W Kanadzie dochód gwarantowany byłby tańszy niż zasiłki

2020-07-12 06:53
publikacja
2020-07-12 06:53
fot. Hannamariah / Shutterstock

Parlamentarny urząd nadzorujący realizowanie budżetu w Kanadzie policzył, że dochód gwarantowany dla niezamożnych Kanadyjczyków kosztowałby mniej niż zasiłki wypłacane osobom tracącym pracę podczas pandemii COVID-19.

Opublikowany w minionym tygodniu raport o szacunkowych kosztach wypłacania dochodu gwarantowanego to odpowiedź na pytanie jednego z senatorów skierowane do urzędu, który nadzoruje budżet państwa (Parliamentary Budget Officer - PBO).

W trakcie prac PBO w Kanadzie zaczęto wypłacać federalny zasiłek dla osób tracących dochody w związku z pandemią (Canada Emergency Response Benefit - CERB). Według rządowych statystyk cztery miesiące wypłat dla 8,16 mln osób kosztowały ponad 53,5 mld dolarów kanadyjskich (CAD).

Tymczasem raport PBO szacuje, że sześć miesięcy wypłat dochodu gwarantowanego dla 9,6 mln kwalifikujących się Kanadyjczyków kosztowałoby 47,5 mld CAD. „Wprowadzenie CERB dało w efekcie powrót do dyskusji o dochodzie gwarantowanym” - napisano w raporcie PBO.

Porównywany z dochodem gwarantowanym CERB wypłacany jest osobom, które z powodu pandemii straciły pracę lub zarabiają poniżej 1000 CAD miesięcznie. Program dostępny jest dla pracujących na etacie i osób samozatrudnionych. Do uzyskania 2000 CAD co cztery tygodnie wystarczy telefoniczne lub internetowe zgłoszenie wniosku, z oświadczeniem o prawdziwości odpowiedzi i po około trzech dniach na konto trafiają pieniądze. Program zostanie zakończony w październiku.

W szacunkach PBO przyjęto trzy scenariusze wypłat najmniej zamożnym osobom od 18 do 64 lat. Każdy model bazował na zmniejszaniu dochodu gwarantowanego w zależności od dochodów z pracy: w pierwszym z nich wypłatę zmniejszano o 15 centów za każdego zarobionego dolara (co powiększało grupę beneficjentów), w drugim – o 25 centów, w trzecim – o 50 centów. Przyjęto, że osoba samotna powinna uzyskiwać minimum około 18 000 CAD rocznie, a para – około 26 000 CAD. W najdroższej z trzech wersji pół roku dochodu gwarantowanego dla 20 mln Kanadyjczyków kosztowałoby 96,4 mld CAD, a w najtańszej – 45,8 mld CAD dla 9,6 mln osób.

PBO policzył, że likwidacja innych form pomocy socjalnej i zastąpienie ich uproszczonym dochodem gwarantowanym oznaczałaby oszczędności w wysokości 15 mld CAD w ciągu pół roku.

Jak obliczył portal Huffingtonpost.ca, w Kanadzie funkcjonuje 55 federalnych i regionalnych programów pomocy dla osób niezamożnych. Eksperci od lat wskazują, że większość osób korzystających z zasiłków to osoby pracujące na najmniej płatnych stanowiskach.

Szacunki PBO bazowały na niedawnym projekcie pilotażowym w Ontario. Rozpoczął się on w kwietniu 2017 r. z udziałem 4 tys. gospodarstw domowych. Roczny koszt miał wynosić 50 mln CAD. Osoba samotna mogła otrzymać do 17 000 dolarów kanadyjskich rocznie minus połowa osiąganego dochodu (jeśli go otrzymywała). Dla pary dorosłych ludzi przeznaczono do 24 000 dolarów rocznie minus połowa dochodów. Eksperyment, choć przerwany w połowie okresu badań zaplanowanego na trzy lata, wykazał, że tzw. basic income (dochód podstawowy) wręcz ułatwia znalezienie lepszej pracy i poprawia stan zdrowia osób, które go otrzymują – podkreślił opublikowany wiosną raport uniwersytetów McMaster i Ryerson.

Na analogie między dochodem gwarantowanym a CERB zwrócili uwagę cytowani w mediach eksperci, a szef klubu parlamentarnego lewicowej Nowej Partii Demokratycznej Peter Julian przypomniał po publikacji raportu, że jego partia domaga się przyjęcia bardziej „uniwersalnego podejścia” do finansowego wsparcia Kanadyjczyków.

Zwolennicy wprowadzenia dochodu gwarantowanego w Kanadzie zwracali w przeszłości uwagę na wielkość subsydiów i ulg dla wielkich firm pomniejszającą dochody budżetu. Np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy obliczał, że w latach 2015-2016 różne formy budżetowego wsparcia dla sektora naftowo-gazowego w Kanadzie sięgnęły 43 mld USD.

Program gwarantowanego dochodu był wcześniej testowany w latach 1974-1979 w prowincji Manitoba. Tzw. Mincome był finansowany wspólnie przez rząd prowincji i rząd federalny, którego premierem był Pierre Trudeau, ojciec obecnego premiera Kanady. Zauważono wówczas m.in., że więcej nastolatków kończyło szkołę średnią, a szpitale leczyły mniej pacjentów.

W marcu tego roku grupa ponad 700 naukowców i aktywistów z całego świata wystosowała list otwarty do rządów. „Bezwarunkowy dochód gwarantowany powinien odgrywać centralną rolę w odpowiedzi na kryzys” - napisano w liście.

z Toronto Anna Lach

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
spaceavenger
Tak, ale tylko na razie. Hordy nierobów z całego świata już wkrótce wywindują koszty tej lewackiej bzdury pod same niebo.
traderfr
Wkrótce nikt nie będzie pracował, wszyscy będa siedzieć w domu oglądać Netfliksa a rząd co miesiąc przyśle czek na pokrycie wszystkich kosztów. Brawo! Genialne, dlaczego wcześniej nikt na to nie wpadł.
po_co
Do czego jeszcze Ci człowiek potrzebny ?
Jaka praca, musi być przez niego wykonywana i nie może zostać zorganizowana tak by ludzie ręce nie były potrzebne ? Oczywiście trochę teoretyzujmy bo maszyn zapewniających pełną automatyzację procesów jest wciąż za mało ale podchodząc do tematu trochę filozoficznie i futurystycznie
Do czego jeszcze Ci człowiek potrzebny ?
Jaka praca, musi być przez niego wykonywana i nie może zostać zorganizowana tak by ludzie ręce nie były potrzebne ? Oczywiście trochę teoretyzujmy bo maszyn zapewniających pełną automatyzację procesów jest wciąż za mało ale podchodząc do tematu trochę filozoficznie i futurystycznie (pobawmy się w Lema) czym jeszcze musi się zajmować człowiek czym nie może zająć się robot / maszyna / automat - zwał jak zwał*

* pomijam myślenie, to akurat wielu osobom sprawia radość i z przyjemnością będą oni pracować nad nowymi technologiami, bez względu na to czy zostaną z tego powodu nad wyraz docenieni czy też nie.
bt5
A może ci się marzy przywrócenie NKWD łapiace na lipne zarzuty siłę robocza do obozów pracy. Może ci się marzy II Rzeczpospolita i kamieniołomy gdzie 5000 osób ręcznymi młotkami tłukło kamień. to był fantastyczne czasy , nie było obijania sie.
kenn
Nawet do oglądania netlfixa (nawiasem, skąd ta reklama? :P czy to już monopol?) nie będzie trzeba ludzi. Wystarczy zatrudnić do tego A.I. :P
samsza
Tanio, bo nie trzeba wypłacać emerytom i pracującym, tylko nierobom.
A za to można skasować wiele różnych źródełek "wsparcia".
tomitomi
gratulacje ! Kanada ,kraj realnego socjalizmu !
bt5
W krajach realnego socjalizmu obowiazywała doktryna pełnego zatrudnienia, co w praktyce było o wiele droższe niż płacenie zasiłków dla bezrobotnych. Miałem pod koniec komuny praktyki w zakładzie gdzie był ZDK czyli zakładowy dom kultury a tam panie po wielkich studiach przychodziły i piły kawke, a tych pań było tam W krajach realnego socjalizmu obowiazywała doktryna pełnego zatrudnienia, co w praktyce było o wiele droższe niż płacenie zasiłków dla bezrobotnych. Miałem pod koniec komuny praktyki w zakładzie gdzie był ZDK czyli zakładowy dom kultury a tam panie po wielkich studiach przychodziły i piły kawke, a tych pań było tam od groma. Tam się nic nie działo, może 2 imprezy zakładowe rocznie. Tym podobnych spraw w kraju było tysiace . Nawet jak jakaś instytucja była do czegoś potrzebna to były ogromne przerosty zatrudnienia. W kapitalizmie swego czasu zwalczano bezrobocie robotami publicznymi które dawały ogromne ilości miejsc pracy , ale to było kiedyś , a dzisiaj robi ciężki sprzęt. Po za tym jak się buduje coś na siłę obok czegoś takiego samego co już istnieje to potem trzeba to utrzymywać i kosztuje to o wiele drożej niż wypłacanie zapomóg. No ale w polskchi rzadzach zawsze sa takie miernoty że nie maja o niczym pojęcia, a bezrobocie "zwalczaja" walczac z bezrobotnymi i manipulujac statystykami.
canadian3000
Lepszy kanadyjski realny socjalizm niż polska kapitalistyczna bieda.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki