|
Śniadanie to podstawa
Śniadanie powinno dostarczyć nam około 25% energii potrzebnej w ciągu dnia. Osoby, które rezygnują z jedzenia śniadań, są narażone na zasłabnięcie, a już na pewno na mniejszą produktywność pracy umysłu, która utrzymuje się do czasu zjedzenia jakiegoś posiłku. Co więcej, śniadanie zmniejsza nasz apetyt w późniejszych godzinach, więc lunch może być niewielki. I w końcu śniadanie pomaga właściwie rozłożyć spalanie kalorii na cały dzień. Lekarze alarmują, że rezygnowanie ze śniadania może doprowadzić do hipoglikemii, czyli obniżenia poziomu cukru we krwi, któremu towarzyszą zimne poty, brak sił, a nawet omdlenia. Osoby nie jedzące śniadań są też częściej niecierpliwe i agresywne, miewają bóle głowy, a czas ich reakcji się wydłuża.
A zatem każdy powinien zaczynać dzień od śniadania, ale w szczególności dzieci. Dlaczego to takie ważne w ich przypadku? To proste: bo rosną.
Czy ty również należysz do osób, dla których poranną wymówką jest brak apetytu? Czy wydaje ci się, że zaraz po przebudzeniu nic nie przełkniesz? Powinieneś to zmienić. W jaki sposób? Zacznij od małych porcji oraz lekkich przekąsek i stopniowo, w ciągu najbliższych dni lub tygodni zwiększaj porcje. Dobrą metodą jest też pójście wieczorem spać z pustym żołądkiem.
|
Rano na naszych talerzach nie może zabraknąć produktów zbożowych, czyli na przykład müsli, płatków śniadaniowych czy chleba, najlepiej pełnoziarnistego. Do tego mleko, jogurt lub ser oraz jakiś owoc i już mamy pełnowartościowe śniadanie. Wybór składników śniadania wydaje się prosty? Nic bardziej mylnego… Płatki śniadaniowe, często reklamowane jako zdrowy składnik śniadania dla dziecka, mają często za dużo cukru, tłuszczu i sodu, aby można było je nazwać zdrowym posiłkiem. Problemem bywa również za mała ilość błonnika. To wyniki międzynarodowego testu wykonanego przez czasopisma i organizacje konsumenckie z całego świata, w którym badaniom poddano płatki śniadaniowe z 32 krajów z pięciu kontynentów. W teście uczestniczył również „Świat Konsumenta” z ośmioma produktami z polskich sklepów.
Ogólna jakość odżywczo-fizjologiczna siedmiu marek przebadanych płatków z Polski została oceniona dostatecznie, jeden produkt uzyskał natomiast ocenę mierną. Wszystkie płatki wypadły najgorzej w badaniu na zawartość cukru – mają go od 20 do 34%. Nie ma przy tym znaczenia, czy na opakowaniu widnieje napis, iż płatki zawierają miód: pod względem odżywczo-fizjologicznym nie jest on korzystniejszy od cukru. Część płatków z testu zawiera ponadto zbyt mało błonnika, wspomagającego pracę jelit i przedłużającego uczucie sytości.
Z polskiego rynku w ramach testu przebadano płatki: Chaber Jaśki Czekoladowe, Granex Płatki Śniadaniowe o smaku czekoladowym, Lubella Mlekołaki Choco Kulki i Mlekołaki Miodokulki, Nestle Nesquik, Nestle Miodowy Cheerios Honey Nut, Obst Miodusie Pierścionki Zbożowe oraz Kółeczka Zbożowe wyprodukowane przez Brüggen Polska dla Tip. Wszystkie produkty poddano badaniom w akredytowanym laboratorium na zawartość tłuszczu ogółem oraz na skład kwasów tłuszczowych, a także zawartość cukrów, sodu i błonnika. Porównano je także z płatkami sprzedawanymi w innych krajach.
Pełen test na: www.swiatkonsumenta.pl.



























































