Rozszerzenie UE musi uwzględniać Serbię, bo bez tego kraju nie ma kompletnej Unii - oświadczył premier Donald Tusk po spotkaniu z serbskim prezydentem Aleksandarem Vucziciem w Belgradzie. Jak podkreślił, Serbia, Polska i UE mają wspólne interesy.


Szef polskiego rządu rozpoczął wypowiedź na konferencji prasowej w języku serbskim, co docenił Vuczić.
Tusk zaznaczył, że jego zdanie o miejscu Serbii w Europie i o polsko-serbskiej przyjaźni nie zmieniło się na przestrzeni lat. "W tych trudnych czasach, wiedząc, że są różnice w kilku ważnych sprawach między Serbią a Polską, umiejętność budowy zaufania, empatii, zrozumienia jest czymś bezcennym" - powiedział.
Wśród tematów rozmów z Vucziciem Tusk wymienił nielegalną migrację. Zaznaczył, że polskie stanowisko dotyczące ochrony europejskiej granicy jest zrozumiałe i akceptowane przez jego rozmówcę.
Tusk wyraził też uznanie dla Serbii za świadczoną Ukrainie pomoc humanitarną. "My dobrze rozumiemy, dlaczego w sprawach relacji z Rosją mamy różne poglądy. Tym bardziej doceniam nasze wzajemne zrozumienie, jeśli chodzi o takie kwestie, jak humanitarna pomoc dla Ukrainy i to, że potrafimy rozmawiać o sytuacji na polskiej wschodniej granicy, o Białorusi, o Rosji przy czasami różnych stanowiskach, ale ze wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem" - powiedział.
Premier przyznał, że po długiej i otwartej rozmowie stanowisko Serbii w tej kwestii jest dla niego bardziej zrozumiałe. "Jestem przekonany, że nasza rozmowa otwiera o wiele szerszą perspektywę, jeżeli chodzi o współpracę między całą UE a Serbią, między Polską a Serbią, ale będzie (też) sprzyjała coraz bardziej jednolitej polityce zagranicznej" - mówił.
"Ja bardzo serio mówię o perspektywie europejskiej dla państw bałkańskich, które są nią zainteresowane. Rozszerzenie UE musi uwzględniać Serbię, bo nie ma kompletnej UE bez Serbii" - powiedział Tusk, zaznaczając, że z pewnością będzie to trudny proces.(PAP)
reb/ sno/ akl/




























































