O tym, że znani ze stworzenia serwisu z plikami video, przedsiębiorcy zdecydowali się kupić podupadający portal poinformowano na blogu Delicious. Przejęta witryna udostępnia narzędzia pozwalające na gromadzenie i kategoryzację linków do ulubionych stron WWW. Użytkownicy mogą tworzyć własne listy ulubionych stron oraz polecać je znajomym.
Czasy świetności Delicious.com ma już dawno za sobą, ale nie zniechęciło to nowych właścicieli. Niewątpliwie portal to wciąż znana marka, której potencjał w połączeniu z doświadczeniem twórców YouTube może pomóc w odzyskaniu zaufania użytkowników. Fani serwisu, którzy chcą z niego nadal korzystać, muszą wyrazić zgodę na przekazanie wszystkich danych nowemu właścicielowi.
Portal Delicious.com zadebiutował w sieci w 2003 roku jako projekt Joshua Schachtera. Początkowo działał pod adresem del.icio.us, ale liczne pomyłki zmusiły właścicieli do zmiany domeny. W 2005 r. Popularny wówczas serwis został kupiony przez Yahoo. W Polsce sukces serwisu, bez skutku chcieli powtórzyć m.in. twórcy projektu Elefanta.pl.
Komentuje Arkadiusz Hajduk, fundusz SpeedUp Venture Capital Group | |
| Przejęcie Delicious to bardzo dobra wiadomość dla użytkowników. Serwis kupiony przez Yahoo w roku 2005, przez ostatnie lata, a szczególnie po odejściu J. Schachtera w roku 2008, nie rozwijał się i marnował zaangażowanie milionów użytkowników, którzy zapisali w serwisie ponad 200 milionów ulubionych stron. Nadzieję na lepsze czasy daje sam proces migracji użytkowników na nową platformę. Zaledwie 24 godziny po informacji prasowej użytkownicy dostali email z prostą instrukcją migracji, która działa bezproblemowo. Jeżeli tak dalej pójdzie, możemy zobaczyć odrodzenie del.icio.us, co jest możliwe patrząc na mało agresywną konkurencję narzędzi Google Bookmarks i Pinboard. Wygląda też na to, że żaden startup nie wykorzystał zastoju del.icio.us. |
Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl
Zobacz też:
» Współpraca z Groupon - sukces czy przekleństwo sukcesu?
» 600 tys. dla pomysłodawcy etui na dokumenty
» 350 tys. zł za serwis z teleturniejami w internecie
» Współpraca z Groupon - sukces czy przekleństwo sukcesu?
» 600 tys. dla pomysłodawcy etui na dokumenty
» 350 tys. zł za serwis z teleturniejami w internecie




























































