Europejskie indeksy wczoraj charakteryzowały umiarkowane zmiany, na co wpłynęła niewielka ilość danych - jedyne znaczące, które spłynęły ze Stanów zniosły się wzajemnie - słabsze dane o produkcji przemysłowej zrównoważył wzrost indeksu NAHB do poziomu najwyższego od czerwca.
Lepsze od oczekiwanych wyniki kwartalne Citigroup i Halliburton nie wpłynęły co prawda na zachowanie indeksów, jednak z pewnością nie pogorszyły nastrojów - niemiecki DAX ustanawia kolejne lokalne szczyty, zaś turecki ISE100 już dawno pokonał szczyt hossy z 2007 roku i rośnie piąty miesiąc z rzędu. Na zachowanie się indeksów w najbliższych dniach będą miały wpływ z pewnością wyniki kwartalne amerykańskich spółek i sygnały o krokach Fedu w celu pobudzenia koniunktury.
Dziś wysyp kolejnych 10 raportów kwartalnych spółek zza oceanu - do zakończenia sesji w Europie poznamy 8 z nich. Wczoraj po zamknięciu sesji w Stanach Apple opublikował swój raport, którego wyniki okazały się gorsze od oczekiwanych, co przełożyło się na dzisiejsze spadki spółek technologicznych w Azji. Z danych makro dowiemy się, jaka była kondycja rynku pierwotnego amerykańskich nieruchomości we wrześniu - negatywne odczyty zapewne przyspieszą odkręcenie przez Fed kurka z dolarami. Z danych lokalnych poznamy produkcję przemysłową z ubiegłego miesiąca.
Dolar wskutek dzisiejszych spadków w Azji umacnia się lekko do euro, podchodząc pod poziom 1,39, zaś w stosunku do jena oddala się od okolic 15-letnich dołków. Złoto i srebro poruszają się w trendzie horyzontalnym tuż pod swoimi szczytami.
Marcin Bielicki
Makler Papierów Wartościowych
Dom Maklerski FIO


























































