Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się nowym rekordem WIG-u. Tzw. dzień trzech wiedźm okazał się udany dla posiadaczy akcji. Także WIG20 ustanowił nowy szczyt hossy, czemu towarzyszyły ponadprzeciętnie wysokie obroty. Słabość kontynuował jednak szeroki rynek, na którym łatwiej było znaleźć spadki aniżeli wzrosty.


Był to trzeci piątek miesiąca kończącego kwartał, co oznaczało wygasanie grudniowych serii kontraktów terminowych i opcji. W giełdowym żargonie był to dzień „trzech wiedźm”, który (zwłaszcza w dawniejszych latach) potrafił przynosić ponadprzeciętnie wysoką i nieprzewidywalną co do kierunku zmienność. Tym razem ponadprzeciętnie wysokie były jedynie obroty.
WIG zyskał w piątek 0,93% i finiszował z wynikiem 115 549,91 punktów. W ten sposób najstarszy indeks GPW ustanowił nowy rekord wszech czasów, nieznacznie poprawiając poniedziałkowy szczyt. Wszystko to działo się przy podwyższonej aktywności inwestorów. Wartość obrotów na rynku głównym podsumowano na niespełna 3,9 mld złotych. Z tego prawie 1,4 mld zł dołożył fixing.
ReklamaZobacz także
WIG20 zwyżkował o 1% i zameldował się na poziomie 3 146,48 pkt. – czyli najwyżej od marca 2008 roku. To także nowy szczyt trwającej od przeszło trzech lat hossy. W zamkniętym właśnie tygodniu WIG20 zyskał 2,3%, przez ostatnie dwa tygodnie notując tylko jedną spadkową sesję.
Ponownie wyraźnie słabiej spisał się tzw. szeroki rynek. Wprawdzie mWIG40 zdołał jeszcze zyskać 1%, ale już sWIG80 zaliczył spadek o 0,26%. Warto odnotować, że w skali całego tygodnia ten indeks spółek mniejszych spadł o 2% i zniżkował przez wszystkich pięć sesji tego tygodnia. Ponadto ponownie na GPW więcej spółek znalazło się pod kreską niż na plusie. Dodatkowo więcej niż co dwudziesta notowana spółka wyznaczyła dziś przynajmniej roczne minimum kursu.
Mamy zatem sytuację, gdy rekordom WIG-u i WIG-u 20 oraz wysokim obrotom towarzyszy osuwanie się większości rynku. Gołym okiem widać, że tegoroczny rajd św. Mikołaja bazuje na kapitale zagranicznym, który zwykle ogranicza się do największych i najbardziej płynnych spółek.
W gronie 20 blue chipów najlepiej spisały się walory Santander Polska, które zyskały 3,5%. Kolejne na liście zwyżkujących też były banki: mBank (+3,2%) oraz Alior (3,2%). Tuż za nimi z kolejnym rekordowym kursem zamknięcia uplasowały się papiery KGHM-u. Historyczny szczyt poprawiły także notowania PZU (+1,6%). Pod kreską znalazły się m.in. walory PGE, LPP (ale z historycznym rekordem śródsesyjnym) oraz Orange Polska i Pepco.
Z kolei w mWIG-u brylowały papiery BNP Paribas Polska (+4,8%) i to był kolejny bank na liście najmocniej zwyżkujących. Z kolei na liście największych spadków w oczy rzucały się walory Mennicy, które przeceniono o ponad 5%. Była to kontynuacja korekty (po -7,2% w czwartek) z ostatnich tygodni, kiedy to kurs giełdowego dewelopera i zarazem dystrybutora metali szlachetnych wzrósł o przeszło 60%. Za to o prawie 5% zwyżkowały notowania DataWalk po tym, jak Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni podpisało z wrocławska spółką porozumienie o współpracy.
KK

























































