego rynku radziła sobie dzisiaj reszta Europy. W oczekiwaniu na jutrzejsze posiedzenie EBC DAX rósł pod koniec dnia o 0,7%, CAC40 o 0,8%, a FTSE MIB o 0,5%. Nieco słabiej spisywały się giełdy w Londynie i Madrycie, które znajdowały się na kosmetycznych minusach. Europie nieco pomagały dobre dane dotyczące obrotów handlowych.
Nieco czerwieni pojawiło się także w Stanach Zjednoczonych. Po niemal dwóch godzinach handlu S&P500 tracił 0,5%, a Nasdaq 0,3%. Na rynek dotarły dzisiaj nieco słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy, szacunki wskazują bowiem miesięczny wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 212 tys., oczekiwano 220 tys.
Adam Torchała





























































