Jak powiedział w poniedziałek po południu PAP Piotr Kruk z Agencji Rezerw Materiałowych (ARM), która nałożyła karę na J&S Energy, Agencja, mimo uprawomocnienia się decyzji o karze, pieniędzy nie otrzymała.
Wyjaśnił, że jeśli pieniądze nie wpłyną, we wtorek Agencja wyśle J&S upomnienie. Po tygodniu, jeśli pieniędzy nadal nie będzie, ARM wystąpi do komornika o ściągnięcie należności.
Kruk zaznaczył, że procedura ściągnięcia należności toczy się niezależnie od ewentualnego zaskarżenia decyzji w sądzie administracyjnym.
Do czasu nadania depeszy PAP nie uzyskała stanowiska J&S Energy w sprawie kary.
W październiku 2007 r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski informował, że ARM stwierdziła, iż na koniec lipca 2007 r. J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw. Obowiązek taki nakłada ustawa, a Agencja zobowiązana jest do kontroli nad zapasami paliw. Prezes ARM nałożył wówczas na J&S Energy karę w wysokości 461 mln 696 tys. zł.
Karę 14 grudnia 2007 r. anulował obecny wicepremier Waldemar Pawlak, argumentując, że przy jej nakładaniu doszło do błędów proceduralnych.
5 lutego br. ARM wszczęła postępowanie w tej sprawie. Po jego zakończeniu - 3 kwietnia - Agencja wymierzyła spółce J&S karę w wysokości ok. 462 mln zł. 17 kwietnia spółka złożyła do ministra gospodarki odwołanie od decyzji ARM. Pawlak utrzymał karę, ale obniżył jej kwotę o 10 mln zł.
6 czerwca właściciel J&S Energy - Mercuria Energy Group oświadczyła, że zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję ministra o podtrzymaniu kary nałożonej za brak obowiązkowych zapasów. Chce też dochodzenia odszkodowań w procesie arbitrażowym zgodnie z zapisami międzynarodowego traktatu Karty Energetycznej. (PAP)
ago/ pad/ drag/ jra/
Źródło:PAP


























































