Gdy rosną ceny ropy naftowej, Stany Zjednoczone zarabiają dużo pieniędzy, ale ważniejsze jest powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej - oświadczył w czwartek prezydent USA Donald Trump na swoim portalu społecznościowym.


„Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym producentem ropy na świecie, więc kiedy ceny ropy rosną, zarabiamy dużo pieniędzy. ALE dla mnie jako prezydenta bardziej interesujące i ważniejsze jest powstrzymanie imperium zła, Iranu, przed zdobyciem broni nuklearnej i zniszczeniem Bliskiego Wschodu i w zasadzie świata. Nie pozwolę na to!” - napisał Trump w serwisie Truth Social.
W związku z wojną i irańską blokadą cieśniny Ormuz, kluczowej dla eksportu ropy z Zatoki Perskiej, ceny surowca wystrzeliły w poniedziałek do poziomu blisko 120 dolarów za baryłkę, choć następnie spadły do około 90 dolarów.
Już pięć jednostek zaatakowanych w Zatoce Perskiej. Ceny ropy reagują na ekskalację
Do pięciu wzrosła liczba statków handlowych zaatakowanych w środę w rejonie Zatoki Perskiej – wynika z czwartkowych doniesień agencji Reutera. Nowe raporty potwierdzają uderzenia w dwa kolejne tankowce na wodach irackich. Wyłowiono ciało co najmniej jednego członka załogi. W czwartek nad ranem ceny ropy Brent skoczyły powyżej 100 dol. za baryłkę.
Rzecznik Kwatery Głównej armii irańskiej Ebrahim Zolfakari oświadczył w środę, że świat powinien przygotować się na ropę w cenie 200 dolarów za baryłkę. Minister energii USA Chris Wright wyraził w czwartek przekonanie, że jest mało możliwe, by cena baryłki ropy sięgnęła 200 dolarów.(PAP)
ndz/ akl/






















































