Nowe rekordowe kursy zamknięcia padły dziś łupem mWIG-u oraz sWIG-u, ale nie WIG-u 20, który zakończył środową sesję poniżej poziomu 2 800 punktów. W tle było odbicie na Wall Street oraz perturbacje w światowej polityce.


Część inwestorów mogła się już przyzwyczaić, że na GPW codziennie możemy świętować nowe szczyty hossy. Tak było choćby we wtorek czy w poniedziałek. Jak również częściowo także i w środę. Bezapelacyjny rekord wszech czasów wyznaczył sWIG80, który zyskał 0,78% i zbliżył się do 27 000 punktów. Nowy rekordowy kurs zamknięcia wyznaczył też mWIG40 (+0,39%), który jednak ciut wyżej był we wtorek rano.
Blisko wyznaczenia najwyższego w historii kursu zamknięcia był WIG, który jednak ostatecznie stracił 0,34%. Musimy zatem poczekać na celebrację okrągłych stu tysięcy punktów w wykonaniu najstarszego indeksu warszawskiej giełdy. Po raz kolejny w tym miesiącu odnotowano wysokie obroty, które na rynku głównym GPW zbliżyły się do 2,1 mld zł.
ReklamaZobacz także
Pewną słabością wykazał się WIG20, który oddał 0,70% po tym, jak dzień wcześniej po raz pierwszy od 2011 roku otarł się o granicę 2 800 punktów. Barierę ten indeks blue chipów w środę szturmował dwukrotnie i dwukrotnie nie uzyskał powodzenia. WIG20 przerwał w ten sposób serię pięciu wzrostowych sesji z rzędu. To o tyle intrygujące, że tym razem nasza giełda miała wsparcie z Wall Street, gdzie początek środowego handlu przyniósł solidne odbicie po wtorkowych spadkach.
Jednakże, póki co giełdowy krajobraz pozostaje bez zmian. Zagraniczny kapitał wali do nas drzwiami i oknami, o czym świadczą bardzo wysokie obroty oraz wzmożone zainteresowanie największymi polskimi spółkami. Przede wszystkim bankami, które mogą liczyć na solidne zyski napędzane relatywnie wysokimi nominalnymi stopami procentowymi w NBP. Jest to część szerszego zjawiska, jakim jest bezprecedensowy w ostatnich latach odpływ kapitały ze Stanów Zjednoczonych w kierunku Europy.
Na krótką metę sentyment do rynków wschodzących mogły zepsuć wydarzenia w Turcji, gdzie władze aresztowały lidera opozycji. W rezultacie lira osiągnęła nowe rekordy słabości, a giełda w Stambule poleciała w dół o blisko 9%. Przypomnę tylko, że Polska znajduje się w tym samym „koszyku” geograficznym (EMEA) i inwestycyjnym (rynki wschodzące) co Polska.
Polskim aktywom nie sprzyjała też wyjątkowo nieudana dla krajów Zachodu rozmowa telefoniczna prezydentów Trumpa i Putina. Władca Kremla zażądał kolejnych ustępstw od USA i Ukrainy, w zamian oferując jedynie kadłubkowe, 30-dniowe „zawieszenie broni”. Mamy zatem eskalację rosyjskich żądań, które oddalają nas od jakiegokolwiek pokoju za naszą wschodnią granicą. Zrzeszający spółki ukraińskie WIG-Ukraina zareagował spadkiem o 3,7%.
Wieczorem inwestorzy zapoznają się z najnowszym komunikatem z Rezerwy Federalnej. Wprawdzie zmiana stóp procentowych nie jest spodziewana, ale poznamy nowy układ „fedokropek” oraz projekcje makroekonomiczne członków FOMC. Odbędzie się także rutynowa konferencja prasowa przewodniczącego Powella mogąca rzucić więcej światła na przyszłą ścieżkę stóp procentowych w USA.
Wracając do naszego WIG-u 20, warto odnotować 2,6-procentową przecenę walorów Orange Polska. Dawna „Telekomuna” była najmocniej zniżkującym walorem w gronie 20 blue chipów. Stało się to w dniu, w którym zarząd spółki zaprezentował strategię na lata 2025-28 i obiecał skromny wzrost dywidendy. Należy jednak wziąć poprawkę na fakt, że przez poprzednie dwa tygodnie notowania Orange Polska podniosły się o blisko 20%, w całości odrabiając straty z końcówki 2024 roku.
O 4,8% podrożały akcje CCC. W środę obuwnicza spółka poinformowała o objęciu przez inwestorów ok. 8,16 mln nowych akcji po cenie emisyjnej równej 190 zł/szt. O 3% w górę poszły akcje Dom Developmentu. Największy polski deweloper dzień wcześniej pokazał bardzo dobre wyniki finansowe i zadeklarował wypłatę dywidendy w wysokości 13 zł/akcję.
Na szerokim rynku w obłokach latały akcje PCF Group, które po silnych zwyżkach z poprzednich dni podrożały o kolejne 12%. W mniej niż tydzień stopa zwrotu na tych papierach przekroczyła 200%. Katalizatorem tego „odpału” była informacja o zawarciu umowy z Sony na produkcję gry komputerowej. Za to bez nowych wiadomości w kanale ESPI drugi dzień z rzędu silnie drożały papiery XPlus, które w środę zyskały 26,55% po zwyżce o 28% dzień wcześniej. Warto też odnotować fakt, że na rynku głównym prawie 5% notowanych nań walorów osiągnęło przynajmniej 52-tygodniowe maksimum.
























































