Według strony gruzińskiej, w nocy Rosjanie zbombardowali bazę wojskową oraz centrum radarowe oddalone o kilka kilometrów od Tbilisi. Obyło się bez ofiar, a straty prawdopodobnie są niewielkie. Nocą pociski miały też spadać na położone niedaleko granicy z Osetią miasto Gori. Sami Rosjanie zaprzeczają doniesieniom o bombardowaniach i twierdzą, że to Gruzini wciąż prowadzą operację w Osetii. Rosyjskie media donoszą, że w porannym ostrzale stolicy Osetii Południowej Cchinwali zginęły 3 osoby, a 18 zostało rannych.
Walki prawdopodobnie nasilają się także w drugiej ze zbuntowanych republik, Abchazji. Wczoraj dochodziło do gruzińsko-rosyjskich starć w wąwozie Kodori, a dzisiaj światowe agencje doniosły, że Rosjanie zwiększyli liczebność swoich wojsk do dziewięciu tysięcy.
Rezultatu nie przyniosły na razie międzynarodowe mediacje. Szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner spotkał się w Tbilisi z gruzińskim prezydentem Micheilem Saakaszwilim, a dzisiaj ma udać się do Rosji.
Źródło:IAR



























































