W Polsce dobija się przedsiębiorczość

Prezydent Komorowski podczas forum w Krynicy podkreślił, że Polska wciąż jest zieloną wyspą, jednak żeby dalszy rozwój gospodarczy był możliwy, konieczne jest wspieranie przedsiębiorczości. Dlatego zapowiedział dalsze usuwanie barier dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Pozostaje pytanie, czy likwidowane są te, które trzeba?

W przygotowywanym przez Bank Światowy rankingu Doing Business Polska zajmuje 62. pozycję. Pod względem rozpoczynania działalności gospodarczej zajmujemy 126. miejsce, 160. – jeśli chodzi o otrzymanie pozwoleń budowlanych, 89. – pod względem rejestrowania własności, 46. – w ochronie inwestorów i 128. w kategorii skomplikowania płacenia podatków.

Przedsiębiorca płaci 29 różnych podatków i zajmuje mu to prawie 300 godzin, czyli 12,5 dnia w ciągu roku. Łączna stopa opodatkowania wynosi 42%. W rankingu wyprzedzają nas tak egzotyczne państwa, jak Tonga, Samoa i Mauritius. Co więcej, w 2012 roku gorsze wyniki niż w poprzedniej edycji osiągnęliśmy w 6 na 10 kategoriach. Stwierdzenie, że jesteśmy na ścieżce rozwoju, to nadużycie. Polska nie jest nawet średniakiem.

Miejsca Polski w poszczególnych kategoriach w rankingu Doing Business 2012

Doing Business 2012 Poland Polska
 Źródło: Doing Business 2012

 

Postawienie diagnozy nie jest trudne


Przedsiębiorcy jak pacjenci narzekają na dolegliwości. W ankiecie przeprowadzonej przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców 44% respondentów za jedną z największych barier w prowadzeniu biznesu uznaje zbyt wysokie koszty pracy, a 32% zbyt wysokie podatki. Pozostali wskazują na bariery administracyjne, opieszałość sądów, skomplikowane prawo gospodarcze, niestabilność prawa – innymi słowy wszystko to, co rozumie się jako usługi świadczone przez administrację.

Największe bariery administracyjne wskazane przez przedsiębiorców

bariery w prowadzeniu biznesu w Polsce
 Źródło: ZPP

Usuwanie barier to mydlenie oczu


Nie ma sensu negować prac nad likwidacją barier administracyjnych. Niemniej to nie możliwość założenia firmy przez internet jest gwarantem jej przyszłego sukcesu rynkowego i dalszego rozwoju. To jest tylko problem techniczny i aż dziw bierze, że jego rozwiązanie zajęło tyle lat. Dla przedsiębiorców istotą sprawy jest usunięcie prawdziwych barier, czyli obniżenie podatków i zmniejszenie kosztów pracy. Te, niestety, są systematycznie podnoszone. W 2012 roku podniesiono składki płacone przez pracodawców za swoich pracowników. W 2011 roku podniesiono VAT, a z regularnie wydawanych przez resort finansów decyzji wynika, że podatek dochodowy trzeba płacić nawet za koreczki zjedzone na imprezie integracyjnej.

Leczenie kotka za pomocą młotka


Problem polega na tym, że pomimo trafnej diagnozy rząd nie robi absolutnie nic, aby uleczyć pacjenta. Aplikowane kuracje mają na celu utrzymać przy życiu nieuleczalnie chorego, który, jeśli nie otrzyma właściwego leku, będzie musiał umrzeć. Hasło „usuwanie barier administracyjnych” sprowadza się do zastępowania pięciu czynności jedną. Zamiast chodzić do trzech różnych urzędów po kolejne zaświadczenia, podatnik powinien złożyć jedno oświadczenie. Rewolucja w podejściu do administracji polega na zmianie perspektywy, ale wciąż nie rozwiązuje bezsensu składania w urzędzie n-tego dokumentu w oczywistej sprawie.

Choroba jest znana, ale recepta jest źle wypisana


Dodatkowym utrudnieniem jest skomplikowany system podatkowy – niemożliwy do zrozumienia przez przeciętnego Kowalskiego. Kłopot z interpretacjami, procedurami, a nawet z rozstrzygnięciem sporu o zachowanie terminów jest skomplikowany nawet dla ludzi wykształconych w tym kierunku. Naturalnie nie wolno zapomnieć o konieczności przestrzegania prawa, które – jak pokazał casus prezesa Amber Gold – dotyczy tylko wybranej grupy obywateli.
walka klas
Źródło: Thinkstock

Nie ma absolutnie żadnego znaczenia stwierdzenie, że ktoś pracuje nad ustawą, która zmieni podejście urzędników do firm oraz zamieni się metodę memoriałową na kasową. Podatek i tak trzeba będzie zapłacić. Niemniej największy błąd systemu polega na utrzymywaniu napięcia na linii pracownicy-pracodawca i kłótnia o to, kto płaci wyższe podatki. Walka klas trwa, a korzysta ten, który mydli oczy. Jeżeli należy to napisać wprost, to trzeba to zrobić: aby się rozwijać, musimy ciąć wydatki z budżetu, zwolnić połowę pracowników uzależnionych od sektora budżetowego, zmniejszyć wszystkie obciążenia podatkowe przynajmniej o połowę i 90% ustaw napisać od nowa lub o nich zapomnieć.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~slupnik gerwazy


gdyby ktos chcial wiecej informacji to prosze pytac pod adresem:
bitcoinpower@tormail.org

! Odpowiedz
0 0 ~Rudy 102

Od 1990 roku nic się nie zmieniło dla NORMALNYCH LUDZI! ba jest coraz gorzej.Dobrze się mają tylko urzędasy -nieroby-złodzieje -#politycy# których trzeba powyganiać bo tylko szkodzą itd. podwyżka podatków i NICnierobienie oto jest zielona -Wyspa / SYF TOTALNY do2. !!!

! Odpowiedz
0 1 ~Caesar

kiedyś spytano Jacka Kaczmarskiego jak wspomagać twórczość studencką. Jacek się zastanowił i powiedział - zostawić w spokoju to sobie sami dadzą radę. Niestety PO bardzo zajęła się przedsiębiorcami i obywatelami , uchwaliła tysiące nowych przepisów, w większości szkodliwych. Panie Bull-Komorowski "primum non nocere", poszuka Pan jakiegoś doradcy to panu (może?) przetłumaczy...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Joan

Mimo trudności wielu polskich przedsiębiorców ma pomysł na swój biznes i świetnie sobie radzi na rynku. Pokazują to różnego rodzaju konkursy biznesowe, które takich ludzi doceniają i promują. Na przykład małopolski konkurs Laury Magellana przyznaje corocznie młodym, dynamicznym ludziom nagrodę za Debiut Roku http: //www.youtube.com/watch?v=jQgDgQj837Q

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~caesar

No szczera prawda, tylko co z tego ? Perspektywy są niestety przygnębiające. Nie widziałem jeszcze aby świnia dobrowolnie odeszła od pełnego koryta. Koryto dla administracji, samo-nierządów, prokuratury, sądów będzie pełne jeszcze wtedy gdy 30% ludzi będzie realnie przymierać głodem. Czyli prędzej czy później dojdzie do rozruchów, które NIC nie zmienią - zaostrzy się prawo, przybędzie policji i będzie coraz więcej biedy i emigracji. A Pan Premier razem z Panem Prezydentem będą dalej opowiadać głodne kawałki...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~dana

jw.

! Odpowiedz
0 1 ~Qwerty

Takie coś to tylko w socjalistycznej Polandii.

! Odpowiedz
0 1 ~nn


Jak żyć? Płacąc haracze do ZUS-u kiedy nie da się zarobić. To kiedy ten protest na FB powstanie?

! Odpowiedz
0 0 ~roger

Wyobrazmy sobie , ze Jurek jest dzielny i zaklada wlasna dzialalnosc, i zatrudnia pracownika.
Otoz pracownik ma pelne prawo od 1 dnia pracy przejsc na zwolnienie lekarskie platne przez 33 dni przez pracodawce w tym roku i zaraz na 33 dni w roku nastepnym.
A nie daj bog, zeby to byla kobieta w ciazy (o co nie mozna pytac), bo musi ja trzymac do dnia porodu (a ona moze na zmiane tydzien na zwolnieniu i tydzien w pracy), albo 56 letnia kobiete, ktora trzymamy obowiazkowo do emerytury.
I tak dzielny Jurek ma w stosunku do pracownika pelna odpowiedzialnosc finansowa i prawna.
Czy powstana miejsca pracy w POLSCE ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~kowalski

pi_przysz. jak ktoś trzyma kogoś takiego, to sam jest sobie winny. trzeba panować nad swoją działalnością.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne