Tygodniowy komentarz OFE i TFI
Część I OFE wcale nie uciekają z inwestycji w akcje
Na początek małe zadanie z matematyki:
W dniu 31 stycznia wartość aktywów funduszu OFE XYZ wynosiła 3 miliardy 108,5 miliona złotych, z czego w akcjach ulokowane było 29,04% (902,71 miliona złotych). Przez okres lutego akcje z portfela tego funduszu straciły na wartości średnio 12,11% za sprawą spadku kursów tych akcji na giełdzie. Ta 12,11 procentowa strata po przeliczeniu na złotówki dała stratę 109,3 miliona złotych. Na koniec lutego fundusz ten podał, iż wartość jego aktywów wynosi 3 miliardy 242,75 miliona złotych, z czego w akcjach ulokowane było 27,54% całego kapitału (893,05 miliona złotych). Czy fundusz ten sprzedał, czy dokupił w lutym akcji na giełdzie. Jeśli tak, to za ile?
No i odpowiedź jest bardzo prosta. Policzmy najpierw o ile złotych spadła wartość starych (tych trzymanych w dniu 31 stycznia) akcji w portfelu funduszu XYZ. Odejmując od 902,71 miliona 108,5 miliona (strata na akcjach w styczniu), wychodzi nam 793,41 miliona złotych. Gdyby fundusz ani nie kupił ani nie sprzedał akcji w lutym na giełdzie, to tyle powinna wynosić wartość jego akcji w dniu 28 lutego. W rzeczywistości, jak podał sam fundusz te akcje na koniec lutego były warte 893,05 miliona złotych. Skąd wobec tego wzięła się ta różnica pomiędzy 793,41 a 893,05 miliona złotych? Ano stąd, iż fundusz ten dokupił w lutym akcji za kwotę odpowiadającą właśnie tej różnicy, czyli za 99,65 miliona złotych.
Teraz druga część zadania. Skoro kupi akcje na giełdzie w lutym za 99,65 miliona złotych, to jaka to była część pieniędzy otrzymanych w lutym od ZUS? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy oszacować, ile pieniędzy otrzymał fundusz XYZ od ZUS w lutym.
Policzmy najpierw różnicę pomiędzy wartością aktywów na koniec stycznia i na koniec lutego. 3 miliardy 242,75 miliona minus 3 miliardy 108,50 miliona równa się 134,25 miliona złotych. O tyle wzrosła wartość aktywów w ciągu miesiąca. Nie zapominajmy jednak, że w tym czasie fundusz stracił na akcjach 109,3 miliona złotych. Odejmijmy wobec tego od wyniku tę stratę. 134,25 miliona minus (minus) 109,3 miliona (odjęcie liczby ujemnej to to samo co dodanie liczby dodatniej). Wynik? 243,55 miliona złotych. Ale to jeszcze nie koniec. W ciągu 28 dni lutego fundusz bowiem zarobił jakąś kwotę na papierach dłużnych. Kwota zainwestowana na koniec stycznia w papiery dłużne i lokaty bankowe to około 2 miliardy 205,79 miliona złotych (3108,5 902,71 = 2205,79). Przyjmijmy, że w okresie tym można było zarobić średnio 1% na tego typu inwestycjach. Daje nam to zysk w wysokości 22,06 miliona złotych. Musimy ten zysk odjąć od wcześniej otrzymanego wyniku. 243,55 22,06 = 221,49 miliona złotych. I tyle mniej więcej środków otrzymał nasz fundusz od ZUS w lutym. Teraz już łatwo można obliczyć, że na kupno akcji w lutym nasz fundusz wydał prawie 45% wszystkich pieniędzy otrzymanych od ZUS (9965 / 221,49 = 44,99%).
Podsumujmy. Fundusz XYZ otrzymał w lutym około 221 milionów złotych i 45% tej kwoty wydał na kupno akcji. Wcześniej wydawał średnio około 30% na kupno akcji. Wychodzi więc, że w tym miesiącu urządził sobie ładne zakupy.
Ci którzy uważnie prześledzili podane kwoty pieniędzy mogli zauważyć, iż cały czas opisywałem największy z funduszy emerytalnych, jakim jest OFE Commercial Union. W ten sam sposób policzyłem wielkość zakupów lub sprzedaży akcji oraz wartość otrzymanych środków od ZUS dla pozostałych 20 funduszy emerytalnych. Wyniki te przedstawia ta oto tabela. Zobaczmy może które OFE kupowały akcje w lutym, a które sprzedawały. Może zacznijmy od sprzedających, bo jest ich dużo mniej. Do grona sprzedających weszły: AIG (sprzedaż akcji za 34,28 miliona złotych), Skarbiec (4,30 miliona) Alianza (23,19 miliona), Arka (0,17 miliona), Kredyt Bank (4,36 miliona) oraz Rodzina (1,1 miliona). W sumie fundusze te sprzedały na giełdzie w lutym akcji za 67,40 miliona złotych. W tym czasie pozostałe fundusze zakpiły akcji w lutym za kwotę 312,90 miliona złotych. Po zsumowaniu zakupów i sprzedaży, wychodzi na, że wszystkie OFE razem wzięte kupiły w lutym akcji za kwotę około 245,49 miliona złotych. Zapewne jesteście troszkę zaskoczeni takim obrotem sprawy. Jak tutaj nie panikować i nie sprzedawać akcji, skoro Reuters oraz Prawo i Gospodarka głośno krzyczą, iż OFE sprzedają akcje i uciekają z tego typu inwestycji. Nie chcę być uszczypliwym, ale albo ktoś celowo kłamie, albo nie zna podstaw arytmetyki....
No dobrze, skoro wyjaśniliśmy sobie, iż w lutym OFE skupowały (no nie wszystkie, ale zdecydowana większość) taniejące akcje na giełdzie, to kto sprzedawał? Odpowiedź na to dam na końcu komentarza.
Zobaczmy teraz jak zmieniały się dokonywane zakupy akcji na giełdzie w kolejnych miesiącach. Przeliczyłem dane wstecz od listopada 1999 roku. Wyniki te zaprezentowałem na tym oto wykresie. Widzimy, że grudzień i czerwiec, to miesiące największych zakupów akcji. Co ciekawe nie było miesiąca, w którym OFE sprzedające akcje przeważałyby nad tymi kupującymi. Na wartość zakupionych akcji w danym miesiącu istotny wpływ ma wielkość otrzymanych środków od ZUS. Im więcej kwotowo można wydać na kupno akcji przy utrzymaniu tej samej części wydawanych pieniędzy. Tutaj także przeliczyłem dane wstecz do października 1999 roku, by zobaczyć jakie kwoty spływały od ZUS do OFE. Można to obejrzeć na tym wykresie. Widzimy, że pomimo ciągłego powiększania się zaległości ZUS wobec OFE, kwota przelewów rośnie i obecnie waha się w przedziale 800-900 milionów złotych. Wydanie 30% tej kwoty na kupno akcji daje wielkość 270-300 milionów złotych miesięcznie. Stawiam wobec tego tezę, iż na koniec marca w portfelach OFE będą akcje warte 3,4 miliarda złotych, a na koniec 2001 roku będzie to około 6 miliardów złotych. Za parę lat, fundusze wykupią większość akcji znajdujących się w obrocie giełdowym i zacznie się problem, jeśli ustawodawca nie zezwoli na inwestowanie większej części kapitału na rynkach zagranicznych. Na razie jednak siła rozpędu ceny akcji spadają. Sprzedają głównie mali inwestorzy oraz kilka funduszy inwestycyjnych. A wygląda to mniej więcej tak:
Pan X kupuje taniejące akcje firmy A po 60 złotych. Ustawia sobie stop-loss na poziomie 59 złotych. W tym czasie jakiś inny Pan sprzedaje akcje bojąc się, że spadna jeszcze niżej. Daje zlecenie sprzedaży po 58,9 złotego. To przebija poziom STOP ustalony przez Pana X. Nie czekając sprzedaje on zleceniem PKC swoje akcje po 58 złotych. Pech chciał, że inny jegomość (Pan B) kupił akcje po 58,5 stawiając poziom zamknięcia straty na 58,1 złotego. Po spadku ceny akcji X do 58 złotego nie czeka on, tylko daje zlecenie PKC i sprzedaje po 57 złotych. I tak to mniej więcej wygląda. Każdy kolejny dokłada się małą stratą, zbijając kurs akcji w dół, w dół, w dół.... I tak jak podczas hossy sytuacja jest dokładnie odwrotna, tak podczas bessy następuje samo napędzająca się spirala bessy. Dobrze, że co miesiąc z obrotu znikają akcje warte 250-300 milionów złotych. Znikają w czeluściach portfeli OFE. Myślę, że jeszcze troszkę... Zbliża się 21 maja, czyli data ustalenia rankingu funduszy przez UNFE (Urząd Nadzoru Funduszy Emerytalnych. Już teraz dostajemy (jako członkowie) ulotki zachęcając do pozostania na kolejne lata w danym funduszu. Myślę, że kwiecień i maj będzie naprawdę gorący. Będzie ciągnięcie kursów akcji do góry tak silne, że to co działo się w grudniu 2000 roku zblednie.
Na zakończenie tradycyjne wykresy obrazujące zmiany udziału akcji w portfelach OFE. Przypomnę tylko, że wykresy te pokazują średni udział akcji w portfelu w ciągu ostatnich 30 dni sesyjnych. To taki rodzaj średniej ruchomej, wygładzający linie pierwotną. Nie będę się rozwodził nad każdym wykresem z osobna. Wystarczy dokładnie się przyjrzeć, by zobaczyć, że pierwsze dni marca, to jeszcze większe zakupy akcji niż w lutym. Spryciarze nie musza dawać wysokich limitów kupna, aby podbierać tyle akcji, ile chcą. Mówię o funduszach.
Wykresy dynamiki udziału akcji w portfelach:
- cztery największe OFE
- wszystkie 21 funduszy razem wziętych,
- OFE PZU
- OFE AIG
- OFE Commercial Union
- OFE Nationale Nederlanden
Na zakończenie proponuję spojrzeć na wykres OFE10 na tle rzeczywistych wartości indeksu WIG Ciekawie też wyglądają indeksy (OFE10 oraz WIG) sprowadzone do wspólnej bazy równej 1000 punktów w dniu 30 września 1999 roku.
Wszystkie historyczne wartości indeksu OFE10 oraz WIG(*) są do ściągnięcia tutaj.
Część II TFI DWS już nie sprzedaje
Zauważyliście zapewne, iż z tygodnia na tydzień coraz więcej uwagi poświęcam funduszom emerytalnym, a coraz mniej funduszom inwestycyjnym. No cóż. Te pierwsze z miesiąca na miesiąc są coraz większe. Te drugie stoją w miejscu od pewnego czasu. Obecnie wartość aktywów wszystkich OFE wynosi ponad 11,1 miliarda złotych, podczas gdy aktywa wszystkich TFI (razem z funduszami papierów dłużnych oraz rynku pieniężnego) wynoszą około 5 miliardów złotych. Rola TFI wyraźnie maleje jeśli rozpatrywać je pod względem wpływu podejmowanych decyzji inwestycyjnych na koniunkturę giełdową. Mimo wszystko spójrzmy na zmieniający się w czasie udział akcji w portfelach czterech największych funduszy TFI jakimi są: Pioneer I (zrównoważony), DWS III (akcyjny), Pioneer III (akcyjny) oraz DWS I (zrównoważony). Fundusz Pioneer w obydwu kategoriach utrzymuje cały czas wysoki poziom akcji w portfelu, co jest równoznaczne z brakiem wyprzedaży akcji podczas bieżącej fali spadkowej na giełdzie. TFI DWS wcześniej dość mocno sprzedawał akcje, zmniejszając ich udział w portfelu bardziej, niżby to wynikało z samego spadku wartości starych akcji. Jednak teraz od kilku dni spadek udziału akcji w portfelu jest proporcjonalny do spadku wartości akcji na giełdzie. A to oznacza wstrzymanie się ze sprzedażą kolejnych akcji. Czekamy wobec tego na rozpoczęcie zakupów. Czy już w tym tygodniu? A może zwycięży chciwość i chęć odkupienia akcji jeszcze taniej? Myślę, że fundusze TFI także wiedzą, iż przed 21 maja (bardzo ważna data dla OFE) zacznie się podobne podgrzewanie kursów akcji, jakie miało miejsce w grudniu ubiegłego roku. Warto wobec tego mieć trochę akcji w portfelu przed tą datą. Sprytniejsi zaczną kupować już w kwietniu. Ja jednak radziłbym jeszcze trochę poczekać, aż spadający nóż wbije się twardo w podłoże. Niech to dno wyznaczą właśnie najwięksi uczestnicy rynku, jakimi są fundusze OFE oraz TFI. Kupno akcji i późniejsza sprzedaż z małą stratą nakręca spiralę bessy i uszczupla nasze portfele. A teraz zobaczcie jak zmieniał się wspomniany udział akcji w portfelach TFI:
- Pioneer I ,
- Pioneer III,
- OFE DWS I,
- OFE DWS III
I to by było na tyle. Mam nadzieję, ze nie zanudziłem.
Jacek Maliszewski



























































