REKLAMA
WAŻNE

Na nic protesty, szykuje się dokręcenie śruby w kredytach

Michał Kisiel2025-12-31 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-31 06:00

Tabela zajmująca blisko 1000 stron – taki jest efekt opiniowania nowej ustawy o kredycie konsumenckim. Uwagi zgłaszano do niemal każdego artykułu projektu. W wielu kontrowersyjnych kwestiach UOKiK pozostaje jednak nieugięty.

Na nic protesty, szykuje się dokręcenie śruby w kredytach
Na nic protesty, szykuje się dokręcenie śruby w kredytach
fot. Andrii Yalanskyi / / Shutterstock

W lipcu 2025 r. zaprezentowano projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim. To „kredytowa konstytucja”, która w nowym wydaniu regulować będzie niemal wszystkie formy pożyczania, poza produktami na cele mieszkaniowe. Zastąpić ma obowiązującą od 2011 ustawę i jednocześnie wprowadzić rozwiązania przewidziane w unijnej dyrektywie CCD2. Projektowaniem aktu zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przed świętami opublikowano opinie zgłoszone przez kilkanaście instytucji. Sama objętość dokumentów świadczy o ponadprzeciętnym zainteresowaniu konsultacjami. W zgłoszonych uwagach znaleźć można odniesienia do prawie wszystkich projektowanych zapisów. Przyjrzeliśmy się dwóm wybranym kontrowersjom.

„Jak mamy się reklamować?” – pytają banki i pożyczkodawcy

Kredyt jest produktem ryzykownym, a konsumentom trzeba o tym przypominać na każdym kroku – takie założenie kryje się za kilkoma wymaganiami wprowadzanymi w unijnej dyrektywie. Przykładem może być ostrzeżenie o tym, że korzystanie z pożyczanego pieniądza kosztuje, które umieszczane będzie, niczym na opakowaniach papierosów, w materiałach informacyjnych pożyczek i kredytów.

Kraje członkowskie UE mogą pójść w niektórych obszarach nieco dalej niż proponuje CCD2. Z takiej opcji narodowej skorzystał UOKiK w liście zakazów reklamowych. Prezentuje się ona następująco.

„Zakazana jest reklama kredytu konsumenckiego, która:

  1. sugeruje, że kredyt poprawi sytuację finansową konsumenta;
  2. wskazuje, że pozostałe do spłaty kredyty, w tym zarejestrowane w bazach danych, nie mają wpływu lub mają niewielki wpływ na ocenę wniosku o kredyt;
  3. sugeruje, że kredyt prowadzi do zwiększenia zasobów finansowych, stanowi formę oszczędności lub może podnieść poziom życia konsumenta;
  4. podkreśla łatwość lub szybkość uzyskania kredytu konsumenckiego;
  5. wskazuje, że rabat jest uwarunkowany zaciągnięciem kredytu konsumenckiego;
  6. oferuje odroczenia terminu spłaty rat kredytu konsumenckiego na okresy dłuższe niż trzy miesiące.”

Szczególne wątpliwości organizacji branżowych wzbudziły sformułowania w punktach 1, 3 i 4. Do tej pory były one fundamentem wizerunkowej (czyli nie podkreślającej parametrów cenowych) reklamy. Kredytodawcy boją się, że w przyszłości nie będzie dopuszczalnego „punktu zaczepienia” w komunikowaniu oferty.

„Czy wskazanie celu, na jaki konsument może przeznaczyć środki z kredytu (np. remont mieszkania, zakup sprzętu AGD, konsolidacja zadłużenia) może zostać uznane za: ‘sugerowanie, że kredyt poprawi sytuację finansową konsumenta’, lub ‘prowadzi do zwiększenia zasobów finansowych’” – pyta retorycznie Stowarzyszenie Prawa Konkurencji. „Proponujemy, aby wyraźnie dopuścić możliwość kreowania reklam, wskazujących na cel kredytu. Kredytodawca będzie mógł w sposób bezpieczny reklamować kredyt przez wskazanie celu kredytowania” – proponuje wprost Związek Banków Polskich.

Niejasności podsuwanych w uwagach jest więcej. Od nieostrości „podkreślenia szybkości” (czy hasło „kredyt w 2 godziny” będzie zakazane?) do sensu wyjścia poza minimum z dyrektywy i dodanie zakazów w punktach 4-6.

UOKiK nie zamierza się jednak wycofać z propozycji. Powołuje się przy tym na możliwości przewidziane w dyrektywie CCD2 (dodania ostrzejszych regulacji, jeśli uznane to zostanie za zasadne). „Reklamy kredytów spełniając wymogi wynikające z opcji narodowych będą konkurowały w swojej treści ofertą i parametrami kredytu” – brzmi dopisek powtarzający się w odniesieniu się do uwag. Wygląda na to, że standardem mają się zatem stać komunikaty z wyeksponowanym oprocentowaniem, opłatami i pełnym przykładem reprezentatywnym. Przekonamy się wkrótce. A ze zniknięciem ofert typu „pierwszej raty nie płacisz” albo „pierwsza rata za pół roku” trzeba się już chyba pogodzić.

Zupełnie nowy limit opłat i prowizji

Projekt autorstwa UOKiK przewiduje nowy limit kosztów pozaodsetkowych, przygotowany z myślą o kredytach w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym oraz kartach kredytowych. Przypomnijmy, że chodzi tu o opłaty i prowizje, a nie odsetki, których wysokość jest już limitowana. Dopuszczalną granicą ma być 2 procent przyznanego limitu kredytowego.

Do tej pory taki limit nie istniał w polskim prawie. Ograniczenia dotyczyły wyłącznie innych typów kredytów konsumenckich, a specyficzny próg przewidziano dla „chwilówek” z okresem spłaty do 30 dni (maksimum opłat i prowizji to 5 proc. kwoty).

W wielu opiniach przewijają się dwa wątki – niedostatecznej precyzji zapisów (czy dotyczą one również opłat związanych np. z wypłatami z bankomatów, przewalutowaniem?) oraz wysokości limitu. Zwraca się uwagę na specyfikę kart kredytowych i brak argumentów za zastosowaniem innej (niższej) stawki niż dla kredytów krótkoterminowych. Pierwszy element spotkał się ze zrozumieniem („przepis doprecyzowano” – wskazuje UOKiK), ale drugi już nie.

Projektodawca zdecydował jednak pozostawić wysokość limitu na poziomie zaproponowanym w projekcie skierowanym do konsultacji” – czytamy w odniesieniu się do uwag. Można zatem spodziewać się sporego przemeblowania w ofertach, zwłaszcza niebankowych kart kredytowych dostępnych na rynku.

To nie koniec dyskusji

Nowa wersja ustawy o kredycie konsumenckim będzie jedną z najważniejszych ze zmian w regulacjach dotyczących finansów osobistych konsumentów w 2026 r. Wzbudzi zapewne jeszcze sporo kontrowersji na dalszych etapach „obróbki”, w tym w parlamencie. Zgodnie z projektem nowe zasady mają wejść w życie 20 listopada 2026 r.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Revolut chce być bankiem pierwszego wyboru
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bha
Cóż. Jakby mogłobyć na tym rynku detalicznym inaczej czy taniej??????.Przecież od dekad zapatrzony jest tzw.,, Rynek'' coraz to bardziej jak w obraz tylko na Wyniki Statystyki, Dywidendy i Zyski i to najlepiej jakby to były co roku coraz to większe Zyski. Niestety.
fiat126p
"Kraje członkowskie UE mogą pójść w niektórych obszarach nieco dalej niż proponuje CCD2. Z takiej opcji narodowej skorzystał UOKiK". Zamiast stępiać dyrektywy unijne i umożliwiać ich obchodzenie urząd państwowy jest nadgorliwy - to dywersja.
1. to może być prawda, gdyby konsument nie widział korzyści to by go nie brał.
"Kraje członkowskie UE mogą pójść w niektórych obszarach nieco dalej niż proponuje CCD2. Z takiej opcji narodowej skorzystał UOKiK". Zamiast stępiać dyrektywy unijne i umożliwiać ich obchodzenie urząd państwowy jest nadgorliwy - to dywersja.
1. to może być prawda, gdyby konsument nie widział korzyści to by go nie brał.
2. może być prawda gdy bank udowodni, że tak akurat postępuje
3. korzystna inwestycja na kredyt może poprawić
4. co w tym złego że bank załatwia sprawę szybko - to klient ma sprawę przemyśleć (ma na to minimum 14 dni)
6. co jest złego w odroczeniu spłaty?
sterl
38 bln $ samych rządowych kredytów USA sugeruje, że konsumpcja na kredyt powiększa PKB USA ?, a to właśnie konsumpcja stanowi 80% ich PKB...? UE zmierza w tą samą stronę ,a Japonia już przegoniła?

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki