W emerytalnym tunelu widać światełko

Jakość polskiego systemu emerytalnego poprawiła się w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy była najsłabsza od lat, twierdzi australijski ośrodek Mercer.

(fot. Przemek Barankiewicz / Bankier.pl)

W ubiegłym tygodniu minął termin podpisania umów o zarządzanie Pracowniczymi Planami Kapitałowymi (PPK) przez około 4 tys. przedsiębiorstw o największym zatrudnieniu. Te, które tego nie zrobiły, zostaną wezwane do nadrobienia zaległości, a w kolejnych kwartałach obowiązek obejmie kolejne grupy mniejszych pracodawców. W przedsiębiorstwach, które do programu przystąpiły jako pierwsze, partycypacja pracowników sięgnęła przyzwoitych 62 proc., a szacunki Ministerstwa Finansów wskazują, że jeszcze przed końcem roku z PPK na rynek kapitałowy napłynie 6 mld zł.

Kształt krajowego systemu emerytalnego zaczyna zmierzać w korzystnym kierunku, wynika z opublikowanego w ubiegłym tygodniu tegorocznego raportu australijskiego think-tanku Mercer. Ocena Polski poprawiła się w porównaniu z 2018 r., kiedy to była najgorsza w 10-letniej historii rankingu. Nasz system emerytalny oceniono na 57,4 punktu, przy średniej dla 37 państw wynoszącej 59,3 punktu, a poprawa wyniosła aż 3,1-punktu.
 
„Poprawa wyniku to w największej mierze skutek regulacji wymagającej od oszczędzających w PPK wypłaty 75 proc. kapitału w comiesięcznych transzach” – zauważają autorzy raportu. 

W obejmującym 37 systemów emerytalnych z krajów zamieszkiwanych przez blisko dwie trzecie ludności świata rankingu Polska uplasowała się na 21. miejscu – za Malezją, Francją i Peru, jednak m.in. przed Japonią. Na końcową ocenę każdego systemu składają się oceny 40 szczegółowych cech, pogrupowanych w trzy kategorie, z których w przypadku Polski najlepiej oceniono odpowiedniość – na 17 miejscu na świecie.
 
„Subindeks odpowiedniości bierze pod uwagę wysokość świadczeń oraz szereg cech systemu, które sprzyjają wyższym świadczeniom emerytalnym. Wpływ na niego mają także stopa oszczędności, poziom zadłużenia gospodarstw domowych oraz rozpowszechnienie posiadania domów, które są ważnymi wskaźnikami bezpieczeństwa finansowego na emeryturze” – wynika z raportu.
 
Słabsze, bo 24. miejsce na świecie, polskiemu systemowi emerytalnemu dają zarówno noty zrównoważenia, jak i rzetelności. Na stopień zrównoważenia wpływają czynniki takie jak pokrycie zobowiązań emerytalnych w odłożonych składkach, oczekiwania co do przyszłych zmian długości życia na emeryturze, poziom długu publicznego oraz dynamika realnego wzrostu gospodarczego. Wskaźnik rzetelności odzwierciedla tymczasem jakość regulacji, zabezpieczenia oszczędności emerytalnych i zarządzania nimi, a także komunikację z uczestnikami oraz poziom kosztów działania systemu.
 
Zdaniem autorów raportu dalszej poprawie jakości polskiego systemu emerytalnego sprzyjałoby wprowadzenie automatycznego mechanizmu zapisywania pracowników oraz zwiększenie wsparcia dla najuboższych emerytów. Rekomendują oni także działania na rzecz podniesienia stopy oszczędności gospodarstw domowych, podwyżkę składek emerytalnych w celu zwiększenia aktywów w systemie, a także promowanie wyższej aktywności zawodowej wśród starszych osób, ze względu na wzrost oczekiwanej długości życia.
 
W skali świata najlepsze noty uzyskały systemy emerytalne Danii, Holandii i Australii, a w ścisłej czołówce znalazły się także Finlandia, Szwecja, Norwegia, Singapur, Nowa Zelandia, Kanada i Chile. Uwagę zwracają wyjątkowo słabe oceny nie tylko Japonii, ale też Korei Południowej, oraz niezbyt dobre noty kilku krajów UE, w tym Włoch, Hiszpanii i Austrii. Spośród wszystkich ocenionych systemów najsłabiej wypadły tajlandzki, argentyński i turecki. W miarę jak ONZ prognozuje podwojenie globalnego odsetka ludności w wieku emerytalnym w ciągu 50 lat (do 2070 r. ma on zbliżyć się do 20 proc.), ogromna skala wyzwań rysuje się nie tylko przed krajami z końca rankingu.
 
- Na całym świecie systemy emerytalne zmierzą się z perspektywą niespotykanego wzrostu oczekiwanej długości życia oraz niedoboru publicznych zasobów przeznaczonych na opiekę zdrowotną i socjalną najstarszych obywateli – zauważa w rozmowie z agencją Bloomberg autor raportu David Knox, wzywając rządy do pilnej analizy słabych stron krajowych systemów emerytalnych.

Marek Wierciszewski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 molenda333

No raczej widać światełko. Nie może być tak ze ludzie po 30 tu latach pracy idą na głodowe emerytury. Dobrze ze wprowadzono ppk.To daje mozliwość oszczedzania wszystkim i tym co zarabiają mniej i tym którzy zarabiają więcej.W wielu krajach jest wlasnie tak ze emerytury sa płacone z różnych żródeł nie tylko z jednego i sprawdza sie to ,więc u nas też zle nie będzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 forfun

tylko czy to światełko w tunelu nie jest czasem pędzącą ku nam lokomotywą?

! Odpowiedz
9 21 newconnect

No ja pier..... "Subindeks odpowiedniości bierze pod uwagę wysokość świadczeń" czy ktoś jest na haju? Ludzie żyja za 500 Euro a ktoś bredzi o wysokości świadczeń? To jakaś propaganda PISu!

! Odpowiedz
5 20 kozey

Te 2% z pensji w krypto, ryzyko tożsame, możliwy zysk dużo większy. No i satysfakcja, że bieda tfi nie kręci swojej marży na moim garbie.

! Odpowiedz
7 40 kyd

Sposób konstrukcji PPK potwierdza, że jest to program drenażu pieniędzy a nie dbania o przyszłość emerytów. Jak by był otwarty i konkurencyjny to bym uwierzył. :-)

! Odpowiedz
5 23 gronostaj

Było OFE jest PPK. Jakoś GPW i państwowe spółki trzeba trzymać przy życiu.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne