Ukraina uzgodniła z partnerami trzystopniowy mechanizm reakcji, zgodnie z którym uporczywe naruszanie przyszłego zawieszenia broni przez Rosję miałoby spotkać się ze skoordynowaną odpowiedzią wojskową USA i Europy - podał we wtorek „Financial Times”, powołując się na osoby zaznajomione z rozmowami.


Brytyjski dziennik twierdzi, że porozumienie jest efektem serii rozmów w Paryżu w grudniu i styczniu między delegacjami Ukrainy, Stanów Zjednoczonych oraz państw europejskich.
Według źródeł „FT” trzystopniowa odpowiedź zakłada, że w ciągu 24 godzin od naruszenia zawieszenia broni przez Moskwę, Kijów miałby prawo najpierw wystosować ostrzeżenie dyplomatyczne. Jeśli okazałoby się ono nieskuteczne, wojska Ukrainy mogłyby przejść do działań mających na celu zatrzymanie naruszeń.
Jeżeli i te kroki nie przyniosłyby efektów, do akcji mogłyby wkroczyć siły koalicji chętnych - niektórych państw UE oraz krajów spoza Wspólnoty, które wspierają Kijów. Do trzeciego etapu mogłoby dojść w ciągu 72 godzin od naruszenia rozejmu i oznaczałoby skoordynowaną odpowiedź wojskową Zachodu, w tym z udziałem sił USA.
Osiągnięcie porozumienia pokojowego, które zakończy wojnę Rosji przeciwko Ukrainie, będzie wymagało podjęcia trudnych decyzji – oświadczył we wtorek sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który przebywa z wizytą w Kijowie. Dodał, że Ukraina musi mieć pewność, iż poniesione ofiary się nie powtórzą, a pokój będzie trwały.
- Mamy świadomość, że osiągnięcie porozumienia w celu zakończenia tej wojny będzie wymagało trudnych wyborów. Ukraina musi mieć pewność, że każda ofiara, którą poniosła, każde utracone życie, każda trudna chwila, którą przeżyła, nie powtórzą się w najbliższym czasie, że pokój będzie trwały - powiedział Rutte w Radzie Najwyższej (parlamencie) Ukrainy.
- Prezydent (USA Donald) Trump i jego zespół starają się powstrzymać rozlew krwi. To jasne, że Ukraina jest (...) gotowa to wspierać oraz że osiągnięto tu istotny postęp. Jednak Rosja atakuje, jak podczas ostatniej nocy. To pokazuje brak wystarczająco poważnych intencji pokojowych. Po ich stronie jest już ponad milion ofiar. I mimo gotowości Putina do ponoszenia ofiar, wszelkie postępy na polu walki przychodzą im bardzo drogo - stwierdził sekretarz generalny NATO.
Według Ruttego 90 proc. rakiet obrony powietrznej otrzymała Ukraina w ramach programu PURL. Podkreślił, że NATO zdaje sobie sprawę, iż potrzebna jest jeszcze większa pomoc i to szybko.
– Wiemy o tym i nieustannie pracujemy nad tym, aby wsparcie napływało zarówno poprzez mechanizm PURL, jak i inne możliwości – dodał.
PURL (Prioritized Ukraine Requirements List) to mechanizm finansowania przez kraje NATO zakupów amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy.
Jak zaznaczył sekretarz generalny, NATO będzie kontynuować wsparcie dla Ukrainy oraz zwiększać presję na Rosję. – Bądźcie pewni, że NATO stoi po stronie Ukrainy i jest gotowe robić to przez kolejne lata. Wasze bezpieczeństwo to nasze bezpieczeństwo. Wasz pokój to nasz pokój. Musi on być sprawiedliwy i trwały, aby Ukraina była silna i wolna, a Rosja wiedziała, że ta rzeczywistość pozostanie rzeczywistością na długo – powiedział Rutte.
Dodał, że nawet przy wsparciu Chin, Korei Północnej i Iranu „putinowska gospodarka nadal cierpi, a zwiększona presja na rosyjską flotę cieni również przynosi efekty”.
– Bardzo szanujemy obrońców (Ukrainy) i ich poświęcenie. Chcę ponownie potwierdzić to, co mówiliśmy latem: trzeba nadal wspierać Ukrainę, abyście mogli dalej robić to, co robicie. Wiem, że zima jest bardzo długa, ale wiosna nadejdzie. Pozostańcie silni. Wiem, że tacy pozostaniecie. Chwała Ukrainie! – powiedział Rutte.
Informacje „FT” pojawiły się przed planowanym na środę i czwartek spotkaniem amerykańsko-rosyjsko-ukraińskim w Abu Zabi, które wcześniej w tym miesiącu zapowiadał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Rozmowy na temat zakończenia prawie czteroletniej wojny odbyły się w takim formacie w styczniu i były pierwszym trójstronnym spotkaniem tego typu od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Negocjacje nie przyniosły efektów, głównie ze względu na stanowisko Moskwy, która nie odstępuje od jednego ze swoich kluczowych warunków – całkowitego wycofania wojsk ukraińskich z Donbasu.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ ap/ yb/












































