W październiku kopalnie sprzedały 6,5 mln ton węgla

W październiku br. sprzedaż węgla kamiennego z polskich kopalń wyniosła ok. 6,5 mln ton i była o ok. 200 tys. ton wyższa od wydobycia w tym okresie, a zapasy węgla spadły do ok. 3 mln ton - wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

(fot. Ivonnewierink / YAY Foto)

Katowicki oddział Agencji monitoruje sytuację w sektorze węglowym na potrzeby Ministerstwa Energii. W środę ARP opublikowała podstawowe wskaźniki, charakteryzujące górnictwo w październiku.

Kopalnie wydobyły w październiku ok. 6,3 mln ton węgla (wobec 6,8 mln ton w październiku 2015 r.), a sprzedały 6,5 mln ton (wobec prawie 7 mln ton w tym samym miesiącu przed rokiem). W końcu października na przykopalnianych zwałach leżało ok. 3 mln ton węgla, wobec 3,4 mln ton w końcu września br. oraz 5,8 mln ton na początku tego roku.

Ogółem w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku wydobycie węgla wyniosło 56,9 mln ton (wobec 57,3 mln ton w tym samym okresie 2015 r.), a sprzedaż węgla sięgnęła 59,3 mln ton (wobec 58,2 mln ton do końca października 2015). Tegoroczna sprzedaż była o 2,4 mln ton wyższa od wydobycia w ciągu dziesięciu miesięcy, co oznacza zmniejszanie poziomu zwałów.

Osiągnięta w październiku br. wielkość sprzedaży węgla, choć należała do najwyższych w tym roku, była jednak niższa od zanotowanej we wrześniu rekordowej sprzedaży przekraczającej 8,4 mln ton, na którą wpłynął - jak informował resort energii - wzrost sprzedaży w prawie wszystkich grupach krajowych odbiorców węgla, w tym także zakup węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych.

Od stycznia do sierpnia br. miesięczna wielkość sprzedaży węgla wahała się od 5,3 mln ton (w czerwcu) do ponad 6,5 mln ton (w kwietniu). W październiku udało się osiągnąć poziom z kwietnia, jednak do rekordowej sprzedaży z września brakowało niespełna 2 mln ton.

ARP nie podała dotąd informacji o osiąganych w październiku średnich cenach węgla. Po trzech kwartałach tego roku średnia cena zbytu węgla ogółem wyniosła 232,51 zł za tonę i w porównaniu do analogicznego okresu 2015 r. była niższa o 12 proc. Cena zbytu węgla energetycznego ukształtowała się na poziomie 214,35 zł za tonę (spadek o 9,2 proc.), natomiast cena zbytu węgla do koksowania wyniosła 311,79 zł za tonę (spadek o 18,1 proc. w odniesieniu do cen z trzech kwartałów 2015 r.).

Od początku roku do końca września górnictwo węgla kamiennego przyniosło 1 mld 382,1 mln zł straty na sprzedaży węgla (wobec sytuacji sprzed roku strata była mniejsza o 529,9 mln zł), przy przychodach ze sprzedaży węgla w wysokości 12 mld 281,5 mln zł (spadek o 9,2 proc.) i kosztach sprzedanego węgla w wysokości 13 mld 663,6 mln zł (niższych o 11,5 proc). Strata sektora węglowego netto w ciągu dziewięciu miesięcy br. wyniosła 842,5 mln zł, o 831,9 mln zł mniej niż w tym samym czasie przed rokiem. Wynik ten uwzględnia częściowe skutki transakcji zbycia kopalń przez Kompanię Węglową do Polskiej Grupy Górniczej.

W końcu października br. w górnictwie pracowało 86,5 tys. osób.

W analizie katowickiego oddziału ARP, poświęconej sytuacji na międzynarodowym rynku węgla, wskazano, iż październik, w związku z nadchodzącą zimą, charakteryzował się jeszcze większą niż wcześniej dynamiką umacniających się indeksów węglowych, czemu sprzyjała typowa w tym okresie zwiększona aktywność ze strony nabywców surowca.

Spośród trzech najważniejszych terminali węglowych, największy skok cenowy odnotowano w australijskim Newcastle, gdzie cena przekroczyła niemal nieosiągalną w ciągu minionych pięciu lat barierę 100 dol. za tonę węgla, a 28 października wyniosła 105,81 dol. za tonę, co stanowiło aż 33-proc. wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca. W pozostałych dwóch terminalach, europejskim ARA oraz południowoafrykańskim RB, indeksy cenowe w stosunku do notowań sprzed miesiąca wzrosły odpowiednio o 21 i 22 proc. Sytuacja w australijskich portach determinowana była głównie systematycznie rosnącym popytem ze strony nabywców z Azji, głównie Chin. Optymizm producentów związany ze wzrostem cen zaowocował decyzjami o ponownym uruchomieniu niektórych kopalń np. w Australii i USA.

Na rynku europejskim wskutek ograniczenia dostaw z Kolumbii, w następstwie czasowego wstrzymania załadunku statków w portach, ceny węgla w listopadzie osiągnęły nowy, najwyższy na przestrzeni 32 miesięcy poziom. W pierwszym tygodniu października cena w europejskich portach ARA wzrosła w ciągu tygodnia o 7,63 dol. za tonę, osiągając poziom 75,82 dol. za tonę. Na przestrzeni całego miesiąca obserwowano systematyczny wzrost cen na tym obszarze rynku. Wzrostowi sprzyjał wzrost zużycia węgla przez sektor energetyczny w rezultacie wyłączania reaktorów atomowych, m.in. we Francji.

"Niewątpliwe koniec października na międzynarodowym rynku węgla może stanowić dość optymistyczną perspektywę rozwoju dla wszystkich uczestników międzynarodowego rynku węgla. Jednak zdaniem części komentatorów obecny wzrost nie będzie długotrwały, gdyż obroty na rynku znalazły się w strukturalnym spadku, a popyt na węgiel na świecie zmniejszy się o 2,3 proc. W związku z czym zakłada się, że ceny surowca na tak wysokim poziomie pozostaną do końca tego roku" - czytamy w analizie katowickiego oddziału ARP.

Założenia te znajdują również odzwierciedlenie w najnowszej kwartalnej prognozie sporządzonej przez australijską agencję OCE, która mimo przesłanek świadczących o ożywieniu na rynku węgla, obniżyła swą prognozę na lata 2016-2017. Zdaniem jej autorów spadek popytu w Indiach, który przeważa nad rosnącym popytem ze strony Chin, jest głównym czynnikiem, który będzie oddziaływał na sytuację na międzynarodowym rynku węgla. W konsekwencji spowoduje, że światowy handel surowcem obniży się do 1,04 mld ton zarówno w 2016 r. i 2017 r. - z poziomu 1,05 mld ton w 2015 r. i 1,13 mld ton w 2014 r. (PAP)

mab/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~Adka

Górnictwo na Śląsku to jedno wielkie oszustwo, fałszowane statystyki wydobycia, fałszowana lista obecności, fałszowane chorobowe. A na dole garstka ludzi ryzykuje życie dłubiąc w ziemi. Ograniczyć dni pracy jak w Chinach, wprowadzić limit darmozjadow związkowych na liczbę pracownikow, uzależnić premie od zysków, wprowadzić kontrole statystyk wydobycia, kontrole obecności w pracy, ograńiczyc przywileje dla pracownikow powierzchni, ograniczyć handel deputatami, zakazać całkowicie fedrunku w ścianach wybuchowych...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~Le

Niecałe 100 tyś górników dało 12 mld przychodu, gdyby 16 mln pracujących przynosiło tyle samo przychodu byłby przychód 2 biliony a gdyby wszyscy mogli tak pracować zdolni do pracy to ponad 4 biliony....

! Odpowiedz