Po rozwodzie brak porozumienia między rodzicami nie zawsze oznacza podział ulgi prorodzinnej po połowie. Z najnowszej interpretacji skarbówki wynika, że jeśli nie ma opieki naprzemiennej, a dzieci mieszkają z jednym z rodziców, to właśnie on może skorzystać z pełnego odliczenia.


Sprawa dotyczyła matki dwójki małoletnich dzieci, która rozwiodła sie wiązane w 2024 r. Sąd pozostawił wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale jako miejsce pobytu dzieci wskazał miejsce zamieszkania matki. Jednocześnie nie została orzeczona opieka naprzemienna. Ojciec dzieci miał ustalone kontakty w co drugi weekend, dwa popołudnia w miesiącu, a także w części wakacji, ferii i świąt. Płacił też alimenty.
Kobieta wskazała, że to ona na co dzień zajmuje się dziećmi, prowadzi z nimi wspólne gospodarstwo domowe i ponosi zasadnicze koszty ich utrzymania. Chodzi m.in. o opłaty mieszkaniowe, żywność, ubrania, leczenie, zajęcia dodatkowe, przedszkole czy organizację codziennej opieki. Między rodzicami nie było porozumienia co do podziału ulgi prorodzinnej za 2025 r., a ojciec dzieci uważał, że należy mu się połowa odliczenia.
Zobacz także
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak stanowisko matki za prawidłowe i potwierdził, że może ona rozliczyć całość ulgi na dzieci.
Liczy się faktyczne wykonywanie władzy rodzicielskiej
W uzasadnieniu wydanej interpretacji organ podatkowy podkreślił, że prawo do ulgi na dziecko nie wynika wyłącznie z formalnego posiadania władzy rodzicielskiej. Konieczne jest jej rzeczywiste wykonywanie.
Jak wskazano „samo posiadanie władzy rodzicielskiej jest niewystarczające do zastosowania przedmiotowej preferencji”. Dla nabycia prawa do ulgi konieczne jest zarówno posiadanie władzy rodzicielskiej, jak i jej faktyczne wykonywanie, rozumiane jako realna piecza nad dzieckiem i troska o jego prawidłowy rozwój – od potrzeb bytowych i zdrowotnych po edukacyjne, rozwojowe i emocjonalne.
Organ przypomniał też, że przez wychowywanie należy rozumieć zapewnianie stałej opieki i aktywne uczestniczenie w życiu dziecka. Może to przejawiać się m.in. w kontaktach z nauczycielami, interesowaniu się stanem zdrowia, wspieraniu w nauce czy organizowaniu codziennego funkcjonowania.
Ulga dzielona po połowie
Z przepisów wynika, że rodzice mogą co do zasady podzielić ulgę w dowolnej proporcji, jeśli się porozumieją. W określonych przypadkach ustawa narzuca jednak podział po połowie. Dzieje się tak wtedy, gdy po rozwodzie lub w separacji rodzice wspólnie wykonują władzę rodzicielską w ramach pieczy naprzemiennej albo gdy dziecko ma takie samo miejsce zamieszkania jak oboje rodzice.
W pozostałych przypadkach zastosowanie ma inna zasada. Jak wskazał fiskus, pełne odliczenie przysługuje temu z rodziców, u którego dziecko ma miejsce zamieszkania w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
W analizowanej sprawie nie było opieki naprzemiennej, a miejsce zamieszkania dzieci zostało określone przy matce. To właśnie ta okoliczność okazała się kluczowa.
100 proc. ulgi dla rodzica, z którym mieszkają dzieci
Dyrektor KIS uznał, że skoro między rodzicami nie doszło do porozumienia, nie została orzeczona opieka naprzemienna, a dzieci stale mieszkają z matką, to ma ona prawo do odliczenia ulgi prorodzinnej w pełnej wysokości. Organ potwierdził, że kobieta jest uprawniona do skorzystania z 100 proc. ulgi za 2025 r., a także w kolejnych latach, o ile nie zmieni się stan faktyczny przedstawiony we wniosku.
Sam fakt płacenia alimentów oraz kontaktów z dziećmi w ustalonym przez sąd zakresie nie oznacza jeszcze automatycznego prawa do połowy ulgi. Dla fiskusa istotne jest przede wszystkim to, gdzie dzieci mieszkają na stałe i który z rodziców faktycznie wykonuje codzienną pieczę.
Ile wynosi ulga prorodzinna?
Ulga na dzieci wynosi co do zasady 92,67 zł miesięcznie na pierwsze i drugie dziecko. W przypadku trojga i większej liczby dzieci kwoty rosną na trzecie i kolejne dziecko. W rodzinach z dwojgiem małoletnich dzieci roczne odliczenie wynosi więc łącznie 2224,08 zł. Kwota pomniejsza bezpośrednio sumę podatku dochodowego do zapłaty. W przypadku gdy jest niewystarczająca podatnik ma prawo do tzn. dodatkowego zwrotu z tytułu zapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne.










































