Od lat mówi się, że mieszkania w Polsce w końcu zaczną tanieć. Tymczasem ceny wciąż idą w górę. Radość ze znalezienia wymarzonych czterech kątów jest ogromna, ale nieco przysłaniają ją kwestie finansowe. Koszt mieszkania plus opłaty notarialne, do tego często dochodzi prowizja dla pośrednika - można odnieść wrażenie, że wydatki tylko rosną. A gdyby tak, mimo podpisanej umowy pośrednictwa, spróbować osobiście skontaktować się z właścicielem mieszkania?


Większość ogłoszeń na portalach sprzedażowych pochodzi od agencji. Często umowę z pośrednikiem trzeba podpisać jeszcze przed obejrzeniem mieszkania. W zależności od agencji prowizja wynosi od 1 % do nawet 5% wartości nieruchomości, a więc niemało. Kupujący często odnoszą wrażenie, że muszą zapłacić sporą kwotę agentowi, który jedynie pokazał im mieszkanie i szukają sposobów, by uniknąć tego wydatku. To nie jest jednak dobry sposób na szukanie oszczędności, gdyż agencje nieruchomości zabezpieczają się w umowie przed takimi sytuacjami.
Umowa z pośrednikiem a zakup mieszkania „na boku”
Co grozi kupującemu, który podpisze umowę z agencją, a dokona zakupu mieszkania bez jej udziału? Umowy pośrednictwa są tak skonstruowane, że wynagrodzenie pośrednika, czyli prowizja lub jej określona część, należy się agencji także, gdy kupujący pominie ją przy transakcji.
Co więcej, umowa może zakładać możliwość nałożenia kar umownych w takim wypadku. A może odstąpienie od umowy jest sprytnym sposobem na uniknięcie opłat? Od każdej umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa (co jest częstą sytuacją przy podpisywaniu umowy pośrednictwa zakupu nieruchomości) konsument może przecież odstąpić w ciągu 14 dni, bez podawania przyczyny. I na taką ewentualność agencje nieruchomości są przygotowane.
Umowy takie zakładają najczęściej, że wynagrodzenie należy się pośrednikowi także w razie zawarcia umowy sprzedaży w określonym czasie po jej wygaśnięciu np.12 miesięcy. Nawet, jeśli umowa nie przewiduje takiej ewentualności, pośrednik może się domagać od nieuczciwego kupującego odszkodowania.
Trzeba zapłacić
Ale czy na pewno? Skąd pośrednik dowie się, że mieszkanie zostało faktycznie zakupione przez osobę, która była jego klientem?
Informacje o właścicielu nieruchomości są przedstawione w księdze wieczystej. Znając jej numer, pośrednik z łatwością sprawdzi dane jej nowego właściciela. To będzie niezbity dowód na to, że do transakcji doszło za jego plecami. Należy pamiętać, że agencje nieruchomości, jako przedsiębiorcy, posiadając taki dowód, mogą szybko skierować sprawę do sądu i uzyskać nakaz zapłaty, nie zważając na koszty prawnika. W takim przypadku kupujący nie dość, że będzie musiał zapłacić kwotę prowizji wraz z odsetkami, to należy doliczyć do tego jeszcze koszty sądowe.
Wszystko wskazuje na to, że zawieranie transakcji kupna nieruchomości z pominięciem pośrednika, nie jest dobrym pomysłem. Agencja prędzej czy później, upomni się o swoje. Zamiast szukać możliwości uniknięcia opłaty, lepiej spróbować negocjować z pośrednikiem wysokość jego prowizji.
radca prawny Marcelina Mazurkiewicz
























































