Wielu rodziców, widząc „0 zł” podatku w systemie Twój e-PIT, rezygnuje z dalszego sprawdzania. To błąd, który może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Blisko 1,8 mln Polaków skorzystało z tzw. dodatkowego zwrotu, który pozwala odzyskać niewykorzystaną ulgę na dzieci do wysokości zapłaconych składek. Fiskus sam nie doliczy tych pieniędzy. Aby je otrzymać, musisz ręcznie zaznaczyć jedno konkretne pole.


Rodzice, rozliczając PIT za 2025 rok, popełniają ten sam błąd. Widząc „0 zł” podatku do zapłaty, uważają, że nie przysługuje im zwrot z ulgi na dzieci. Nic bardziej mylnego. Jeśli dochody nie pozwoliły na pełne odliczenie ulgi, można ubiegać się o tzw. dodatkowy zwrot. Pieniądze te nie zostaną jednak naliczone automatycznie.
Blisko 1,8 mln podatników otrzymało „dodatkowy zwrot” na dziecko
Mechanizm „dodatkowego zwrotu” (stanowiącego różnicę między kwotą przysługującego odliczenia z tytułu ulgi na dzieci a kwotą faktycznie odliczoną w zeznaniu do wysokości limitu składek) cieszy się sporą popularnością. Świadczą o tym dane Ministerstwa Finansów dotyczące rozliczeń za 2024 rok:
- z dodatkowego zwrotu skorzystało: 1 783 791 podatników,
- Łączna kwota wypłat wyniosła: 2 310 468 tys. zł.
Zobacz także
Tak duża liczba podatników korzystających z tej preferencji pokazuje, że dla blisko 1,8 mln osób standardowe odliczenie od podatku okazało się niewystarczające do skonsumowania pełnej kwoty ulgi prorodzinnej.
Jak działa „dodatkowy” zwrot ulgi na dziecko?
Ulga prorodzinna (na dzieci) standardowo pomniejsza podatek dochodowy. Problem pojawia się wtedy, gdy rodzic zarabia w granicach kwoty wolnej (30 tys. zł) lub podatek jest po prostu niższy niż kwota, którą można odliczyć z tytułu preferencji podatkowej. Przypomnijmy, że na każde dziecko przysługują konkretne kwoty:
- 1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko (osobno),
- 2000,04 zł na trzecie dziecko,
- 2700,00 zł na czwarte i każde kolejne.
Przykładowo, podatnik wychowujący troje dzieci ma prawo do odliczenia kwoty przekraczającej 4200 zł. W sytuacji, gdy wyliczony podatek dochodowy za dany rok wynosi jedynie 1000 zł, standardowe odliczenie ograniczyłoby się wyłącznie do tej kwoty.
W takim scenariuszu rodzic nie traci jednak pozostałej części ulgi. Przepisy przewidują prawo do otrzymania dodatkowego zwrotu, który stanowi różnicę między przysługującą kwotą odliczenia a podatkiem już odliczonym. Kwota ta jest wypłacana do wysokości sumy składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne, jakie podatnik zapłacił w danym roku podatkowym.
Jak nie stracić pieniędzy? Krok po kroku
Rodzice, opiekunowie prawni oraz pozostałe osoby uprawnione znajdą w rządowej usłudze Twój e-PIT wypełnione zeznanie podatkowe za 2025 rok. Jednak dodatkowy zwrot z tytułu ulgi na dzieci często wymaga ręcznego zaznaczenia chęci skorzystania z tej ulgi w rocznym zeznaniu PIT. Jeśli podatnik tego nie zrobi, urząd skarbowy uznaje, że zrezygnował z tej możliwości.
Kluczowe jest sprawdzenie, czy w zeznaniu (najczęściej PIT-36 lub PIT-37) została zaznaczona i wypełniona część zatytułowana: „Dodatkowy zwrot z tytułu ulgi na dzieci”. System wyliczy kwotę zwrotu automatycznie, jednak należy mieć na uwadze ustawowe ograniczenie. Górną granicą „dodatkowego zwrotu” jest suma składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne, podlegających odliczeniu (wykazanych w PIT), które podatnik faktycznie odprowadził w roku podatkowym.
Dla rodziców wielodzietnych, których dochody są opodatkowane w niewielkim stopniu, ta kwota może wynieść nawet kilka tysięcy złotych „na rękę” więcej, niż wskazywałoby na to pierwotne wyliczenie systemu.

























































