Trzy czwarte mieszkań kupujemy za gotówkę?

analityk Bankier.pl

Od kilku lat Narodowy Bank Polski publikuje szacunki udziału środków „gotówkowych” w zakupach mieszkaniowych w największych miastach. Wskaźnik piął się w górę, sięgając pod koniec 2017 r. 74 proc. Nie oznacza to jednak, że trzy z czterech mieszkań są kupowane bez udziału kredytu.

Inwestowanie w nieruchomości na wynajem często wskazywane są jako istotna przyczyna rosnącego popytu na rynku mieszkaniowym. W wielu komentarzach podkreśla się, że Polaków do takiej formy pomnażania majątku mogą zachęcać niskie stawki na bankowych depozytach oraz przekonania dotyczące bezpieczeństwa inwestowania „w cztery ściany”.

(fot. Tomasz Gawalkiewicz / FORUM)

W dyskusjach często przywołuje się także dane publikowane w cyklicznych raportach Narodowego Banku Polskiego. Bank centralny przygotowuje szacunki dotyczące wartościowego udziału zakupów gotówkowych na rynku pierwotnym mieszkań w siedmiu największych miastach kraju.

Dane dostępne są od 2014 r., a od 2015 r. obliczenia ekspertów oparte są na informacjach o wypłatach kredytów pochodzących z banków, a nie przybliżeniach bazujących na liczbach dotyczących całego sektora.

Gotówkowe szacunki

Jeszcze w połowie 2015 r. wskaźnik ten wynosił 59 proc., by później szybko piąć się w górę. Pod koniec 2016 r. sięgnął rekordowych 74 proc., a wynik ten został powtórzony w IV kwartale 2017 r. Najnowsza edycja raportu NBP pochodzi z I kw. 2018 r. i przedstawia szacunek na poziomie 71 proc.

Szacunek udziału zakupów gotówkowych na wybranych 7 rynkach pierwotnych nieruchomości mieszkaniowych
Szacunek udziału zakupów gotówkowych na wybranych 7 rynkach pierwotnych nieruchomości mieszkaniowych (NBP)

W doniesieniach o danych publikowanych przez bank centralny często pojawia się sformułowanie, które może wprowadzać odbiorców w błąd. Mówi się o tym, że „trzy na cztery mieszkania kupiliśmy za gotówkę”. Sugeruje to, że Polacy masowo przerzucają swoje oszczędności na rynek nieruchomości. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka, nie tak drobnych, szczegółów.

Po pierwsze, NBP publikuje dane dotyczące wartości transakcji. Można zatem najwyżej powiedzieć, że „trzy z czterech złotych wydanych na rynku nieruchomości” (z zastrzeżeniami, o których poniżej) pochodziły nie z kredytu, a z innych źródeł.

Po drugie, dane dotyczą wyłącznie siedmiu największych miast w Polsce i tylko rynku pierwotnego. Jest to zaledwie wycinek rynku mieszkaniowego. W 2016 r., według szacunków Andrzeja Prajsnara z portalu RynekPierwotny.pl, odpowiadał on około 30 procentom wartości obrotu mieszkaniami w Polsce.  

Po trzecie, szacunek bazuje na przybliżonych danych. Bank centralny w pierwszym kroku określa wartość wypłat kredytów mieszkaniowych w kwartale, a następnie w oparciu o dane Związku Banków Polskich przyjmuje za jaką ich część odpowiada 7 największych miast. Co ciekawe, w tabelach NBP podawana jest wartość wypłat łącznie z wkładem własnym, w przypisie określonym na poziomie 20 proc. Obliczenia zgadzają się jednak, jeśli zechcemy je powtórzyć, dla wkładu sporo wyższego, bo ok. 25-procentowego.

W drugim kroku eksperci biorą pod uwagę liczbę sprzedanych mieszkań (na rynku pierwotnym w wybranych miastach, na podstawie danych REAS) i mnożą ją przez średnią cenę metra kwadratowego oraz średnią powierzchnię (w oparciu o informacje z GUS). Ten element daje szacunkową wartość transakcji. W trzecim kroku od wartości transakcji odejmuje się wartość wypłaconych kredytów. To, co pozostaje, traktowane jest jako zakupy „gotówkowe”.

W rzeczywistości brakuje wiarygodnych danych, które pozwoliłyby precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, jaka część transakcji na całym rynku nieruchomości mieszkaniowych odbywa się bez udziału bankowego finansowania. Można jednak podejrzewać, że jest sporo niższa, niż sugerują to analizowane przez NBP zakupy od deweloperów w największych miastach.

Co sądzisz o inwestowaniu własnych lub pożyczonych pieniędzy w nieruchomości? Rozpoczynamy badanie Bankier.pl poświęcone inwestycjom w najem mieszkań i zapraszamy do wypełnienia ankiety. Jeśli nie wyświetla się ona poniżej, można znaleźć ją także TUTAJ.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 0 bmwm6jp

Wniosek taki, że 75% mieszkań kupują Polacy pracujący za granicą bo ci co zostali w kraju zwykle nie stać na dostatecznie duży kredyt aby kupić mieszkanie. 25% kupujących mieszkania to rezydenci Polski, którzy mają dostateczne dochody aby otrzymać kredyt bankowy.
Gdyby nie Euro to ludzi nie byłoby stać na własne mieszkanie...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 20 independentswistak

Wiadomo prawie dokładnie, ile mieszkań jest kupowanych na kredyt - GUS podaje liczbę transakcji lokalowych (a więc łącznie z usługowymi) w 2017 roku w całej Polsce (minimalnie poniżej 200 tys.), a KNF podaje, ile kredytów udzielono na zakup mieszkania (120 tys.). Wniosek z tego jest taki, że co najmniej 60% mieszkań kupowanych jest na kredyt. Szczegóły można zobaczyć tu:

http://wdomachzbetonu.pl/raporty-raporty-raporty/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 39 mb-1

Nie chce mi się w to wierzyć.
Chyba, ze mowa tu o gotówce z banku.
Może odwrotny trend jest przy budowie swojego domu, bo tutaj mam info z kilku firm budowlanych, że 90% jedzie na kredycie i na ogół i tak nie starcza, aby dokończyć budowę. Problem jest głownie w galopujących cenach materiałów, robocizny i braku pracowników, np. proces budowy systemem tradycyjnym uwzględniając przerwy to min 7 miesięcy, w tym czasie często ludziom brakuje 15-20% budżetu, aby dokończyć inwestycję i zamieszkać.

Koszty budowy, zależy gdzie i z jakich materiałów, ale ostatnio dostałem wycenę - dom parterowy 96m kw. +24m kw. garaż w bryle - 330k PLN netto do stanu tzw. deweloperskiego. Cena nie obejmuje kosztów przyłączenia do prądu, gazu, ścieków, itp, wyposażenia kotłowni, ale jest podłogowe na całej powierzchni nie licząc kotłowni i garażu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 13 jasiek2017

"Nie chce mi się w to wierzyć.
Chyba, ze mowa tu o gotówce z banku."
moze przeczytaj jeszcze raz artykuł nt co jest gotowka a co kredytem

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl