Klienci banku skarżą się, że po powrocie do Polski zaskakują ich ogromne wydatki na koncie. Citibank stosował bowiem kurs zawyżony około 10 proc. w stosunku do kursu NBP. A co najważniejsze: nie informował o tym swoich klientów. Niektórzy mogli w ten sposób stracić nawet po kilkaset złotych.
Działanie to - w opinii ekspertów - jest rażącym naginaniem prawa i przejawem nieuczciwej konkurencji. Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha tak komentuje to zdarzenie: "Banki mogą sobie wyznaczać opłaty jakie chcą, ale nieinformowanie o ich wysokości w sposób przejrzysty, a tym bardziej ukrywanie opłat jest po prostu nieuczciwe".
Źródło: "Dziennik"
kw























































